10/27/2013

Nivea PURE DIAMOND - cień do powiek

W ten piękny niedzielny poranek chciałabym Wam pokazać cienie Nivea, które dostałam od Mellody  i są nieodzownym, stałem mojego makijażu w ostatnim czasie.
Nie wiem jak dla Was ale dla mnie do zupelnie nowa ciekawostka..
Nivea ZAWSZE kojarzyła mi się wyłącznie z pielęgnacją...a tu proszę :) 


 Nivea Pure Diamond - to zestaw trzech kolorów..bardzo moich, gdyż po latach brązów, brązików i brąziuchów obecnie moją kosmetyczką (garderobą też zresztą) zawładnęło szare szaleństwo :) o ile to można szaleństwem nazwać :D
Zgrabne trio to wydawałoby się podstawowe kolory -  stalowy, gołębi oraz rozbielone ecru.



(bez lampy)



(z lampą )

Cienie są łatwe w aplikacji, trochę się obsypują... Nie znam się ale wydaje mi się, że są całkiem dobrze napigmentowane. Razem z bazą (Lumene) spokojnie wytrzymują 8 godzin bez żadnych poprawek i bez załamywania się w powiece (czego szczególnie nie znoszę).



Wiedziałyście, że Nivea ma w swojej ofercie także kolorowe kosmetyki?

61 komentarzy:

  1. Bardzo metaliczne te jaśniejsze odcienie, czasem takie lubię :)
    Ja myślałam, że jakaś prezentacja naoczna będzie, a tu nic...
    Kolorówkę Nivea pierwszy raz zobaczyłam kilka lat temu we Francji, też byłam mocno zdziwiona ;) Szkoda, że oczywiście w PL nie ma, bo chętnie bym sobie coś wypróbowała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto by się malował w niedzielę ;) hyhy ciągle w piżamie :D
      Ja nigdy nie widziałam kolorówki Nivea :)

      Usuń
    2. Ja się już ubrałam :D ale wciąż mam turban na głowie ;P
      Może kiedyś do nas dotrze :D Chociaż ja to bym chciała żele pod prysznic z Bourjois, one są boskie :)

      Usuń
    3. a ja jeszcze w szlafroczku:) uwielbiam takie poranki- niespieszne , z kawką...mmmm:)dziś będzie błogie lenistwo:)

      Usuń
    4. Ja też z kawką, tyle, że u mnie ma ona charakter motywacyjny - muszę się zabrać za naukę ;)
      Wygońcie mnie!!! ;)

      Usuń
    5. hmmm... w takim razie, jak się jutro nie obronię, będę miała na kogo zwalić ^^

      Usuń
    6. M - rzuć te ksiązki - już się nic nie nauczysz :) zrelaksuj sie i po prostu zrób z siebie bóstwo jutro a na pewno będzie 5 :*
      Ivonka - tak niespieszne poranki to miód na serce :) mogłoby być tak cały tydzień :D

      Usuń
    7. No niestety tak nie potrafię ;P Ja zawsze wszystko na ostatnią chwilę ;)
      Chyba zrobię ciasto jeszcze ;P

      Usuń
    8. Zrób tort:D i z dzieckiem na dwór idź :P

      Usuń
    9. Es ma rację- jak będziesz pięknie wyglądała to na pewno obronisz się na 5!...no chyba, że trafi Ci się jakaś zazdrosna baba:)
      a ciasto jak najbardziej wskazane ...:)

      Usuń
    10. U mnie był stary ramol od metodyki wolności dozorowanej u którego zdawało się WYŁĄCZNIE w niebieskich bluzkach :D

      Usuń
    11. jesuuuuuuuu, czemu ja takich rzeczy nie wiem? Może u mnie też trzeba mieć jakiś szczególny rodzaj garderoby? ;(
      U mnie 2 starych [ serio, po 70 ;P ] profesorów w komisji i jedna kobieta, więc myślę, że nieszczególnie będą zwracali uwagę na wygląd ;P
      ciasto zrobię, tortów nie umieju ;)

      fak, nie mam niebieskiej bluzki.......

      Usuń
  2. ale ciekawostka...nie miałam pojęcia , że Nivea ma też kolorowkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) nawet nie przypuszczałam..a patrz dziewczyny znają i to od lat huhuaha - ale jesteśmy zacofani :)

      Usuń
  3. Nie wiedziałam, ze nivea ma cienie w swojej ofercie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wynika z wypowiedzi dziewczyn asortyment firmy jest znacznie większy niż kiedykolwiek przypuszczałyśmy :)

      Usuń
  4. U mnie też leniwie :)
    Manicure piękny zrobiłam i śniadanie do łóżka sobie zafundowałam.

    Lubię szarości, najczęściej łączę je z różem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetko - pokaż koniecznie manicure :)
      śniadanie mistrzów ;)
      Ja również lubię ten zestaw kolorystyczny :)

      Usuń
  5. Ja kolorówkę Nivea znam jeszcze z wyjazdów do Niemiec pod koniec lat 90tych. Moja wtedy kilka lat starsza kuzynka malowała się tymi kosmetykami. Ja za to w 2000 roku w Niemczech kupiłam swój pierwszy błyszczyk Manhattan. Szał był. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam że dostałam daawno temu tusz do rzęs Manhattan - też był szał :)

      Usuń
  6. Ale w Polsce pewnie nie jest dostępna??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie spotkałam ale kto wie co się może czaić w małych drogeriach szczególnie na zachodzie polandu ;)

      Usuń
  7. Jestem w szoku, nie zdawałam sobie sprawy że Nivea posiada też kolorówkę...
    bardzo ładne są te cienie! :)


    Mogę mieć pytanko? Trochę mi głupio tak pytać, ale zraziłam Cię czymś do siebie? Bo jakoś nie komentujecie u mnie z As a kiedyś dość dużo rozmawiałyśmy w komentarzach...
    Nie odbierz, prosze, tego jakoś źle, po prostu chcę wiedzieć bo zawsze bardzo się cieszyłam na Wasze komentarze bo sama bardzo cenię Wasze blogi.

    Pozdrawiam
    Żan

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żan - absolutnie nie ...generalnie w ostatnim czasie wogóle jest mnie mniej ..jakiś taki martwy sezon mi się przydarzył ..
      ..postaram się nadrobić zaległości :* przytulaski na misia, na misia ;)

      Usuń
    2. :* !

      nadrabiać nie trzeba! tylko się zmartwiłam kochana :*

      Usuń
  8. Pewnie, że wiem :) Sama przez długi czas używałam tuszy, pudrów bo cienie jakoś nie trafiały do mnie ;) Były też fajne błyszczyki a jeden z brązerów mam nadal, przy czym poprzedni udało mi się zdenkować :D

    Kolory nie do końca moje plus wykończenie, ale być może na oku przekonałyby mnie bardziej ;) Ważne, że Ty jesteś zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tusze ? pudry? brązery - rany :) dla mnie to szok :) nie żebym jakoś specjalnie przepadała za firmą ale to dla mnie taka całkiem nowa nowość :)
      Rozumiem - ja się nimi bardzo delikatnie maziam :) lubię łączyć - za każdym razem coś innego wyjdzie - najgorzej - że czasem jedno oko takie a drugie inne heheuha :) wiesz, że niekoniecznie potrafię ;)

      Usuń
    2. Bo niestety oferta nie dotarła do PL a szkoda.... Przez jakiś czas było info, że zamykają sklepy w DE i zmieniają profil firmy, czyli typowo w pielęgnację. Nie wiem, czy to prawda i jak jest obecnie, ale wierz mi, że niektóre produkty bardzo mieli udane :)
      Chyba z całej oferty najbardziej podobała mi się kolorówka, jak na ironię :D

      Oj tam, trzeba próbować, próbować i jeszcze raz próbować :))) Nikt od razu nie staje się mistrzem pędzla.

      Usuń
  9. No nie przypuszczałam, że kolorówkę mają w ofercie, całkiem fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odetchnęłam trochę że nie jestem sama w tej niewiedzy huehee :) tak, całkiem udane :)

      Usuń
  10. no ja jestem z tych co nivea kojarzy się kremem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurczę no, dlaczego takich rzeczy nie ma w Polsce? :(

    OdpowiedzUsuń
  12. hmm, nie wiedziałam, że nivea ma kolorówkę. Czerń ładna.

    OdpowiedzUsuń
  13. świetna pigmentacja :)
    czytałam kiedyś dużo dobrego podkładzie z Nivei, ale nie mogłam g nigdzie znaleźć, nawet w Internecie nie było ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. Pokazuj na oku :D i nie marudź :D
    kurtke miałąś mi pokazać :D

    na cieniach znam się jak łysy na beretach :D ale to już wiesz ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam pojęcia, też kojarzyłam tą firmę tylko z pielęgnacją. Aczkolwiek szkoda, że nie pokazałaś makijażu z użyciem tych cieni ;P

    OdpowiedzUsuń
  16. u nas kolorówka nivea chyba nie za bardzo dostępna, ale spotkałam się na blogach nawet z maskarą i byłam zdziwiona "coo, nivea, niemożliwe", a tu jednak kolejny dowód, czerń wypada najfajniej, bo ja niestety takiego mocnego glow nie lubię

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładne cienie, ciekawa jestem jak wyglądają na powiece ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. gdzieś mi się obiło o uszy, że Nivea ma w Niemczech kolorówkę, ale sama nie miałam okazji widzieć tych kosmetyków na oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nivea i cienie ? Tez nie wiedzialam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kurczę, nawet nie wiedziałam że mają w ofercie...

    OdpowiedzUsuń
  21. O kurcze powiem Ci, że nie wiedziałam, że Nivea posiada jakąkolwiek kolorówkę. Ale kiedyś było dla mnie szokiem jak widziałam ich szampony...Fakt to było bardzo dawano dawano temu. Może teraz się znowu rozszerzają,hmmm . Ciebie wyglądają na prawdę okej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. też je mam bo kiedyś wygrałam w rozdaniu, ale brązowe ;) szkoda że w polsce nie ma ich kolorówki :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie wiedziałam że Nivea produkuje takie rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. przyznam szczerze, że jestem w szoku, że Nivea ma także kolorówkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo ładne kolory, zwłaszcza ten czarny. Uwielbiam takie.
    Ale znasz moje zdanie. Margotka+Nivea=ban na całe życie i never :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Początkowo z niedowierzaniem spoglądałam na tytuł Twojej notki:) Nie wiedziałam, że Nivea wypuściła na rynek kolorówkę:) Cienie rzeczywiście są przyzwoicie napigmentowne:) Coraz bardziej doceniam bezpieczne kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  27. pierwsze słyszę i widzę *.* i całkiem fajnie wygląda ten cień:) bardzo uniwersalne kolorki:)

    OdpowiedzUsuń
  28. oo nie wiedziałam, że są cienie z Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Blogi bawią i uczą - to powinno być hasło tego posta ;D Tak jak większość dziewczyn, nie miałam pojęcia o kolorówce Nivea. Bardzo, ale to bardzo podobają mi się cienie, szczególnie najciemniejszy. To jest jakiś ewenement, bo ja zwykle unikam błyszczących, a tu proszę :) Szkoda, że nie ma pokazu na oczku, no ale takie prawo leniwej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie znam tych cieni, ale podoba mi się ich pigmentacja :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam te cienie i byłam z nich bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  32. To mnie zaskoczyłaś. Nivea to dla mnie tylko pielęgnacja, o ich kolorówce nigdy nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Słyszałam o kolorówce made in Nivea tylko raz i kompletnie o tym zapomniałam. Fajna ciekawostka ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Właśnie dowiedziałam się u Ciebie na blogu, że Nivea produkuje też kolorówkę.

    OdpowiedzUsuń
  35. nie znam niestety, bo z Nivea mialam tylko krem, ktory stosuje czasem do rak (luubie!) i kiedys kiedys granatowy balsam (luuubilam, ale juz nie)....

    OdpowiedzUsuń
  36. nie miałam nawet zielonego pojęcia że Nivea ma takie coś :)
    do tej pory myślałam, że jedyną kolorówką są delikatnie podbarwiane balsamy do ust :)
    tutaj nie widziałam w żadnym sklepie cieni

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger