10/05/2013

Fenomenalnie :) Hexx Box - Phenome, Multi-Active Sugar Peel

Przede mną nie lada wyzwanie..dlaczego - bo tak sobie myślę, że przelanie myśli dotyczące produktu, który mnie zachwycił niemal od pierwszego użycia w taki sposób, by nie zamieniło się w wodospadach "ach", "och" jest trudne:)
Mowa o 
Phenome, Multi-Active Sugar Peel - cukrowa maska i peeling 2 w 1, którą otrzymałam od

Hexxany z okazji 1001 postów 





Powiedzmy sobie szczerze w Phenome, Multi-Active Sugar Peel  można się zakochac już od pierwszego wejrzenia i niuchnięcia...



Kosmetyk otrzymujemy w niepozornym szarym kartoniku, który najeżony jest informacjami o produkcie...Niestety nie ma tu ani jednego słowa po polsku..Szczerze mówiąc nie podoba mi się to, że rodzima firma aż tak dystansuje się od swojego pochodzenia. Na szczęście strona internetowa Phenome KLIK  w jakiś sposób to rekompensuje. Jest naprawdę świetnie prowadzona, zawiera wszystkie niezbędne informacje o produktach  a także różne ciekawostki.
Legendy zamieszczone na opakowaniu mówią nam o tym, że jest to produkt w 98,7% naturalny, nie zawiera parabenów, SLS, SLES, Parafiny, PEG, silikonów, lanoliny, sztucznych aromatów czy składników pochodzenia zwierzęcego. Ponadto etykieta (jak przystało na analfabetów) pokazuje obrazkową, że jest to produkt przeznaczony do twarzy (sic!), że jest to peeling i jest przeznaczony do wszystkich rodzajów cery.
Made in EU (strasznie się wstydzą tej Polski).



Ciężki słoik z ciemnego szkła dodatkowo jest zabezpieczony plastikowym wieczkiem, który skrywa karmelowe lowe :) 



Innowacyjny preparat oczyszczająco-pielęgnacyjny w postaci gęstej pasty. Drobnoziarnisty cukier, wspomagany drobinkami z pestek truskawek i oliwek, delikatnie i skutecznie usuwa obumarłe komórki naskórka, podczas gdy naturalne ekstrakty roślinne - wraz z kompleksem bogatych w witaminy i nienasycone kwasy tłuszczowe organicznych olejów - działają na skórę odżywczo. Pierwszym krokiem pielęgnacji jest masaż przy użyciu pasty, która usuwa zrogowaciałe części naskórka, pobudza krążenie i aktywizuje komórki skóry, dając im sygnał do odnowy. Następnie do działania przystępują organiczne oleje i aktywne wyciągi roślinne, których zadaniem jest odżywienie i rewitalizacja naskórka, a także głębszych warstw skóry.

SKŁADNIKI AKTYWNE :
zmielone pestki oliwek, truskawek oraz drobne kryształki cukru - delikatnie złuszczają martwe komórki naskórka 
oleje: makadamia, z oliwek  - odżywiają, zmiękczają i wygładzają naskórka
olej jojoba, tworzy na skórze cienki, lipidowy film, chroni i odżywia
olej buriti - nawilża, wygładza, koi, działa antyoksydacyjnie 
masło babassu- nawilża, pozostawia gładki film ochronny
ekstrakt z lukrecji- działa przeciwzapalnie i antyseptycznie
wyciąg z korzenia prawoślazu lekarskiego - nawilża, łagodzi, działa przeciwutleniająco
ekstrakt z ananasa  - nawilża, zmiękcza, działa przeciwstarzeniowo, pobudza skórę do regeneracji 
wyciąg z kwiatów rumianku- łagodzi, działa przeciwzapalnie
ekstrakt z grejpfruta- pobudza, odświeża, tonizuje


Ta swoista kopalnia dobroci ma postać dość drobno zmielonej pasty
 Peelingo - maska ma piękny, apetyczny, karmelowy kolor, widoczne są ziarenka truskawek



tutaj zoom na te ziarenka :) w cukrowej, niezwykle aromatycznej otoczce :)


Właśnie zapach   Mówiąc o zaletach tego kosmetyku nie sposób pominąć ten aspekt.

Aromat Phenome, Multi-Active Sugar Peel świetnie oddaje ducha i ideały marki - w skrócie powiedziałabym, że jest to ekologia w trosce o harmonię i zrównoważony rozwój. Często spotykam się z naturalnymi kosmetykami, które powiedzmy sobie bardziej śmierdzą niż pachną, co zdecydowanie zakłóca odbiór.
Absolutnie nie w tym przypadku! Aplikacja kosmetyku to także rozkosz zmysłów, co przekłada się na poprawę humoru i dobre samopoczucie. Na pewno wyczuwam truskawki !! oraz ciepły, aromatyczny karmel wzbogacony eterycznymi olejkami. Jest słodko - ale bez przesady. 


Phenome, Multi-Active Sugar Peel można stosować na dwa sposby (można też jeść - słodziutki:). Możemy używać jako zwyczajnego peelingu a także jako maseczki - tzn - zostawiamy sobie na twarzy [przez 5 - 8 minut tak jak zaleca producent  (ja zazwyczaj na całą kąpiel tj. ok 30 minut)].
Efekty:
  • - doskonale oczyszczona cera, zmniejszone pory 
  • - idealne nawilżenie (całkowita eliminacja suchych skórek),
  • - widoczne wygładzenie i rozświetlenie,
Dodatkowym plusem jest także:
  • zmysłowy zapach o działaniu aromaterapeutycznym
  • estetyczny słoik, który potwierdza, że mamy do czynienia z produktem luksusowym :)
  • wydajność 
  • ekologiczne składniki, które są jak najbardziej przyjazne podczas aplikacji.
Niestety kosmetyki Phenome są dość drogie -  Phenome, Multi-Active Sugar Peel to koszt ok. 125 PLN.
Jednak z uwagi na fakt, iż peeling działa kompleksowo i że tak powiem multiwymiarowo to z pewnością są to dobrze zainwestowane środki. W tym przypadku jakość idzie w parze z ceną.
Dawno nie miałam tak wygładzonej i rozpromienionej cery.
Fenomenalnie - to nie jest słowo na wyrost :)
Phenome, Multi-Active Sugar Peel to mój KWC w dziedzinie peelingu twarzy :)
Takie cuda  u HEXX


Jakie peelingi do twarzy wybieracie?
Miałyście coś z asortymentu Phenome? Przyznam się Wam, że podczas ostatniego pobytu w Wawie - oczywiście skierowałam tam swoje kroki. Rozmowa z Panią sprzedającą była bardzo pouczająca (w/w zasugerowała mi, że powinnam pomyśleć o zabiegu kwasami) i zaproponowała krem Oil - Control, który obecnie testuję :)

66 komentarzy:

  1. Jak już na niego patrzę to go chcę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nawet sam wygląd jest niezwykle zachęcający:)

      Usuń
  2. chętnie bym wypróbowała ale ta cena jak dla mnie ko(s)miczna :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. nie powiem..próbowałam ;) słodziutki z owocowym akcentem ;)

      Usuń
  4. ojj narobiłaś mi na niego ochotę :) Już wyobrażam sobie jego zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. truskaweczki w brązowym cukrze plus inne olejki eteryczne mogą oszołomić :)

      Usuń
  5. Nie dziwię się, że Cie zachwycił. Uwielbiam tą markę, ale niestety ceny mają kosmiczne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, ceny są zaporowe..trzeba polować na promocje :)

      Usuń
  6. ale mi ochoty narobiłaś :-) może się na niego skuszę i kupię sobie jako prezent na zblizajace sie urodziny ;-) Nie bedzie tak cena bolała ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem mimo że cena jest jaka jest (można polować na promocje) to jednak jest on jej wart - w sumie mamy jakby dwa kosmetyki czyli peeling i maska :D tak sobie można też tłumaczyć :D
      Na mojej mieszanej cerze sprawdził się wyśmienicie :)

      Usuń
  7. wygląda na to, że to cudo nie ma wad. nie przekonam się jednak, stosuję peelingi enzymatyczne :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Rozumiem - mamy różne problemy - ja ostatnio borykam się z mocno zanieczyszczoną miejscowo cerą - natomiast problemy naczynkowe i suchość odeszły w zapomnienie - tak więc dla mnie to idealny kosmetyk :) Poza tym zawsze wolałam peelingi mechaniczne :)

      Usuń
    2. ja z kolei zaczynam przemyśliwać, co po ciąży zrobić z przebarwieniami po wytryskach. kwasy raczej odpadają w czasie karmienia piersią... tak samo retinoidy. może rozważę kurację witaminą C :)

      Usuń
    3. *wypryskach*
      matko, o czym jak myślałam :P

      Usuń
    4. hehehuahuaa - aż się zachłysnęlam swoim rumiankiem :))) grzeszne myśli :* :)))
      Nie polecam serii z C - Ziaji - wogóle nic nie zauważyłam a przerobiłam że tak powiem pełen zestaw :)

      Usuń
    5. Nie ma to jak blogowe rozmowy nocną porą ;)

      Usuń
    6. M. , to prawda :D

      myślałam bardziej o jakimś serum czy cuś. zobaczy się :)

      (na tym etapie fiku miku jest już zabronione, stąd moje kosmate myśli. przepraszam :P)

      Usuń
  8. Jak pisałam już u Ciebie kilkakrotnie peeling lubię, ale cały czas nie wiem czy dla mnie jest wart swojej ceny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnoszę wrażenie, że z Phenome jest tak samo jak z P&R, czyli zakupy na tak, ale tylko podczas obniżek i promocji.

      Usuń
    2. Dokładnie - na pewno da się wyśledzić ciekawe upusty:)
      W/g mnie jest wart ale jestem mocno subiektywna :D

      Usuń
  9. Matulu, truskawki z karmelem. Łkanie rozdziera mi tchawicę, bo cena zepchnęła mnie z obłoków na ziemię... to ja postoję i poczekam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekaj na promocje bo kosmetyk jest naprawdę mniamuśny :)

      Usuń
  10. Świetnie go zaprezentowałaś i cieszę się, że jesteś zadowolona. Oto chodziło :)))
    Sama raczej się nie zdecyduję na zakup, boję się tych drobinek. To nie byłoby zbyt dobre dla mojej cery :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Bardzo dziękuję...fakt...nie sądziłam, że aż tak moja cera go polubi, idealnie trafia w jej obecne potrzeby. Sam kosmetyk jest piękny, słoiczka na pewno nie wyrzucę ...o widzisz...zapomniałam napisać, o tym przyciemnianym szkle...to na pewno lepszy i bardziej profesjonalny sposób przechowywania kosmetyków.

      Usuń
  11. szkoda, że cena nie jest niższa, no ale za dobro sie płaci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) moim zdaniem cena idzie w parze z jakością w tym przypadku. Na pewno można upolować taniej - może z okazji Mikołajek coś zorganizują :)

      Usuń
  12. Myślę, że taka ilość czyli 125 ml to byłoby dla mnie za dużo. Zazwyczaj jeśli już robię takie peelingi z drobinkami to tylko raz w tygodniu i wystarczy mi do tego minimalna ilość. Megdil polecała mi jakąś inną pastę ;) Chyba na bazie glinki z tej firmy. Myślę, że tamta byłaby bardziej dla mnie odpowiednia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Exfolitating Facial Paste poddałam Twojej uwadze :) Pamiętam, że nie przepadasz za mechanicznymi peelingami, ale jeśli nie masz takich zmian, które drobinki mogłyby rozdrapać, to szczerze polecam. Poza tym, zawsze można takie miejsca ominąć, a na koniec masażu pozostałej części twarzy wklepać odrobinę i pozostawić na kilka minut jako maskę. Ja często tak robię, by glinka mogła się jeszcze bardziej wykazać :)

      Usuń
    2. Nie wiem czemu ale nawet nie patrzę w kierunku peelingów innych niż mechaniczne - bardzo lubię jak mnie drapusia po prostu :)

      Usuń
  13. Mam na oku kosmetyki tej firmy :)
    Podobnie jak P&R.
    Wiem już na 100% o co poproszę Mikołaja w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez mam na oku obie marki, ale polskiego Mikolaja poprosze wlasnie o Phenome. :)

      Usuń
    2. Mikołaj będzie miał na imię Phenome w tym roku ;) ja też mam taki plan :D

      Usuń
  14. Nie umiem zidentyfikować jego zapachu :D Na pewno jest słodki, taki mmmm.... :) Ale mój brat uważa, ze po prostu cuchnie. No cóż, są gusta u guściki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasna sprawa - daj bratu powąchać mydło aleppo ciekawe co powie :D
      Dla mnie aromat jest cudny - jednocześnie słodki, owocowy i ...świeży..dziwny fakt:)

      Usuń
    2. Hahaha, na święta prezent jak znalazł - od kochającej siostrzyczki :D

      Usuń
  15. Wyglada w sloiczku jak maslo orzechowe. Ja wyobrazam sobie karmel, na ktory ostatnio choruje. Ciesze sie, ze sie sprawdzil, dobrze podzialal i ladnie pachnial.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masło orzechowe albo dżemik własnoręcznie robiony taki wiesz..."organic" lol :))
      Faktycznie, wyjątkowo mi podpasował :) a aplikacja to czysta przyjemność

      Usuń
  16. A mnie jakoś nie zachęca, ten kolor i opakowanie ładne nie jest, ale dobrze, że się sprawdził :)
    zapraszam do mnie ;)
    __________________________________________________________
    alekssandrasssss.blogspot.com -> mogłabyś kliknąć w banner sheinshide na moim blogu? To dla mnie bardzo ważne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia gustu :) Mnie przekonuje do siebie także stylistyka opakowania a wygląd jednoznacznie kojarzy się z czymś smacznym :D

      Usuń
  17. Ja lubię wszystkie peelingi z Phenome :D Enzymatyczny i pasta na bazie białej glinki są równie fenomenalne :) Rozstrzał ich konsystencji i sposobu działania jest spory, ale na mojej tłustej i problematycznej cerze wszystkie się dobrze sprawdzają.
    Oil Control też lubię, to mniej lub bardziej stały punkt mojej pielęgnacji, lubię próbować nowinki, ale chętnie i regularnie do niego wracam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Megdilku nie mam skali porównawczej - testy oil control na razie przebiegają bardzo dobrze...fakt, że zapach nie jest już tak urzekający jak w tym przypadku..szkoda :(
      A ciekawe jak pachną wspomniane przez Ciebie inne peelingi?

      Usuń
    2. Enzymatycznego peelingu nie nazwałabym pełnym wdzięku, może wręcz uchodzić za śmierducha :D, chociaż ja się już przyzwyczaiłam, a pasta z białą glinką pachnie, hmm, kremowo-ziołowo, tak czysto po prostu, aczkolwiek nie jest to żaden urzekający zapach.
      Pasta z truskawkami nie ma sobie równych pod tym względem :)

      Zapach Oil-Control też mi początkowo nie pasował, czułam w nim kiszone ogórki :D Ale teraz jest dla mnie nawet przyjemnym :) Pewnie dlatego, że kojarzę go z dobrocią dla skóry :))

      Usuń
    3. Oil - Control - daję rady :)
      Podobnie miałam z kremem Alva - co prawda śmierdziucha pastą do butów ale też po początkowym szoku nawet go polubiłam :)) To pewno jest związane właśnie z tym dobroczynnym działaniem :)

      Usuń
  18. Peelingi Phenome są świetne tak jak szampony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie próbowałam szamponów tej marki.. który w szczególności polecasz? - pooglądam sobie na stronie :)

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. oj tak:) kręcę resztką swojego ogona z radości :)

      Usuń
  20. Phenome to dla mnie na razie strefa marzeń ;)
    Peeling wygląda naprawdę apetycznie, przez pół recenzji zastanawiałam się, czy go spróbowałaś i doszłam do linijki, gdzie piszesz, że słodki XD
    Coś czuję, że i moja skóa by się z nim pokochała... Ja w ramach peelingu używam korundu od wieków już [ no dobra, coś koło 2 lat, ale to i ak długo ;) ] i mojej ostatniej miłości - różanego savon noir jako peelingu enzymatycznego. Nie zdziwię Cię, jak napiszę, że po próbce napalona jestem na peeling oraz maskę oczyszczającą z Caudalie ;)
    Esku, gratuluję Ci raz jeszcze phenomenalnej wygranej u Hexx :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję eMuniu :*
      :) no musiałam spróbować...przecież wiesz :)
      Korund jest fajny ale nie pachnie :D i nie wygląda (mam w saszetce -wygląda jak amfetamina :D) :D
      Nie eMek nie zdziwiłam się wcale :DD

      Usuń
    2. No wiem, wiem, trochę Cie już od strony testowania peelingów znam ;))
      Dobra amfetamina nie jest zła ;P Ja tam korund bardzo lubię - tanio, dobrze i porządnie zdziera :D
      ja kiedyś zbankrutuję przez tę straszną firmę na C ;P

      Usuń
  21. Musi być to cudowny kosmetyk :) Nigdy nie miałam okazji wypróbować tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z podobnym kosmetykiem :)

      Usuń
  22. Nie znam...jeszcze ;) Po Twojej notce to mam ochotę od razu go kupić ;) Piękne zdjęcia i wyczerpująca opinia :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zdjęcia są takie że prawie poczułam zapach....super:)

    OdpowiedzUsuń
  24. zeżarłabym- tak wygląda;) phenome przypuszcza jakiś zmasowany atak czy co? wszyscy testują i potem kuszą, a mnie łapy swędzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiem że nie czyniłam pewnych kroków w celu skonsumowania.:D
      Nic mi o ataku nie wiadomo :) ja chciałam wystawić recenzję już pierwszego dnia :D

      Usuń
  25. mam peeling enzymatyczny i wielbię:D, na ten też przyczajkę robię:D czekam na jakieś promo na www teraz:D

    OdpowiedzUsuń
  26. Przepraszam za to co napiszę ale muszę nie wytrzymam!
    Ten peeling a raczej jego wygląd - przypomina mi... O Boże nie powinnam ale muszę!
    IKRĘ W MOIM AKWA :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam teraz peeling z Pat&Rub, ten rozważę w następnej kolejności:)

    OdpowiedzUsuń
  28. niezły pomysł, uwielbiam peelingi a takie dodatki to kocham absolutnie - ama teraz staram sie robic ich jak najwiecej sama, zapach mają obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam ten peeling, krem do skóry tłustej przetestowałam, kiedy zużyłam całą tubeczkę próbki, teraz zakupiłam pełnowymiarowe opakowanie:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger