1/30/2014

Glonojad

Druga a zarazem ostatnia maseczka, którą otrzymałam w mikołajkowej paczce od Hexxi 
Aqua Marina bo dziś o niej mowa to z pewnością maseczka dla hmm...koneserów..


Zamknięta jest w typowym lushowym pudełeczku, którego design bardzo mi odpowiada. Skład widoczny czarno na białym - a raczej odwrotnie biało na czarnym :) 



Nie mogę nie wspomnieć o Wioli, która miała wybitnie pracowite święta bo widziałam ją parę razy u Was na lushowych kosmetykach :)



Maseczka a w zasadzie czyścik (Hexx podpowiedziała mi, że można jej używać tak i tak) ma postać hmm sami zobaczcie :) powiedzmy orientalną ...

 Jej zadaniem jest oczyszczenie skóry z toksyn oraz jak czytam na Wizażu - klik - trudów codziennego życia :)
Jako czyścik pasta sprawdza się świetnie - usuwa nie tylko zanieczyszenia ale i naskórek, w efekcie czego skóra jest gładsza i ładnie napięta..Oczyszcza wspaniale - w celach poznawczych próbowałam jeszcze "domywać" micela ale nie było takiej potrzeby.
Jako maseczka u mnie nie sprawdziła się zbyt dobrze - wiem dlaczego - winowajcą może być tutaj aloes, który nie działa kojąco na moją skórę a wręcz przeciwnie - dziwnie ją podrażnia.



Teraz najtrudniejsze zadanie - opisać zapach ...Nie to żeby śmierdziało tak jak wygląda hehe ;) moim zdaniem pachnie identycznie jak kiełki rzodkiewki plus glina :)
A wygląda jak wygląda ;) niektórzy piszą, że przypomnia sushi - dla mnie to ewidentnie glonojad :)

Odważylibyście się?
Miałyście do czynienia z maseczkami Lush? Macie swoją faworytką?
Jak reagujecie na aloes w kosmetykach?


54 komentarze:

  1. wygląda... co tu dużo mówić jak towot wymerdany z budyniem :D
    trochę do savon noir podobna...także może by się u mnie spisała ale Lush za daleko jest chlip chlip

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co to towot ale z grzeczności nie zaprzeczę ;)
      Noo a wiesz jaki mam stosunek do savon noir - czarna ...

      Usuń
    2. taki smar do maszyn wszelakich :D

      Usuń
    3. Nawet ja wiedziałam co to Towot :)
      Co do Aloesu, małe ilości mi nie przeszkadzają. Jednak po zakupieniu szamponu Equilibry z 20% aloesu, postanowiłam przystopować z entuzjazmem. Ała!

      Usuń
  2. kilka razy wąchałam ten czyścik, bo bardzo się polibiłam z Angels on Bare Skin, Herbalism i Buche de Noel, więc chciałam też Aqua Mariny wypróbować, ale dla mnie śmierdzi rybami :D więc raczej nigdy jej nie kupię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam przyjemność spróbować Aniołków a teraz mam jeszcze Buche i tak zdecydowanie bardziej mi odpowiadają również pod względem zapachowym :)

      Usuń
  3. Aqua Marina to tzw. czyścik, który może być maseczką. Nie odwrotnie :P

    Jestem od niej uzależniona :))) Zapach oswoiłam, ale na początku było średnio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i jeszcze jedno, bo pojęcie maseczka też może być różnie dobierane. Po prostu nakładam cieniutką warstwę i zostawiam na parę chwil, po czym zwilżam twarz i robię delikatny masaż, zmywam :)

      Usuń
    2. Oj to pomieszałam - wydawało mi się że to taka maseczka jak Katastrofa od Ciebie którą ukochałam sobie :) i że przy okazji jest czyścikiem - jestem taka durna :) buź, buź :*

      Usuń
    3. Krejzolka :*
      Katastrofa to faktycznie maska, ale Aqua Marina to klasyczny czyścik :)))

      Usuń
    4. To się wyjaśniła tajemnica czemu mnie podpodrażnił aloesik - jak go trzymałam na pysku 20 minut :D echh :*

      Usuń
  4. CIekawie wygląda. Jestem ciekawa, jaka jest w dotyku :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama pasta jest gładka a to zielone bardzo delikatne :)

      Usuń
  5. Wygląda ohydnie, myślę, że skutecznie by mnie to zniechęciło do stosowania, chociaż z drugiej strony... czego się nie robi, żeby być piękną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ;) jesteśmy w stanie wiele znieść w imię celu nadrzędnego ;)

      Usuń
  6. O boże :D Ale nie miałam i chyba nie będę miała, bo na moją skórę aloes też źle działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robi wrażenie ;) Ciągle zastanawiam się dlaczego aloes tak działa:( przecież ma takie wspaniałe właściwości :)

      Usuń
  7. hmm nie próbowałam jeszcze masek ani czyścików z lusha... mnie tam wygląd tego produktu nie odstrasza. jak będę koło lush'a przechodzić to wejdę i obadam z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wiele możliwości ;)dla każdego coś miłego - Lush ma swojej ofercie mnóstwo ciekawostek :)
      Bardzo słysznie - bo nie taki wilk jak go malują :)

      Usuń
  8. Odważyłabym się :) Czyściki z Lusha, podobnie jak maseczki to coś co interesuje mnie najbardziej. Na resztę nie mam wybitnego chciejstwa, ale angel of bare skin oraz of course aqua marina to coś co prędzej czy później musi do mnie trafić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się bardzo podobała maseczka jagodowa - chciałabym jeszcze owsianą a z czyścików ten karmelowy popcorn i chyba byłabym usatysfakcjonowana maseczkowo - czyścikowo :)

      Usuń
  9. Mam próbkę Aqua Marina, bo na początku napaliłam się na nią jak szczerbaty na suchary, ale zapach łososia bo tak mi się kojarzy jakoś mnie nie przekonał. Zdecydowałam się na czyścik, ale popcornowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam Twój wpis - karmelowy popcorn musi pachnie obłędnie :)

      Usuń
  10. Niezły glonojad :) Fajnie, że się sprwdził!
    Ja aloes ljublju. Ty wiesz ;) Dziś nawet nałożyłam sobie na paszczę pierwszy raz serum, które aloes ma na pierwszej pozycji i mam wrażenie, że moja skóra jest wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam odlewkę od Hexx, byłam ogromnie zadowolona z działania. mnie aloes nie podrażnia :) co ciekawe, nie pamiętam zapachu, więc pewnie strasznie mi nie przeszkadzał.

    swoją drogą, co nie widzę Lusha na blogach, to ten kosmetyk był sporządzony przez Polaka. dużo nas w tej firmie pracuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do zapachu to nie jest taki straszny, potwierdzam :)
      Dokładnie - też mam takie obserwacje, że dużo nas tam ;) a Wiola to już wogóle się narobiła :)

      Usuń
  12. Fuuu, wygląda okropnie :)) Ale jak zdziera i dobrze oczyszcza, to nadaje się dla mnie idealnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczyszczaczem jest znakomitym bez dwóch zdań :)

      Usuń
  13. Od razu mi sie przypomnialy nasze pogaduchy o rybkach :P Mialam kiedys glonojada. Przezyl 15 lat i byl ogromny!!! Na aloes reaguje dobrze, czyli koi moja skore, szczegolnie po depilacji uzywam zelu aloesowego, zeby ukoic podraznienia. Maseczek srednio uzywam, a juz tym bardziej tych z lusha, bo one maja bardzo krotki termin przydatnosci :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) rybki...śliski temat hheheeh
      Ho hooo hoooOOO 15 lat glonojad - żywotny paskud ;)
      Aloes u mnie powoduje zaczerwienienie a w krańcowej formie zaognienie wręcz naczynek :( Ja sobie (za radą Hexx) mrożę :)

      Usuń
    2. Mrozysz, mowisz :-) hmmm. To jak tak mozna, to moze sobie jakas lajsne przy okazji, choc marne szanse na to, bo ja raczej z dala od maseczek :)

      Usuń
  14. Będę miała na uwadze podczas następnych zbiorowych zakupów.
    Bare On Angel Skin, którego z wielką przyjemnością używałam, narobił mi apetytu na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja bym z chęcią się odważyła, konsystencja mi się widzi, no i sushi lubię ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to dla CIebie powienno być zatem szaleństwo :) spróbuj jeśli będziesz mieć okazję a na pewno nie pożałujesz :)

      Usuń
  16. Dla dobra cery odważyłabym się, ale faktycznie wygląda przerażająco, zapach, z tego co opisujesz, też by mnie nie zachwycił, ale cóż... piękno czasem wymaga poświęceń ;)
    Buziaki Kochana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Czasem warto się przemóc ;)
      Buziaczki Taniczko :)

      Usuń
  17. Chętnie bym wypróbowała bo ważne są efekty, to jak działa... ale muszę przyznać że nie wygląda zachęcająco

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba przez używanie Savon Noir udowodniłam, że niczego się nie boję. Tyle, że to wygląda jak rozbełtany tuńczyk z puszki z jakimiś glonami :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Aqua Marina zaraz po LTGTR jest moim ulubionym czyścikiem. Kocham ją za to co robi z moją cerą :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam i bardzo ją lubiłam do mycia buzi, choć zapach nie koniecznie mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wygląda mało zachęcająco, jakby była spleśniała:D
    U mnie raczej też by się nie sprawdziła jako maska, bo z aloesem się średnio lubię.

    OdpowiedzUsuń
  22. mialam, sprawdzila sie przyzwoicie, ale mam innych ulubiencow w tej kwestii. Dla mnie pachnie pomieszaniem pudru, gliny, glonow i wapna. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dla mnie wygląda trochę jak zgniły tuńczyk z puszki :]
    Aleee nie to, żeby mnie to jakoś specjalnie zraziło, ja tam lubię takie dziwne konsystencje w maseczkach więc jeszcze bardziej mnie to zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie powiem jak mi to wygląda fuj, masakra ale jak działanie ma dobre to jakoś idzie to przecierpieć :)

    OdpowiedzUsuń
  25. zapach nie do końca mi podpasował ale uwielbiam ten czyścik :)

    OdpowiedzUsuń
  26. O wow... Wygląda niesamowicie. Dzięki za info, że nie pachnie tak jak wygląda :D Nie miałam nigdy produktu tego typu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam okazję w sklepie poczuć jej zapach i nie zachęcał do kupna.

    OdpowiedzUsuń
  28. Oryginalny wygląd, ale lubię takie dziwadła :D

    OdpowiedzUsuń
  29. jakoś tak wygląda dziwnie nie wiem czy bym kupiła jak by zobaczyła tą konsystencje :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger