11/02/2013

Żel do mycia w piance Yogi Flow Rituals - magiczna radość

Obok poznawania wspaniałych ludzi, którzy z czasem stają się przyjaciółmi mam możliwość testowania kosmetyków, których nigdy nie miałabym możliwości doświadczyć na własnej skórze.
Tak jest w przypadku:


Rituals, Yogi Flow Foaming Shower Gel (Żel pod prysznic w piance)


którą dostałam od Kasi Śmietasi - holender - fajnej dziewczyny...jak ktoś zauważył - mojej czarodziejki :)

Nigdy wcześniej nie miałam okazji bawić się stosować pianki w żelu:)
Wiecie już, że jestem gapowata i nieco przyślepawa ...także no oprócz obiecanej ajurwedy miałam też niezłą zabawę, bo naprawdę chwilę trwało zanim nauczyłam się odpowiednio dozować ten gadżet :)

Po pierwsze primo - najzupełniej w świecie zakochałam się w tym kosmetyku z powodu oszałamiającego zapachu - skrzyżowanie świeżości, delikatnej róży i orientalnych przypraw porwało mnie do góry i trochę lewitowałam:)

W myśl koncepcji Ayurvedy wszystko składa się z pięciu żywiołów..Elementy te to, przestrzeń (akaśa), powietrze (waju), ogień (agni), woda (dźala) i ziemia (prythwi). Istoty żyjące posiadają jeszcze jeden element: jest to prana. Prana to siła życiowa, podstawowa energia odpowiadająca za fizyczne, umysłowe i duchowe zdrowie i siłę - jest utożsamiana z oddechem - tutaj to delikatne tchnienie róży plus olejku migdałowego..
Nic dziwinego, że kąpiel z pianką to rituals :) wogóle intryguje mnie ta marka bardzo..

Pianka jest zamknięta w metalowej buteleczce, która zdobi moją szarą łazienkę :) Piękny jej kolor jest  - na granicy różu i czerwieni..cudny :) Dozownik ma małą dziurkę z wielką mocą, która szybko strzela ..ekhm, ekhm..:)
Udało mi się złapać przeobrażenie pianki -która z żelu staje się pianką - ALE MAGIA, ALE MAGIA :)
by po sekundzie stać się prawdziwą myjącą chmurką o mocno zbitej konsystencji  :)


Skład:

Pianka okazała się bardzo wydajnym kosmetykiem, mimo iż na początku aplikowałam jej po prostu zbyt dużo..Nie wysusza a nawet delikatnie nawilża skórę. Cudny zapach utrzymywał się na skórze przez kilka godzin...plus cała łazienka pachnie jak w soczystej oranżerii - ale absolutnie nie jest to duszący aromat. Pozwala na prawdziwą regenerację sił, przez co stał się prawdziwym rytuałem:)







Znacie ofertę Rituals?
Miałyście okazję prysznica z żelem w formie pianki?



62 komentarze:

  1. Znam tę piankę, ale mnie jakoś zbytnio nie porwała, bo zapach na mojej skórze w ogole sie nie utrzymuje, chco sam w sobie jest piekny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam Toniu jak o niej pisałaś - rozumiem :) szczerze zazdroszczę dostępu do tego sklepu :)

      Usuń
  2. Mega zdjęcia! Szczególnie przeobrażenia żelu w piankę. Właśnie sobie wyobrażam pod nosem jak pachnie. Muszę się wybrać do Rituals. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest fantastyczna:))
      fajnie się przeobraża no nie :) a potem strzela oo :)

      Usuń
  3. hmm, faktycznie magia...
    uwielbiam takie kosmetyki, mają w sobie 'to coś'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - to sprawia że nigdy się nie znudzą :)) i wogole dodają zabawy, fanu do powszedności :)

      Usuń
  4. Żałuję, że nie wzięłam, tak na spróbowanie, panki z Wellness&Beauty jak była po 4 zł w moim Rossmannie. No cóż, mam nadzieję, że jeszcze gdzieś kiedyś znajdę taką piankę, bo zabawa musi być przednia. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pianka pianką - ale to jest żel w piance - albo pianka w żelu - jeszcze większa radocha:D

      Usuń
  5. Te wszystkie wschodnie rytuały mają coś w sobie. Można zrobić sobie prawdziwe święto zapachu, dotyku, smaku. Też lubię takie kosmetyki. Dodają pielęgnacji szczyptę magii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak zgodzę się z Tobą - to z pewnością doświadczanie wielozmysłowe :) intryguje, kusi..obiecuje pewną tajemnicę :) mmmm :)

      Usuń
  6. posiadam teraz piankę do mycia z balea, i bardzo polubłam taką formę kosmetyku do mycia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to moja pierwsza pianka do mycia, a tym bardziej jest ciekawa że pierwotnie jest żelem :D

      Usuń
  7. Ja nie znać, ale chcieć!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mialam kiedys od nich peeling do ciala, byl swietny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ryżowy może? widziałam że jest taki w ofercie :)

      Usuń
    2. szczerze mówiąc, nie pamiętam... to już jakiś czas temu było

      Usuń
  9. o firmie pierwszy raz słyszę :) ale piankową wersję myjaka lubię i mam w posiadaniu z Balea, ta Twoja ciekawa i chcę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapoznaj się koniecznie z firmą - bo według mnie jest bardzo intrygująca:)

      Usuń
  10. Nigdy nie słyszałam o tych kosmetykach, ale rzeczywiście intrygująca ta cała gadka o dziwnych żywiołach :D zawsze myślałam że są cztery ale ooookeeeeej.:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mi się tak zdawało że jest 4 no ale dooobra :) przymknijmy trzecie (dla Ciebie) a moje piąte oko :)

      Usuń
  11. Czary mary! Chciałabym ją poniuchać. Ogromnie podoba mi się koncepcja stworzenia takiej konsystencji, nie dziwię się więc Twojemu nowemu rytuałowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest absolutnie cudny :) trudno go mi opisać bo z klasyczną różą nie ma wiele wspólnego - bardzo zmysłowy:)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. :) i jak wrażenia - wiele osób sobie ją chwali :)

      Usuń
  13. Lubię takie cudeńka, więc z chęcią ją poznam - magia :) Fajniutka, i zapach musi być obłędny ;)
    Buźka ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ciekawe co bym musiała Kasi Śmietasi zrobić żeby taką dostać :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Chcę! Chcę! Chcę!
    Ale mnie zaintrygowałaś! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) kręcę ogonem z zadowolenia :) poważnie super jest!:)

      Usuń
  16. nie znam, nigdy w życiu takiej magicznej pianki nie uzywałam, ale chętnie bym uzyła, bo lubię takie czary mary :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, zachęcam - wiesz ile miałam frajdy strzelająć sobie nią :D

      Usuń
    2. ani przez sekundę w to nie zwątpiłam :P

      Usuń
  17. Rituals mnie nigdy nie kusiło ale chyba sprawdzę co tam mają. Kusisz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zaś całkowicie porwała filozofia marki :) chciałabym najlepiej wszystko :)

      Usuń
  18. jak pianki to tylko do mycia twarzy. Jakoś bardziej wolę zwykłe żele pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem - ja lubię takie gadżety, które urozmaicają prysznicowe przyjemości:)

      Usuń
  19. Z tej firmy nie miałam. Ale przetestowałam już Rossmann'owski żel w piance, już niedługo o nim napiszę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę nie wiedziałam że na naszym gruncie są takie fajne dziwolągi - chętnie poczytam :)

      Usuń
  20. wygląda niesamowicie zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  21. dla takiej chmury warto wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Firmy nie znam. :-) Ale pianką się kiedyś myłam i to było super doznanie. ;-) Ciekawe o jakiej nowej firmie się jeszcze dowiem, jestem jakaś zacofana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mellku nie sposób wszystko ogarniać - ja firmę poznałam właśnie dzięki Kasi :) 000 tak z pianką może być naprawdę miło :)

      Usuń
  23. swietny produkt, mialam używałam kilka pianek dostałam go w brytyjskim Glossy boksie dawno temu ale zakochalam sie w tym produkcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie - wiesz dokładnie co czułam pod prysznicem..niczym nieskrępowana radocha :)

      Usuń
  24. Ależ ja chcę tę piankę, ależ ją chcę! O Rituals usłyszałam pierwszy raz sporo czasu temu, jednak do tej pory nie miałam okazji niczego skosztować. Buu!
    Z samą ideą pianki pod prysznic natomiast dane mi było się już spotkać i zapoznać cieleśnie :) Lubiłam i jestem przekonana, że taką sztukę z Rituals`a pokochałabym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znając Ciebie, na pewno znajdziesz sposób żeby ją mieć :))

      Usuń
  25. Muszę ją kiedyś wypróbować, przeobrażanie żelu w piankę wygląda magicznie! A ten zapach, ach aż się rozmarzyłam! Pamiętam, że kiedyś widziałam sklep tej marki za granicą, ale wtedy przeszłam koło niego obojętnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki - starałam się żeby pokazać jak to super wygląda -bo to nie jest zwykła pianka typu pisk i pianka - proces przebiega właśnie tak - i to dodatkowo potęguje radochę :D

      Usuń
    2. To jest udany pomysł, lubię też żele do depilacji w takiej postaci, z żelu w piankę :D

      Usuń
  26. Nie znam, ale wyglada fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dla mnie to był przyjemny gadżet, pewna odmiana :) Myślę, że od czasu do czasu firma się u mnie pokaże. Szczególnie, że można kupić ciekawe sety. Mają też niesamowite perfumy ♥

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo lubie pianki Rituals, choc moglyby byc troche gestsze, kiedy jeszcze sa w formia zelowej :-p

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam żelo-pianki Rituals, ostatnio trafiłam na promocję i zrobiłam sobie niezły zapas :)

    OdpowiedzUsuń
  30. mam taka pianke, ale grzecznie czeka w kolejce
    natomiast uzywalam takichh pianek do mycia z oriflame- jedyny problem byl taki, ze przeczytalam, ze jest to pianka chlodzaca i troche sie zawiodlam, kiedy okazalo sie, ze to po prostu pianka ;) ale i tak byla fajna !

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger