10/31/2013

Kulinarnie - na językach - zupa z cieciorki

Niniejszym wpisem chciałabym zapoczątkować kulinarną serię postów pod hasłem "Na językach".
Jestem beznadziejną panią domu, nie lubię sprzątać a gotować lubię tylko wtedy kiedy najdzie mnie ochota. Wtenczas lubię eksperymentować.
Nie lubię mięsa - kilkanaście lat byłam wegetarianinem, miałam nawet epizod czysto wegański..głównie z pobudek ideologicznych. Z przyczyn zdrowotnych musiałam zaprzestać tych praktyk (powiedzmy sobie szczerze nie przestrzegałam tak istotnych dla całej diety warunków). Nadal jednak organicznie nie lubię mięsa. Dlatego też najbardziej lubię wymyślać potrawy bezmięsne.
Jeśli miałabym wskazać kuchnię, którą preferuję to z całą pewnością byłaby to klimaty hinduskie :) ale też nie wyobrażam sobie życia bez bazylii i makaronów. Warzywa lubię wszystkie oprócz brukselki i proszę mnie nie przekonywać :) Owoce kocham wszystkie - nie wiem co z durianem by było hmm ;)
Ważnym elementem mojej kuchni są przyprawy...lubię bardzo nowości...od czasów kiedy zachłysnęłam się zupą z chilli - odblokował mi się smak i z żarłoka jedzącego jedynie słodkości i byle jakie papki - naglę poczułam ekscytację ze smakowania ostrych przypraw..
Moje notatki nie aspirują do rangi przepisów w klasycznym tego rozumieniu - ja napiszę garść - a nie wiem ile to jest dkg - jeśli gotowanie ma być przyjemnością to proszę Was nie zaprzątajmy sobie głową matematyką :) 

Po raz pierwszy - Na języki :

ZUPA Z CIECIORKI 




Namaczamy cieciorkę na noc i pół dnia w zimnej wodzie - niech się kąpie...
Przychodzimy z pracy/szkoły/budzimy się koło 16.. Nastawiamy cieciorkę na ogień, dorzucamy marchewkę - w jakiej się chce formie - można nawet wycinać gwiazdki :D
W międzyczasie na patelni podsmażamy cebulę, czosnek - jak się zsikają, czyli puszczą soki - dodajemy przypraw - TUTAJ - podstwawą była: garam masala, kumin, imbir, kurkuma, pieprz i sól. Dodajemy pomidory z puszki oraz seler naciowy. Kasia wspomniała też o przyprawie Harisa - ale ja nie znam jeszcze tego przepisu.
W drugim garnku rozpuszczamy kostkę - bulionową (ja akurat robiłam wege) można też na jakimś mięsku oczywiście. Do tego dodajemy warzywa z patelnii oraz cieciorkę - Gotujemy jeszcze z 15 minut - lub dłużej - ja lubię, żeby było al dente.
Pierwotnie zupa ma pierwotnie brunatny, mało apetyczny kolor - który diametralnie zmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki po dodaniu kleksa śmietanki...
Podaję w gąszczu zielonej pietruszki :)

Potrzebujemy:
cieciorka (niepełna szklanka)
marchewka (ze dwie średniej wielkości)
cebula (jak kto lubi - ja lubię wiec dałam dużą)
czosnek (tutaj też wedle upodobań - ja dodałam 4 duże ząbki )
2 kostki bulionowe
seler naciowy 
pietruszkapomidory w puszcze

przyprawy: garam masala, kurkuma, kumin/kmin rzymski, imbir, pieprz i sól




Zupa jest mocno rozgrzewająca i niebanalna. Polecam dla tych którzy lubią ostrzejsze dania :) 

Znacie? Może macie inne sposoby na przygotowanie cieciorki?
Podoba Wam się taki przekaz - czy może czegoś brakuje - jeśli tak - będę wdzięczna za sugestie :)

29 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Żan polecam jeśli lubisz ostre, aromatyczne dania :)

      Usuń
  2. ale pycha wygląda, przyznaję że niestety takie jeszcze nie robiłam . Ja byłam wegetarianka przez 5 lat ..niestety tylko 5.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) być mądrym wege to strasznie trudne zajecie według mnie ;) żeby to wszystko zbilansować i nie doprowadzić się do ruiny to cięża sprawa ;)

      Usuń
  3. właśnie miałam powiedzieć, że robię podobnie, tylko dodaję koncentratu pomidorowego/pomidorów w puszce, a one jednak tu są, tylko się ukryły przez śmietankę ;) również nie przepadam za mięsem, z rzadka je jadam i nie znoszę go przyrządzać, obrzydza mnie krojenie surowizny :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pomidorki muszą być..następnym razem zrobię bez selera :)
      Od małego nie znoszę mięsa..byłam najszczęśliwszym dzieckiem na świecie kiedy na obiad były pierogi :)

      Usuń
  4. muszę najpierw znaleźć ciecierzycę :)
    u mnie to się nazywa chickpea :D
    wygląda znakomicie ^^ lubię na ostro :3

    z mega zdrowych wynalazków soczewicę uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chickpea - czikita znaczy się - fajna nazawa huhyehue :)
      Moja krwia ! ja lubisz na ostro to koniecznie spróbuj - zresztą na pewno tam mieszasz - tyle przypraw jest w tych magicznych sklepach, które pokazujesz :)
      Soczewicę też lubię - natomiast nie przepadam za soją - może nie to że nie przepadam - mój organizm powiedzmy delikatnie z trudem ją akceptuje...i głośno o tym informuje wszem i wobec huehau :)

      Usuń
    2. lol :)
      mój organizm nie akceptuje kukurydzy :D
      strzelam potem jak z pepeszy ^^ (if you know what I mean)

      Usuń
    3. oooooTakooooo doskonale wiem ;) nam strzelać nie kazano..wstąpiłem na działo...tysiąc armat grzmiało...jak literatura wpływa na życie człowieka LoL :D

      Usuń
    4. taak :)
      nawet na obczyźnie można sobie tanim kosztem zorganizować ojczyste klimaty :D

      Usuń
  5. Nie lubię na ostro. Mięso lubię. Jeśli nie zjem chociaż raz dziennie, padam z głodu.
    Najbardziej jestem ciekawa zapachu tej zupy. Musi być niezwykle aromatyczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO to ja zupełnie odwrotnie - cierpię jak muszę raz na jakiś czas ..ryby za to lubię bardzo :)
      Oj tak - pachnie cudnie, rozgrzewająco i otulająco :)

      Usuń
    2. Kap.. kap... kap... szlinotok ;)

      Usuń
  6. ja z kolei uwielbiam mięso. i ryby. bez nich nie czuję się najedzona...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ się różnimy jedzeniowo! Aż w szoku jestem ;)
    Ale zupę to bym zjadła :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ja jestem mięsożercą :D także daj mi kebaba a nie cieciore :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę tą zupę zrobić muszę, cieciorka mnie strasznie zachęca :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ale pyycha, język mi się do ekranu przykleił :) nie jadłam czegoś takiego nigdy :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger