10/06/2013

Tag - czyli o tych, co mnie kuszą :)

Odpowiedz  na temat tego, co kupiłam pod wpływem internetu jest prosta - brzmi - dużo..bardzo dużo.
Szczerze mówiąc nigdy nie poświęcałam kosmetykom jakiejś szczególnej roli przed prowadzeniem bloga.
O czytaniu składów nie słyszałam, nie znałam wiele znanych marek takich Mac, Bobbie Brown, czy...Bingo spa.
Z kolorówki miałam głównie tusz i puder w kamieniu. Czasem zawieruszyła się jakaś szminka, tylko po to by doczekać swego końca w czeluściach szulfady.
Nagle, sama nie wiem skąd, gdzie zaczęło mi przybywać kosmetyków, które cieszą oko i ciało.
Co kupiłam pod wpływem innych a szczególnie zapadło mi w pamięć...

Do zabawy zaprosiła mnie

Oto pytania:

1. Jakie kosmetyki kupiłaś z polecenia innych?

 Powiedzmy sobie...czubek góry lodowej...




2. Który z tych kosmetyków jest twoim ulubionym i dlaczego?


 Baza pod cienie Lumene.
 Tak naprawdę dzięki Hexx dowiedziałam się, jakie są możliwości bazy, która potrafi wydobyć głębię z każdego, nawet mizernego cienia a dodatkowo jej aplikacja jest czystą przyjemnością, nie zaś dodatkowym nerwem (miałam tak w przypadku bazy Cashmere z jakiegoś boxa).

3. Czy byłaś niezadowolona z produktu, który był powszechnie lubiany i wychwalany?
 Oj tak - nawet całkiem sporo ...nie winię jednak nikogo - bo nie ma bardziej subiektywnego tematu niż kosmetyki.
Szczególnie zawiodłam się na masłach The body shop - to było na samym początku blogowania, naczytałam się wiele pozytywnych recenzji na ich temat..ba! wręcz peanów ...Skutkiem był kompulsyny zakup trzech maseł, które męczę od ponad roku. Zupełnie nie rozumiem ich fenomenu - ani nie pachną urzekająco a skład jest prawie jak tablica Mendelejewa :) O co tyle szumu?

A mydło Aleppo - fuuuj :D

4. Czy sama namówiłaś kogoś do kupna jakiegoś kosmetyku?
 Nie mam pojęcia - jestem bardzo ciekawa czy ktoś coś kupił pod wpływem mojej opinii :)

5. Czy jest ktoś kto zawsze jest w stanie namówić Cię na nowy produkt?


Zawierzam Hexx bardzo :) trudno mówić o namawianiu - po prostu cenię sobie Jej opinie i zdanie a także wiedzę o rzeczach, których mi się nawet nie śniło. Czasem czytam jej dyskusje z innymi dziewczynami i biorę do siebie te aspekty, na które nigdy bym sama nie wpadła.

6. Czy są produkty które były/są przez wszystkich zachwalane ale Ciebie wcale nie zainteresowały?

 
Wogóle nie interesuje mnie tematyka lakierowa - kiedy staram się coś powiedzieć na posty swoich ulubienic to są to jedynie zdawkowe - bo naprawdę ten temat jest mi całkowicie obojętny. Nie znam różnicy między top czymś tam, wysuszaczami i odżywkami - to nie to samo? eee
Kosmetyki z wyższej półki mimo, iż powodują czasem szybsze bicie serca - najczęściej pozostają w sferze marzeń.


7. Czyje recenzje są najbardziej rzetelne?

 Dla mnie największymi KUSICIELKAMI są:


(kolejność alfabetyczna)

Agata  - smarujemy porządnie, bez ściemy :)

Aswertyna - wyobraźnia szaleje pod wpływem Jej postów, w zależności o historii - podzielamy różaną pasję :) i nie tylko...

CatKRM - i Ty się pytasz czy ktoś coś pod Twoim wpływem? a kto napadł na mydełka w piance, a komu się wydaje, że potrafi samodzielnie zrobić mydło i powidło :) a kto zrobił dziś gołąbki? :)

Czarna Ines - pisze często o rzeczach z wyżej półki ale w taki sposób, że wydają mi się w zasięgu ręki :)

Fraise - lubię Jej przekaz - rzetelnie plus intrygujące zdjęcia, zawsze mnie przekonują i zapala mi się zielone światełko - chcę, chcę, chcę :)

Hexxana - wiele rzeczy kupiłam dzięki Niej lub/i pod wpływem postów - Lumene, EcoAmpułka P&R, Floslek i wiele innych :) 

Kasia - Ritualsy śnią mi się po nocach :)

Kasiunia K-P - Dr Hauschka to jej sprawka ;) no i te Lushowe smakołyki, o których pisze...
i wiele wiele innych :)
LiL  - irlandzka czarodziejka...przez Ciebie zachciało mi się mocniej malować usta..a wiadomo że jak malować to Mackiem :)
Magda - Palmersy, Caudalie - ech niedobra M :) i jeszcze Equilibra na deser :P
Marta - poszukiwaczka nowości i autorka cudnych zdjęć - wszystko razem krzyczy - Weź mnie :) Max Factor to Twoja wina :*
Marti - zazwyczaj pisze o nieosiągalnych cudeńkach - mogę sobie tylko popatrzeć ale czasem zdarza się coś co leży w zasięgu mojej kieszeni - jak na przykład Sephora płyn do demakijażu :)

Megdil - trudno się Jej oprzeć - na dodatek wie dużo, życzliwie doradza.. kompleksowo..hmm dobrze że lubi lakiery (wtedy czuję się bezpiecznie) :))) Korres to przez Ciebie :P

Sauria - ach masz na koncie, że tak powiem grubsze zakupy - pod Twoim wpływem kupiłam podświetlane i powiększające lusterko i... paletę Naked2 :) Naked się u mnie nie sprawdziła i poszła w świat, za to nie wyobrażam sobie życia bez tego lusterka :)
Simply a woman - odkryłaś przede mną sens działania glinek i na dodatek ostrzegłaś przed zakupem stulecia - czyli spiruliną bleeeh 

Stri linga - nooo wiadomo Yves Rocher :) 
Tanika - kąpiele, kąpiele to coś co nas łączy i wiele innych - zawsze mam na coś oko ;)


Zapraszam chętnych do zabawy...podzielcie się co kupiłyście pod wpływem "internetów" :D I kto jest największym kusicielem według Was?

63 komentarze:

  1. jak to poszła w świat? ja swoją odkrywam na nowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprzedałam na allegro :) - daj spokój ja nie umiem się malować więcej niż jednym cieniem :D tylko nie mów nikomu bo mnie wyrzucą z blogów urodowych heheieha :*

      Usuń
    2. hehe nie no nie powiem ;) ja za to jednym nie umiem!

      Usuń
  2. Bardzo się cieszę, że ja cię NIE kuszę, bo inaczej miałabym wyrzuty sumienia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) mój porftel błaga o litość ...skamla nawet :)

      Usuń
  3. Oj Hexx to prawdziwa kusicielka, ja już zaczęłam sobie notować na co warto zwrócić uwagę bo jest tego AŻ tyle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czynię notatki :) dobrze, że część niedostępna..chociaż z drugiej strony ..nie od dziś wiadomo, że im bardziej nie można, tym się bardziej chce :D

      Usuń
  4. Ja już nic nie mówię. Ja tylko otwieram japę i wyglądam głupkowato przed kompem po Waszych postach. Twoich, Magdy, Hexxy, Saurii. Skąd Wy bierzecie te niektóre kosmetyki? O istnieniu wielu z nich nie miałam zielonego pojęcia, ani fioletowego... A Catka, nasz Adam Słodowy... ta to w ogóle jest miszczem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Internety to zuo, zuło okropne....kiedyś zamiast peelingów miałam gąbkę i żyłam a teraz peeliing do stóp, peeling do rąk, do buzi, do tyłka, do cycków, do ciała :D
      Jak się naoglądam Catki to wierzę, że ukręcę helikopter :D

      Usuń
    2. i przylecisz do Olsztyna :d

      Usuń
    3. Przez Chorzów :DDD Koniecznie.

      Usuń
    4. według mnie to te wszystkie peelingi do poszczególnych części ciała to wymysł producentów ;D aby więcej kasy wydawać ;)

      Usuń
    5. Marilyn - też tak myślę :)
      Margolec - oczywiście - kanieszno ;)

      Usuń
  5. Szaleństwo ;)
    Nie sądziłam, że aż taka ze mnie kusicielka i miałam wrażenie, że tylko ja kupuję to, co wszyscy zachwalają ;P
    Widzę, że nowy tag krąży. Znikam na kilka dni i już mnie coś ominęło ups ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz Kochana rzadki dar ubierania słów w klucze..a na mnie to niesamowicie działa :) czasem zlepek skojarzeń działa na mnie bardziej niż niejedna tyrada :)
      Widziałam że Cat też Cię zaprosiła do zabawy :)

      Usuń
  6. To takie miłe wiedzieć, że nie jest się samym w tym świecie, w którym kosmetyki czyhają na każdym rogu ;)
    Jest mi bardzo miło, że umieściłaś mnie w tym zacnym gronie kusicielskim :**

    P.S. Widzę na zdjęciu podkład Max Factora, lubiłam się z nim zeszłej jesieni i zimą :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie M musimy się trzymać za rączki przed tymi zagrożeniami :)))
      Buziu, buziu :)
      U mnie Max ma odsłonę teraz...zbyt krótko żeby coś rzec:)

      Usuń
    2. Jasne, a trzymając się za rączki zaglądniemy do niejednej drogerii, nie? ;)
      Ja rozważam powrót do Maxa, ale chyba jednak sięgnę po zachwalany podkład Catrice, a może bb sobie jakiś zamówię? tyle możliwości i co ja mam zrobić? jak żyć? ;P

      Usuń
  7. oj baza Lumene chyba i do mnie w końcu trafi :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkie z wymienionych tu dziewczyn są kusicielkami pierwszego stopnia. Trzeba zmienić towarzystwo :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Faajny post, dzięki Tobie poznałam kilka fajnych blogów, o których nigdy wcześniej nie słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ach, kuszenie na blogach... temat ten nie jest mi obcy :] ostatnio właśnie przez blogi kupiłam paletkę vintage romance od sleeka - zakochałam się, kiedy zobaczyłam jej zdjęcia ;)

    u mnie akurat mydło Aleppo się sprawdziło, złego słowa nie mogę powiedzieć :) za to baza Lumene na moich powiekach ma humorki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sleeki to odrębna kwestia - zupełnie się u mnie nie sprawdzają, nie umiem z nimi obcować :)
      co nie umniejsza faktu, że Vintage Romance ma piękne kolory :)
      subiektywne odczucia wiadomo :)

      Usuń
  11. u mnie było podobnie, kiedyś ignorantka kosmetyczna, teraz szaleję co z czym i jak najlepiej :D
    ja o bazie pod cienie, także w magiczny sposób na blogach się dowiedziałam... :D
    z TBS mamy podobnie, ale to wiemy ^^ i kilka innych cudeniek bym do tej listy dopisała :D
    ja z Hexx mam tak, że każde jej słowo łykam jak rybka wodę :) czasami podążam jej ścieżkami kosmetycznymi a czasami wędruję po swojemu :D serum Phyto kupiłam po jej poście --> cieszy mnie to :)
    ojj Gosia u Ciebie idzie zauwazyć po komentarzu co Cię zainteresowało, a co przeczytałaś z miłości do autorki :D
    co do kusicielskiej mej mocy --> wypieram się posiadania jej ;d ale pozostałe dziewczyny które znam z Twej listy to oo tak szamanki kusicielizmu :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam jak bocian żabę oo ;0 żeby się trochę odróżnić :D
      Mi brzęczą te lakiery sheiseido gdzieś w tyle głowy;)
      Fakt, nic nie poradzę że jestem kochliwa <3
      Masz większą moc niż Ci się wydaje :)

      Usuń
  12. hihi ja pod wpływem opinii kupiłam trzy palety sleek'a :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę :) wcześniej nie wiedziałam co to sleek :)

      Usuń
    2. hahaha, ja mam już cztery, a też przed blogosferą nie miałam pojęcia o istnieniu tych paletek i tej firmy :)

      Usuń
    3. Nie lubię sleeków - roztrzelajcie mnie:d i naked też nie:D

      Usuń
  13. bardzo sie ciesze ze do czegos kusze :3
    taki kot rogaty ze mnie :D

    dziekuje za odzew :) swietnie mi sie ogladalo Twoje zakupowe grzeszki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rogaty Kociokusicielu - dzisiaj znowu gołąbki na obiad - ommaomm:D :*

      Usuń
  14. Ja jestem kuszona stale, a potem w drogeriach biegam w obłędnym szale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to jak dziki mustang wpadłam do DM na wakacjach bo wiedziałam, że mam raptem 20 minut aby się obłowić :D

      Usuń
    2. Hahha - dziewczyny znam to z autopsji ..nigdy nie zapomnę ataku na TBS pół godziny przed odjazem pociągu :)

      Usuń
  15. Odnalezienie siebie w tak znamienitym gronie to czysta nobilitacja, dziękuję! :*

    Esku, a może jednak namówię Cię na jakiś lakier, co? :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Gosiek, teraz czekam na zdjècia mocno pomalowanych ust i nie daj siè długo prosić ;) :*

    OdpowiedzUsuń
  17. :-) Ja kuszona jestem zazwyczaj tymi z wyższej półki. ;-) Niestety w ten sposób ćwiczę silna wolę, bo o większości mogę pomarzyć. :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na te z wyższej półki ...po prostu słyszę głośne grzdyk ( przełykanie ślinki :D)

      Usuń
  18. Tym sposobem do listy zakupowej dopisałam bazę Lumene :)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie 80% zakupów jest spowodowane zachwytami na blogach ;) Dziewczyny potrafią kusić jak mało kto :D Bardzo mi miło, że zaliczasz mnie do tak zacnego grona kusicielek, większość z nich trafiła by także na moją listę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ależ mi się podoba ten tag! Hexx i Marti to i moje najczęstsze kusicielki.:)

    OdpowiedzUsuń
  21. oj Esiaku, rozpieszczasz swoje koleżanki blogerki tymi pochwałami ostatnio :D kolejne wielkie dziękuję :*:*:*:*:* a jak brzuchol się miewa?

    OdpowiedzUsuń
  22. oj blogi kuszą :) od kiedy zaczęłam z nimi przygodę dowiedziałam się o istnieniu baz pod cienie, czy suchych szamponów, bez których teraz nie wyobrażam sobie życia :)

    OdpowiedzUsuń
  23. My baby tak mamy, że wszystko wodzi na pokuszenie.... Zwłaszcza pachnące , kolorowe i błyszczące ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dawniej moim źródłem wiedzy oraz pokus był Wizaz.pl, ale blogi maja większe możliwości :) Cieżko byłoby mi wymienić najbardziej inspirujące osoby, ponieważ perełki znajduję zarówno u znanych i lubianych, jak i na "niszowych" blogach z 50-ma obserwatorami... Świetnych i rzetelnych recenzentek jest bardzo dużo :)

    Przez blogi skusiłam się na wiele rzeczy, nawet wszystkiego nie pamiętam... z ostatnich zakupów to na pewno olej kokosowy, Yankee candle i paletka korektorów :) Wszystkie trzy rzeczy bardzo trafione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wizaż - to nie moja bajka - czasem tam sprawdzałam jakiś kosmetyk :)
      Oczywiście - liczba obserwatorów nie ma większego znaczenia - liczy się przekaz :))

      Usuń
  25. Hexx czytam pełna podziwu za Jej zaangażowania we wszystko co robi :D , nie znam bardziej rzetelnych recenzji:)
    Miło mi Kochana, że fajnie Ci się mnie czyta :D, marzenia się spełniają:) Ja uwielbiam Ciebie czytać tak jak i Aswertanę za nastrój jaki wprowadzacie w wypowiedź :) banan zawsze :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak ja bym miała tak podsumować który blog mnie do czego skusił to chyba bym nie zdołała tego wszystkiego w jednym poście zmieścić :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Zgadzam się co do bazy z Lumene, długo się nad nią zastanawiałam, bo wydawała mi się jakaś taka droga, a niepozorna. W końcu kupiłam i nie żałuję absolutnie :) Mogę tylko polecić

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger