10/07/2013

Zabawy z galaretką Whoosh SHOWER JELLY

Lubię wieczorny rytuał  - długa kąpiel...relaks, niezmącony spokój, książka, czasem winko, świeczki, maseczki, spokojny chillout... takie tam ;)

a tu nagle ....



Wypadła zielona, pachnąca i trzęsąca...jak to galaretka :)



Oczywiście zanim zaczęłam się myć jak normalny człowiek - przez dobre 15 minut robiłam galaretkowe digu, digu (galaretkowałam czyli :))

Mowa o galaretce pod prysznic Whoosh - shower jelly :) LUSH - którą sprezentowała mi:

Kasia Śmietasia - http://theflyingtrashcan.blogspot.com/


Gemaakt Door Ben -eeee zdaje się, żee eee Ben ją zrobił..szkoda że brodaty..mogłabym sobie wymyślać wspólne zabawy w galaretce hmm :D


Oprócz tego, że galaretka super wygląda, to także naprawdę myje :) O tym, że jest to JEDNAK kosmetyk (niejadalny) świadczy skład: <patrzcie, patrzcie - w Lushu parabeny!> hehe


O zapachu galaretki  bym powiedziała, że jest morsko - cytrynowy. Bardzo odświeżający i energetyczny.
Przyznam, że na początku nie bardzo wiedziałam jak ją używać - skubać czy w całości. Ale jak tylko wyturlałam z opakowania to wiadomo było, że będzie FUN :) 





Tak wiem, śmieszna :) Nigdy wcześniej czegoś takiego nie miałam ..ale żebyście wiedzieli ILE radości mi sprawił ten gadżecik - turlała się po całej łazience :D
Ubawiłam się jak dzieciak - Kasik - wielkie, big ogromne CMOK za tyle radochy:)


Edit - z tym emocji zapomniałam napisać, że galaretka całkiem nieźle się pieni i absolutnie nie wysusza skóry:)

















54 komentarze:

  1. haha, ale zabawa :D też chcę taką galaretkę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahahaha faktycznie śmieszna, aż sobie wyobraziłam tą gonitwę po łazience :D

    OdpowiedzUsuń
  3. zazdroszczę wieczoru :) nigdy jeszcze nie widziałam takiej kosmetycznej galeretki, ale używanie jej rzeczywiście musi być zabawne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nigdy nie miałam przyjemności z taką GAGAretką :)

      Usuń
  4. mialam taka galaretke (porzeczkowa) w koszyku na stronie lusha ale stchorzylam jak zawsze i nic nie kupilam :3
    musze kiedys trafic do stacjonarnego sklepu bo bez wachania to ja nie potrafie kupowac :D

    jak golabki? smakowaly? :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mmmmmMMMmmm porzeczkowa - musi być też obłędna :)

      Usuń
    2. Bossshe - gołąbki pierwsza klasa...tyle lat nie jadłam....doskonałe nie chwaląc się :D

      Usuń
    3. ja dzisiaj odmrazam pierwsza porcje z zamrazalnika :D
      uwielbiam golabki i od samego poczatku wiedzialam, ze dlugo w zamrazalniku nie poleza :D

      strasznie sie ciesze ze Ci smakowaly :)

      Usuń
  5. o w morde :D też bym nie wiedziała jak tego uzywać:D a brodaty Ben to niezła dupeczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee Nieee - brodatych nie lubię brrrr - bleh :)

      Usuń
    2. niezla dupeczka :3 lol
      brodaci moga byc, ja nie cierpie dlugowlosych O_o brrrrrrrrrrr

      Usuń
  6. Jaka fajna ta galaretka! Też bym porobiła digu digu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. digu digu najlepszy moment a potem ich piętnaście :)

      Usuń
  7. Moim pierwszym marzeniem jest wsadzenie w środek palucha. Dobrze, że Kasia przysłała Ci gagaretkę w wersji niebieskiej. Mądre dziewczę! Pewnie wiedziała, że zaraz byś próbowała skosztować ;)
    Fajowy gadżet :) Zazdraszczam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne słowo - gagaretka :)) bardzo mi się spodobało :*
      Fakt, jak by była żółta lizałabym:D

      Usuń
    2. gagaretka <3
      mi zamiast banan bardzo czesto pisze sie baban (lubie babany :3)

      Usuń
    3. Moja siostra mówiła w ten sposób na galaretkę, jak była mała :)

      Usuń
  8. Ahahahahahaha XD ten post mnie tak rozwalił na łopatki, ze nie mam słów :D Galaretowate digu digu, no leże i kwiczę XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tiaaa digu, digu....czasem sobie myślę czy ze mną wszystko okej - ale Wiesz co...oj tam, oj tam, że powiem RÓWNIE inteligentnie ;)

      Usuń
    2. Didu, digu, digu, digu XD Hahahahah, nie no weź, nie mogę się przestać z tego śmiać. Ale spoko- jak ja bym dostała takie cudo to najpierw bym je podźgała paznokciami (bo lubię dźgać galaretki) a potem bym sobie tą galaretką majtała (może wzięłabym Bena do pomocy?). Także wszystko z tobą ok :D Nie martw się :D

      Usuń
  9. Banan na twarzy przy czytaniu :D, dzięki Kochana :**, nie wiedziałam ,że Lush ma takie cudeńka, chętnie bym nabyła :) albo dostała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haaa :)) cieszyć się :)
      Ty miałaś samowypadające ziarenka a ja galaretkowe digu digu :)

      Usuń
  10. digu digu donga mowisz hehehehhe:D
    sikam tu :D lubie takie bajery wiec nei dziwie Ci sie:D

    OdpowiedzUsuń
  11. A już myślałam, że będziesz ją jeść :D skojarzyła mi się z biustem - jak przytrzymasz i puścisz to też tak skacze jak galaretka :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale toto śmieszne!
    Aż nie wierzę, że nie polizałaś ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. Esiak Bena zawsze można ogolić:) A parabeny w lushu to nie jest ewenement. dobrze że tylko one i tylko tyle;)

    OdpowiedzUsuń
  14. " digu, digu " hahaha ja też na pewno bym się najpierw pobawiła :) fajny gadżet :D

    OdpowiedzUsuń
  15. miałam kiedyś próbasa Lushowej galaretki i nie moja to bajka.. z łapki wyskakiwało, a jak wzięłam gąbkę, to większość weszła w gąbkę miast na skórę mą.. bllleee

    a z brodatym potaplać w galarecie się nie możesz? :P ahahaha

    OdpowiedzUsuń
  16. to jak się w końcu jej używa? bo tego też zdaje się nie napisałaś :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez sie zastanawiam :)
      odrywa sie kawalki czy calym blobem smaruje?

      Usuń
  17. o ja, jaki czadowy gadżet kąpielowy *_*

    OdpowiedzUsuń
  18. Takie nietypowe rozwiązania potrafią dostarczyć wiele radości:) Kto powiedział, że kąpiel musi być nudny?:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też bym miała mnóstwo zabawy z takim oto cudeńkiem ;) Świetny ten " żel ", a i z tego co czytam zapach należy do moich ulubionych ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zabawa musiała być przednia! Lubię takie łazienkowe gadżety, miło jest czasem się rozpieścić i zamiast zwykłego żelu użyć galaretki, pianki czy przynajmniej olejku :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie mogę z tą kobietą. Sikam po nogach! :) Najpierw był Łukasz, troszkę młody, ale cukiereczek, teraz Ben tylko, że ma brodę(trza go ogolić, albo wyobrazić sobie, że bez brody) i wspólne zabawy z nim w galaretce. Hahahaha :D:D:D
    Ja sama miałam na nią chrapkę, ale się powstrzymałam. Szykuję się na kolejny wjazd do Lusha i nie wiem, czy się oprę bom ciekawa tego cuda, a że ja brodatych lubię to zaproszę Dolfińskiego do zabawy. :P

    OdpowiedzUsuń
  22. No takich rzeczy to ja jeszcze nie widziałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. świetny kosmetyk ! Tez bym się bawiła jak głupia hehehe

    OdpowiedzUsuń
  24. Używanie musi być przezabawne!

    OdpowiedzUsuń
  25. Macałam to to kiedyś w LUSHu w Barcelonie. Śmieszne. A jak tak patrzę na Twoje zdjęcia to mi tylko Jaboletki przychodzą na myśl :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajnie wygląda. Aż mi się zachciało galaretki!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale świetna sprawa :D Galaretka pod prysznic :))

    OdpowiedzUsuń
  28. takie galeretki ma też Bomb Cosmetics :) fajny ten Ben hehe

    OdpowiedzUsuń
  29. Mogłaś sobie wyobrazić Bena bez brody, wszak fantazję zdajesz się mieć bujną :D Kąpiel od razu byłaby przyjemniejsza :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Czego to człowiek się dowiaduje na blogach :D Galaretkowe digu digu :D :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ale śmieszne coś!!! Takiej galarety do kąpieli to jeszcze w życiu nie widziałam :D Ale chętnie bym wypróbowała taką ciekawostkę. Rozbawił mnie ten tekst o Benie :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Z LUSH'a uwielbiam kule do kąpieli - jestem w nich wprost zakochana :)

    OdpowiedzUsuń
  33. mam ta galaretke i moje lubienie jej jest wprost proporcjonalne do tego ile mi jej zostalo :P
    po prostu coraz mniej ja lubie- a konsystencja jest tragicznie-rozpadajaca sie ! bleh!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger