11/30/2013

List do M - tag :)



Mikołaju  - umówmy się - nie wnikajmy w jurysdykcję :)))




Mikołaju, Mikołaju leć najpierw do Hunger  bo to JEJ zawdzięczam chwilę skupienia dzisiejszego :) 

Drogi Mikołaju jeśli mnie znasz to wiesz, że z listami mam na bakier :) Ja wiem że Ty: 
- Wiesz, że chcę dotknąć dzikiego (wolnego) delfina, że chcę przesypać piasek Sahary między palcami i nakarmić szczury mlekiem w indyjskiej świątyni. I nawet duriana spróbować :D I zobaczyć motyle jak talerze i spotkać szczęśliwych Indian;) 
- Wiesz też na pewno, że moje styrane serce najbardziej kocha zwierzęta i chciałabym żeby im sie dobrze działo.
- Wiesz także, że najbardziej się cieszę kiedy otaczają mnie bliscy ludzie - przyjaźń nie jest wirtualna!
- Jeśli chodzi o kosmetyki, to wiesz, że całkiem przypadkowo się tutaj znalazłam  - najbardziej kręci mnie to co niedostępne - wiadomo :) - Wiesz że mam ślinotok na Alverde, Soap&Glory, Lush, Rituals ;) 
Mam jednak dobre duszki, które zaopatrują mnie w takie rzeczy że chodzę pijana szczęściem :) 

W razie jednak jakbyś zechciał poszerzyć swoją działalność to chętnie w skarpecie znalazłabym:


Całą bibilografię Jonathana Carrolla :) 



Fikuśną szminkę YSL 



Nowe glany :) 


Bilet na koncert Erykah Badu 


Świeczka ze stajni Diptyque - ech poczuć to uczucie jak się puszcza z dymem stówkę heheh;) 



Zapraszam wszystkich chętnych do stworzenia swojej listy...nigdy nic nie wiadomo :) 


58 komentarzy:

  1. A ja, jak co roku, wysyłam rodzinie listę tego co chciałabym dostać. :) Każdy wybiera sobie coś co mu najbardziej odpowiada, ale zdarzają się niespodzianki. A to czekolada, a to lizak z syropu klonowego (prosto z Kanady - PYSZNY!) czy jakieś ubrania. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie robiłam żadnych list :) najbardziej w świecie kocham niespodzianki i z wszystkiego się cieszę :)
      Super taki lizaczek :))

      Usuń
    2. Jak byłam mniejsza to też nie, ale teraz to nawet fajne rozwiązanie. :) Za to na Mikołajki nie mam pojęcia co dostanę :D

      Usuń
    3. Mam nadzieję że będziesz mieć super miłą niespodziankę :)

      Usuń
  2. Diptyque jest cudowne :-) akurat mam ta swieczke na zdjeciu ;-) ja zazwyczaj jak cos chce to sama to kupuje. Poprosilam tylko o Shu Uemura zalotke (bo nigdy zalotki nie mialam i chcialam ta wyprobowac) no i juz dostalam, bo Mik chcial sprawdzic czy mi sie prezent spodoba (oczywiscie do zalotki dolozyl kilka innych rzeczy i sie bal...hihi).
    A mojego najwiekszego marzenia zaden Mikolaj i tak nie moze spelnic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty też jesteś moim Mikołajkiem - bo nigdy nie miałam cieni Lancome a Zen mi się śni po nocach:)) :*
      Największe marzenia są po pierwsze niewypowiadalne a po drugie na pewno niezależne od Mikosia żeby nie wiem co :))
      Nigdy nie miałam odwagi użycia zalotki - może dlatego żem całkiem sporo ślepawa :D

      Usuń
    2. Haha. Ja tez. Nosze okulary jak tylko wstane rano i zdejmuje jak ide spac, takze nawet mi nie przeszkadza, ze rzes nie mam za dlugich ;-p tylko by haczyly o szkla. Mam nadzieje, ze wygrana Ci sie spodoba ;-*
      A tak na marginesie, ktora dokladnie szminke bys chciala z YSL w sensie odcien :-) tak z ciekawosci.

      Usuń
    3. Hehhee - rzęsy haczące nie miałam okazji ale chyba bym się wściekła - przynajmniej nie uzależnimy się od sztucznych rzęs ;)
      Mani mi się Peach Passion - Yves Saint Laurent, Rouge Volupte - miałaś może coś z tej serii - ciekawa jestem najbardziej czy są tak fantastycznie kremowe jak się zdają być na zdjęciach :)

      Usuń
    4. Niestety, ale sa :-D mialam kilka odcieni i kazdy byl jak maselko. Bardzo dobre krycie, przepiekny zapach (jak dla mnie taki cos w stylu melona). Hihi

      Usuń
    5. Ano właśnie i ten obiecany zapach melonaa...ojeesusku :)
      Mój nowy Maczek pachnie ciasteczkam też miło :)) alee melon...dojrzały taki soczysty (dialog wewnętrzny rozumiesz;) hehe
      A jakie miałaś kolorki jak pamiętasz i powiedz co zrobiłaś z tymi fikuśnymi opakowaniami, które wyglądają jak małe dzieła sztuki :)

      Usuń
  3. świeczkę bym przygarnęła :) i kilka polskich książek

    niech wszystkie Twoje marzenia (najmniejsze, średnie i największe) znajdą się pod choinką w tym roku :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam że jest tylko jedna ale to Dioptique ma całą kolekcję - właśnie oglądam - są też wersje czarne :) ciekawe czemu są AŻ tak wyjątkowe ;)
      Dziękuję Skarbie - wiesz, że ja Tobie też, zawsze i wszędzie :)

      Usuń
    2. :*
      nigdy mi żada świeca Diptyque nie wpadła w zasięg wzroku tutaj :)
      czyżby to jakiś wymyślny europejski wynalazek?

      Usuń
    3. Wymyślono chyba we Francji ale ja się dowiedziałam o ich istnieniu od tej nissiax coś z NY - więc pewnie gdzieś tam są za wielką wodą :*

      Usuń
    4. w takim razie popaczę :) jak są w Niu Jorku to pewnie i w Los Andżelesie też :*

      Usuń
  4. No właśnie, cały czas się zastanawiam czy chcę puścić z dymem 40 funtów w sensie świeca Diptyque, choć mam w głowie świecę z Caudalie. Tylko, że mimo wszystko mam węża w kieszeni wobec takich dodatków. Gdyby to była pielęgnacja, perfumy.... rzecz inaczej się ma :D

    Listy lubię tworzyć, ale dobrze wiem, że Mikołaj nie istnieje :P i czego sama sobie nie kupię, to nie znajdzie się w moich rękach. Także wszystkie prezenty mają i tak wymiar materialny, dlatego życzę Ci ludka, który będzie otwarty na Twoje potrzeby i umiejętnie odczyta sygnały :)
    Poza tym.... nigdy nic nie wiadomo, co też wydarzyć się może :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najcudowniejsze marzenia i prezenty nie są materialne, wiadomo nie od dziś :) najpiekniejszy jest odruch serca...tak więc i w tym zakresie bardzo by się przydał taki ludek :)
      Oj też bym miała obiekcje jeśli chodzi o takie gadżety :)

      Usuń
  5. Esiu, spełnienia marzeń, szczególnie tych sprzed zdjęć! :*

    Glany mnie w ogóle nie zdziwiły w tym zestawie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* tych sprzed zdjęć jest o milion więcej ...skróciłam dla potrzeb względnej anonimowości hehehe - po tym jak dogalopowałam że chcę ujeżdzać mechanicznego byka w chicago...:D LOOL :D
      Trochę mnie już bowiem znasz :*

      Usuń
  6. Ooo na koncert Erykah Badu tez bym sie z checia wybrala ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba wypatrywać kiedy będzie :) oddam nerkę albo co tam chcą ;)

      Usuń
  7. piękna ta twoja lista... ja w sumie ostatnio taki spis robiłam jeszcze w podstawówce ;) może powinnam na chwilę wrócić do dawnych zwyczajów :) spełnienia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękuję pięknie - zachęcam - wierzy się nie wierzy ale samo skupienie na pewno zacne ;)

      Usuń
  8. jaki piękny list do Mikołaja;D
    miejmy nadzieje że i niespodzianek nie zabraknie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny list :) Ja natomiast bardzo lubię niespodzianki więc nie mówię wprost co chciałabym dostać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja generalnie też nie mówię :) chociaż od lat utrzymuję że chcę dostać latarenkę na świeczki ale nikt się jeszcze nie podjął zrealizowania mojego pragnienia..o tym jak mało konsekwentna jestem świadczy fakt, że nawet przy tym liście zapomniałam o niej napisać ;)

      Usuń
  10. Ciekawy list :) Przyjemnie się czytało i wymagania twoje też nie duże ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Duriana byś spróbowała? Szalona :D
    A na Indie już utworzyłam specjalną skarbonkę bo inaczej tam nigdy nie pojadę. Marzę zwłaszcza o Goa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbowałabym...jak słowo daję......ekhm..ekhm...a przynajmniej lody z duriana (ponoć są najbardziej przyswajalne;)
      Też od niedawna mam skarbonkę na podróże :) taką co trzeba rozbić więc ciułam spokojnie :) wcześniej jak miałam taką na kłódeczkę to wiesz...;)

      Usuń
  12. Po moim liście Mikołaj by się nie pozbierał i zbankrutował :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może trzeba rozdzielić obowiązki na jego pomocników hehe:D

      Usuń
  13. Przyjaźń nie jest wirtualna! ♥ :*
    Esku, spełnienia każdego z tych marzeń! :) Należy Ci się! :)))))

    Też bym se puściła z dymem stówkę, na bogato!

    OdpowiedzUsuń
  14. nie wiedziałam, że nosisz Glany...
    a nasza przyjażn jest realna mimo że wirtualna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie uważałam inaczej :*
      glany...Niuniu...bez glanów nie ma esa :) co prawda coraz rzadziej noszone bo koncerty wydają się być takie skomplikowane logistycznie ale muszą być :)

      Usuń
    2. też nosiłam kiedyś glany, ale zawsze te przed kostkę, wciąż za nimi tęsknię, jak brnę po kałużach :)

      Usuń
  15. Ooo, świeczuszka :D
    Chyba czas zrobić chciejlistę na święta :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny wstęp zrobiłaś, bardzo w moim stylu, taki z duszą :) Ładnie, ładnie.
    A co do zachęty do tagu, uważam że ma bardzo fajny temat, ale mnie na blog zawsze mam zakładkę wishlista i nie będę się powtarzać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* podziwiam Was za te wishlisty - mnie się dookreślić jest strasznie trudno :)

      Usuń
  17. Esku, jak Ty pięknie piszesz... Ja stworzyłam niedawno u siebie listę i powiem Ci, że również upatrzyłam sobie świeczkę, ale jest dość droga i zastanawiam się, czy warto. Jej cena też oscyluje w granicach stówki, z tym że w środku ma zatopiony woreczek-niespodziankę ze srebrnym pierścionkiem. Oj kusi, kusi...

    Czy durian to przypadkiem nie jest taki śmierdzielek? :D

    Te punkty przed zdjęciami najpiękniejsze, najważniejsze, ale i najtrudniejsze do spełnienia. Myślałam o tym, by spisać u siebie kilka takich, ale ciężko mi ostatnio otworzyć serducho przed kimś. Chyba mi zamki zardzewiały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz przewertuję Twojego blogaska w poszukiwaniu listy bo lubię sobie popatrzeć/podpatrzeć ;)
      Wiem o których świeczkach mówisz - też mi się podobają - tyle że biżu niekonieczie - ale to tak jak z jajkiem niespodzianką - najfajniejsza jest niespodziana :))
      Ostatnio miałam taką radochę przy okazji kuli od Lil :)
      Tak durian to śmierdziel nad śmierdzielami...na pewno jest wyjątkowy ;)
      Ja też do końca nie potrafię ale czynię to małymi kroczkami :*

      Usuń
  18. pozostaje mi życzyć Ci spełnienia marzeń mniejszych i większych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Simpluś - idę o zakład że Twoje marzenie teraz grzecznie śpi :)

      Usuń
    2. coraz mniej sypia, ale czasem się zdarza ;)

      Usuń
  19. to z całego serducha mam nadzieję że Mikołaj nie jedno co sprezentuje :) ja to aż boję się myśleć co mi się marzy hehe tyyyyle tego, choć głownie drobiażdżki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. te świece mają w sobie coś, co kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie wiedziałam ze nosisz glany :)
    Ja w swojej liście nie byłabym nawet bardzo wymagająca ;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Szminkę, w tym że kolorze, podbieram i świecy Diptyque już od dawna za mną chodzą.... echh, gdybym tak mogła, jak nie mogę... gdybym więcej zarabiała, a tak człowiek robi, robi, a sobie przyjemności musi odmawiać ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. pamietaj, skarpeta musi byc bardzo rozciagliwa, co by sie te glany zmiescily:PPPP no i oby sie wszystko spelnilo!:D

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie wiedziałam, że lubisz Jonathana Carrolla :) Ja czytałam go już bardzo dawno, ale Krainę Chichów i wrażenie jakie na mnie zrobiła pamiętam po dziś dzień :) Magiczna książka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz ode mnie sto uścisków za wstęp o zwierzętach ;)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger