11/20/2013

Za lekki krem do stóp Dr. Hauschka

Po kosmetykach Dr. Hauschka spodziewałam się cudów..wiele dobrego przeczytałam o nich w internetach, że brałam w ciemno to co wydawało mi się super fajne. Błąd.
Dzisiaj mowa o Dr. Hauschka, Fitness Fusscreme czyli kremie do stóp.

Krem otrzymujemy w miękkiej tubce, z klasycznym zamknięciem klik - klak:)
Krem do stóp w swych założeniach miał być pobudzająco - odświeżający..
Dziwną sprawą jest tutaj konsystencja. Po aplikacji z tubki wydaje się być gęsta i treściwa, czyli taka jak lubię..
Na skórze przez sekundę też cieszy odżywczą treścią..Niestety chwilę później znika i nie chodzi mi tutaj o wchłanianie, tylko dziwny myk, po którym  z treściwego kremu pozostaje lekka, lepka warstewka, która wnika całe wieki.
Dr. Hauschka, Fitness Fusscreme nie spełnił swojego zadania w moim przypadku. Przede wszystkim zbyt długie wchłanianie, skutecznie odstraszało mnie od jego stosowania, za lekka formuła nie nawilżała dostatecznie a zapach ubijającej trawy cytrynowej zadecydował o pożegnaniu z kremem. Generalnie zniechęcona puściłam go w dalszy obieg.Nie odnotowałam też faktu lekkich nóżek aniołka radośnie fikającego ...
Bezprzecznie na plus jest to, że nie wysusza skóry ale jak na krem za 45 zł/75 ml - to chyba trochę za mało, nieprawdaż?

Znacie kosmetyki Dr. Hauschka? Jakie macie doświadczenie?
Jaki krem do stóp macie na swojej toaletce obecnie?

59 komentarzy:

  1. Nie znam tych kosmetyków ale markę kojarzę;) myślę że przez tą tłustą warstwę nie polubiłabym się z tym kremem
    ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to zniechęca zdecydowanie...lubię jak jest szybko i beztłusczowo heh:)

      Usuń
  2. Nie znam szkoda, że się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  3. ojezuuu, to ja takim luksusowym kremem za prawie pięć dych stopy kremuję? Nie wiedziałam! ;)
    Bez bicia przyznam się, że rzadko go stosuję, bo zapominalska w stópkowej kwestii jestem, ale na początku używałam go codziennie przez tydzień i było okej :) Zapach mnie nie zraził, a co do wchłaniania to nie wiem, bo ja go zawsze pod skarpety i myk do łóżka ;)
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* wiesz że mam małego hopla na punkcie kremów do stóp - ciężko mi dogodzić, bo mam straaaasznie daleko do stóp ..
      może jak odpadnie tona skóry to coś się zmieni :**

      Usuń
    2. Esku, a słyszałaś o kremie z Sylveco, który jest w zestawie ze skarpetkami? Fajna opcja, sama się nad nią zastanawiam :)
      I powiem Ci, że po poście o kwasowych sparpeciochach u Taniki zaczęłam sama się nad nimi zastanawiać, ale doszłam do wniosku, że poczekam jeszcze na Twoje wrażenia i wtedy się ewentualnie zdecyduję :D

      Usuń
    3. Hahahaha M nieświadoma, że luksusem swoje stopy traktuje ;D Aż mi się przypomniała ostatnio grupa na fejsie z powiedzonkami z filmu Kogiel- Mogiel "Marian tu jest tak jakby luksusowo" :D

      Usuń
    4. Teraz, jak już świadoma jestem, będę tak jakby oszczędzać ;P

      Usuń
    5. M słyszeć słyszałam i na zdjęciu widziałam ;) ale nie miałam okazji osobistego poznania..fakt, to dobry patent żeby razem ze skarpetkami :) wypadam skarpeciochy pewną stopą i dam znać :D
      hahhaaaaa
      uwielbiam ten tekst - tu jest jakby luksusowo - odpowiedz tego chłopaka - ale tylko jakby ;)

      Usuń
    6. Mnie kusi właśnie ten zestawik ;) będę czekać na Twoją martwą skórę, sasasa ;)

      Usuń
  4. Nie znam kosmetyków Hauschki, ale tyle fajnego o nich czytałam, a tu proszę... aniołka radośnie fikającego nie ma :)))
    No nic, szkoda kasy, widać że jest taki gęstyyyy.
    P.S. Przebierasz tuptusiami powiadasz, w oczekiwaniu na eksperymenty, a ja w oczekiwaniu na Twoją opinię, wiesz że ja też chce, oddałam swoje skarpecioki mężowi lubemu, a sama co.. nie wiem jak to działa, i moje stopy są teraz gorsze jak jego :)))) Już M. mi o wszystkim napisała, wiem co się święci - to miłego testowanka Ci życzę :)
    Buziam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ my mamy przepływ informacji :D

      Usuń
    2. :D mam kilka rzeczy z DH - jedne są cienkie a drugie całkiem fajne (niedługo post o przyjemnej emulsji nawilżającej - dla równowagi)
      hehehee - przepływ jest - czuje ogrom odpowiedzialności na moich stopach - powiedzmy sobie szczerze - poooożądnie zajechanych :D

      Usuń
  5. nie znam ale po Twojej opinii raczej się na niego nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może lepiej sprawdziłby się w lecie albo u kogoś innego kto wie - M wie - i może nam napisze jak u Niej się sprawdził :)

      Usuń
  6. A ja myślałam, że jak to krem Fitness to chudną od niego stopy!
    A to nie dość, że nie chudną, to jeszcze jest bublem! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaaaa dooobre!! noo tak można i tak na tą nazwę popatrzeć Lol :D
      Foch - jak już to portfel schudł hehehe :D

      Usuń
  7. Mam ciezsza wersje kremu rozanego, ale stosuje tylko gdy musze (przy przesuszeniu skory), bo powoduje nalot roznosci :( Niby dobry, a jednak gdy go skoncze, to wiecej nie kupie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem - słówko niby - jest w tym przypadku kluczowe hehe:)

      Usuń
  8. ja na razie przetestowałam tylko ich pastę do zębów i również była słaba – nie pieniła się, a zamiast mocnej mięty, była... mięta. ble ble, w nosie z nimi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a na stópcie może weź Acerin, pisałam o nim kiedyś – pachnie cytrynowo, ale wchłania się ekspresem i nie jest tłusty

      Usuń
    2. Pamiętaju - od razu mi się raźniej zrobiło że i Ty skarciłaś sławetne DH :)
      a może faktycznie spróbuję po oskórowaniu :)

      Usuń
  9. nie znam i już nie chcę poznać :P się Doktorek nie spisał :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku nożnym absolutnie nie - na pocieszenie z facjatą radzi sobie lepiej - i nie jest to lepiej nie mówić ;))

      Usuń
  10. Tłuste na stopach? Bleeeeee :P Nie lubim.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kosmetyki Dr Hauschki znam jedynie z recenzji innych osób. Podobno w asortymencie Dr Hauschka ma naprawdę wiele dobrych produktów, dlatego musiał się pojawić jeden bubel, żeby nie było za kolorowo ;)
    Też nie cierpię długiego wchłaniania się kosmetyku i niedostatecznego uczucia nawilżenia. Jak witać tutaj bardziej to jest krem do natłuszczania i nic więcej.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, w każdym asortymencie są hity i kity :)

      Usuń
  12. ten myk ze znikającą treściwością obserwuję w ich innym kremie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WIedziałam że kto jak kto ale Ty zrozumiesz ten myk ;)

      Usuń
  13. Też bym się spodziewała czegoś więcej po tej marce, no niestety..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mówi się trudno i smaruje się (czymś innym) dalej :)

      Usuń
  14. Za takie pieniądze powienien już działać jak należy hm :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kosmetyki Hauschki znam tylko z szafy eko sklepu, kolo ktorej czesto przechodze, nawet sie nie zatrzymujac bo odstraszaja mnie ceny. :)

    Ja ostatnio mam bardzo daleko do stop. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie dałabym 45 zł za krem do stóp :) Na pewno można znaleźć coś lepszego w niższej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. tej firmy jeszcze nie poznałam, a o fajny krem do stóp równie ciężko jak o fajny krem do rąk. Do mnie kilka dni temu dotarł krem do stóp greckiej firmy ale jeszcze kilka dni poczeka na swoją kolej bo " wykańczam" inny

    OdpowiedzUsuń
  18. A to bubelek! Dr Hauschka jest mi kompletnie nie znany i mimo wielu zachwytów nad marką jakoś mnie nie kusi. Ładnie sobie liczą za niedziałający krem :/

    OdpowiedzUsuń
  19. nie znam kosmetyków DR, ja lubię do stópek P&R z trawą cytrynową :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czyli portfel odchudza i nic więcej nie robi, to ja się nie piszę na taką /nie/przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wygląda to na krem za takie pieniądze, w ogóle nie wygląda ładnie i nawet to nie czyni go choć odrobinę milszym niestety.
    Ps. Dostałam jajeczko! :D Dziękuję bardzo. Pochwalę się na blogu jak uzbieram więcej rzeczy do pochwalenia, a jak wkrótce nie uzbieram to po prostu na FB :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś Ty nie musisz się chwalić, daj spokój ;) sorki że tak długo :( pała w łeb :D

      Usuń
  22. własnie dlatego nie lubię kremów do stóp - bo czesto produkty pozostawiają tłuste stopy :P bublom mówimy nie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj jak ja nie lubię kremować stóp, strasznie :)

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. dziwny = czy ja wiem - niedobry dla mnie ot co:)

      Usuń
  24. Za tą cenę to faktycznie kiepsko :/

    OdpowiedzUsuń
  25. Dla mnie marka nadal egzotycznie nieznana, a kremy do stóp - mam swoich ulubieńców i jakoś nie szukam.
    PS. Dziękuję za miłe słowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli odnalazłaś ulubieńców - szczerze gratuluję :)

      Usuń
  26. Ups, troszkę kosztowne rozczarowanie ;/

    OdpowiedzUsuń
  27. ojej, długo się wchłania i nie nawilża zbyt dobrze..., to musi być straszny bubel :/

    OdpowiedzUsuń
  28. Przez moją półkę przewinęła się plejada produktów Dr. Hauschki i najmilej wspominam krem z płatków róż :) Lubię go do tej pory oraz skusiłam się na balsam, bo różany :D Jednak kwestia pielęgnacji wobec ceny jest mocno dyskusyjna aczkolwiek niektórzy zachwycają się składem. No na pewno zwraca uwagę, ale nie wywołuję we mnie efektu WOW :P
    Po krem do stóp nie sięgałam i dobrze zrobiłam, szkoda że dość słono Cię ten test kosztował :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie Dr. Hauschka nie trafia w potrzeby mojej skóry = już kolejny kosmetyk to potwierdza :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger