8/20/2013

Woda kwiatowa - Chaber Bławatek SO'BiO étic

Jak Wam się wydaje - woda chabrowa pięknie pachnie?

l'Eau Florale de Bleuet Bio SO'BiO étic - woda kwiatowa - Chaber - Bławatek 


 Od producenta:
Woda kwiatowa Chaber - Bławatek - łagodzi skórę deliatną i podrażnioną, wzmacnia tkanki skóry suchej i pozbawionej żywotności. Jest ponoć bardzo dobrze tolerowana nawet przy skórze bardzo wrażlowej. Przynosi ulgę i pobudza zmęczone oczy. Usuwa pozostałości po makijażu oraz pozostawia przyjemne uczucie świeżości. Jest idealnym rozwiązaniem kiedy pragniemy uzyskać wypoczęte spojrzenie..


Woda zamknięta jest w wygodnej, niebieskiej, plastikowej buteleczce z atomizerem - zgrabna i przyjemna aplikacja, rozpylenie powiedziałabym dość solidne - raz psiknęłam sobie w twarz i trochę ała...lepiej jednak bezpośrednio aplikować na wacik.

Moja opinia -
Do właściwości pielęgnacyjnych mam jedno poważne zastrzeżenie a mianowicie to, że woda niekomfortowo ściągała  skórę, co mi się bardzo ale to bardzo nie podoba.  Do oczyszczania nie mam zastrzeżeń.  Szczerze mówiąc nie zanotowałam żadnych spektakularnych efektów, spojrzenie nie "zrobiło" się same wypoczęte, nie zmniejszyła mi się opuchlizna pod oczami.
Kolejny raz się przekonałam, że natura - naszpikowana wszelkimi certyfikatami jest nie dla mnie.
Najtrudniejsze dla mnie było przekonanie się do charakterystycznego zapachu, a raczej smrodku tej wody, który bynajmniej nie uprzyjemniał mi chwil obcowania. Wykończyłam cudem, bo szkoda mi było wydanych 35 zł.


Nie sądziłam że tak ładnie wyglądający kwiatek


śmierdzi jak stara koza :D 

Używałyście kiedyś wody chabrowej? Może macie inne wrażenia?
Możecie polecić mi jakąś wodę - odświeżająco - nawilżającą - a najlepiej wszystkorobiącą? 


59 komentarzy:

  1. stara koza jak się wykapie ładnie pachnie :D a tak serio to własnie nie dawno czytałam, że chabrówka ma wielkie własciwosci zmywające makijaż :) może jakbyś ją z rózaną wymieszala to koza by znikla??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. As wszystko miesza z różą, no :D
      A wracając do tematu - chabry dla mnie nie pachną ładnie :D

      Usuń
    2. hahahhahaha faktycznie :D ja bym wszytsko różane zrobiła ^^
      musze się zrobic ciekawszym człeczkiem , bo staje sie przewidywalna :D

      Usuń
    3. heheheee - formuła jest nieznana - to dobrze - wiem co CI kupię na mikołajki aihaihaihaiah LooooLL:D

      serio - serio - przepraszam wszystkie kozy, który mogły poczuć się dotknięte :D

      Usuń
    4. Kozy Ci tego nie wybacza :D poogladaj filmiki na YT z kozami <3 jak One sie pieknie przerwacaja jak sie je zestarszy :D

      Usuń
    5. szczerze mówiąc to nie widziałam kozy na "żywo" widziałam owce - liczy się?

      Usuń
    6. Zgadzam się, nie liczy się! Masz tu kozy i oglądaj:

      http://www.youtube.com/watch?v=we9_CdNPuJg

      Usuń
    7. Biedne kozy, nie widziałam wcześniej tego filmiku ;)

      Usuń
    8. heheeh = okrutne :))) bedne kózki jak fikać :))

      Usuń
  2. Myślałam, że będzie ślicznie pachnieć ;)
    Szkoda, że niewiele dała ta woda...
    Poleciłabym wodę różaną, ale As mnie prześcignęła ;)
    W kwestii wody to dużo dobrego czytałam o hydrolatach z oczaru i pomarańczy, ale nie używałam, więc nie powiem więcej.
    Jeśli zaś chodzi o tonik, to spokojnie mogę Ci polecić Urodę Melisę i oczyszczjąco - nawilżający z Lirene - u mnie obydwa sprawdzają się świetnie, ale wiadomo, 100% natury to to nie jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam - brałam w ciemno ..i jeszcze...buteleczka mi się spodobała - taka..chabrowa hehe:)))))
      Ciekawa jestem czy te wody to to samo co te z apteki np uriage albo avene? nie wiesz może?
      hydrolat oczarowy bardzo lubię z BU mam :)
      Ta Meliska spodobała mi się - ja nie jestem bynajmniej ortodoksyjna co do tej natury - naprawdę nie musi być "pure nature" nieee :)

      Usuń
    2. różana już mi się odbija :)) nie chcemy chyba różanego pawia..chociaż..kolorystycznie to pewnie byłaby piękna abstrakcja:D

      Usuń
    3. Pojęcia nie mam, ale wydaje mi się, że to co innego ;)
      Buteleczka jest ładna, pewnie sama bym się na nią skusiła wizualnie ;)
      Różana jest super, ale lepiej pawie zostawmy w Łazienkach Królewskich, co? ;)

      Usuń
    4. Wydaje mi się, że nie bo jednak hydrolaty to tak jakby efekt uboczny powstawania olejków eterycznych. A woda uriage i avene to po prostu taka dobroczynna woda źródlana czy z innego miejsca gdzie ma dużo pierwiastków, soli mineralnych itd. Obecnie stosuję LRP bo udało mi się ją kupić za 10 zł, więc szkoda było nie spróbować. Jednak jestem mało wiarygodna bo stosuję ją chyba w najlepszym momencie czyli podczas kuracji dermatologicznej gdy moja skóra jednak jest podrażniona i wrażliwa.

      Usuń
    5. M. tak jest - pawie w Łazienkach zostawmy zdecydowanie nie uwalniać tych ptaków :))
      Marilyn - dzięki Skarbulku za wyjaśnienie :)
      Chciałabym spróbować taką wodę ale chyba już sobie daruję, bo na szczęście największe upały na szczęście za nami już:)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. może u kogoś by lepiej się sprawdziła - u mnie kit :)

      Usuń
  4. ej no... ale że stara koza? to nie chcem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zmieniam zdanie - kozy są świetne = po obejrzeniu filmiku ;)
      śmierdzi jak nie wiem co w takim razie :P

      Usuń
  5. A mnie to od razu skojarzyło się z micelarną wodą bławatkową z Yves Rocher.
    Która okazała się bardzo średnia w działaniu, ale pachniała zdecydowanie przyjemniej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach zdecydowanie poprawia komfort używania nawet średniaczka:)

      Usuń
  6. Jako dzieciak uwielbiałam chabry, często brykałam sobie radośnie, zbierałam dla mam, przynosiłam w słoiku, a później wszelkie robactwo opadało z bukietu na stół :D Bło zabawnie i w życiu nie porównałabym tego zapachu do koziego :D Szczerze, to ja z żadną taką wodą nie miałam nic do czynienia (nawet z różaną :)), więc nie mam za dużo informacji, co mogłabym Ci polecić. Jestem totalnie cofnięta, jeśli chodzi o pielęgnację twarzy - delikatny żel oczyszczający, mleczko do demakijażu, tonik, no i maska od wielkiego święta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Bukiet z wkładką :) musiało to pięknie wyglądać - ja pamiętam jak nazbierałam muszelek z których przez noc wykluły się całkiem żywe formy życia :D
      Chabry są pięknymi kwiatami ...i niech w tej formie zostaną :)

      Usuń
  7. Aż muszę się skusić na taki kosmetyk, by wypróbować działanie na sobie, tylko nie tej marki, nie chcę śmierdzieć kozą, w dodatku starą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :DDD może młoda kózka, śliczna taka padająca ..;)
      Na pewno warto się przekonać samemu :)

      Usuń
    2. O nie nie, żadną kozą, ani młodą, ani starą!
      Chcę wąchać piękny aromat bławatka i też nim pachnieć ;)

      Usuń
  8. jak wiesz, ja miałam chabrowy hydrolat z ZSK. pamiętam ten mdląco słodki zapach...poza tym piszesz, że Ci woda ściągała skórę, mnie natomiast podrażniała. twarz robiła się buraczkowa i piekła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak pamiętam - dzięki Tobie umocniłam się w przekonaniu że to na pewno śmierdzi a nie tylko tak mi się wydaje i że się czepiam :)
      Chabry w wazonie a nie na twarz - postulat taki:D

      Usuń
  9. Też nie lubię jak kosmetyk mi ściąga skórę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie lubię efektu ściągania a niestety takowy mam po hydrolatach i innych wynalazkach. Gdyby nie to, że spróbowałam Toniku łagodzącego z P&R to nadal trzymałabym się z daleka od płynnej formuły.
    Za wiele nie pomogę, poza tym że chabry uwielbiam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja skóra akceptuje hydrolat oczarowy - więcej nie będę eksperymentować:) szczerze mówiąc wykończyłam tą wodę myjąc nią szyję :D:)
      kwiatki cudne sa :)

      Usuń
  11. Chabry uwielbiam i nie chciałabym zawieść się tą wodą :< ale efekt ściągania jest bardzo niemiły xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj niemiły, niemiły ..jedyne co mi sie podobało w tej wodzie to..butelka :)

      Usuń
  12. Chabry są pięknym kwiatami, ale zapach mają marny. Kozą może nie zalatują, ale wąchać nie ma czego ;) Z tym cudakiem (nie)przyjemności nie miałam i raczej nie zamierzam go poznawać, bo ściągania nie lubię. Z wód nawilżających furorę robi Uriage, ale nie używałam jej, więc nie wiem czy faktycznie warta jest testów.

    OdpowiedzUsuń
  13. że ja kurczę nie kojarzę tego zapachu ;P od dłuższego czasu szukam jakiejś fajnej wody kwiatowej i nic ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akurat zapach jest absolutnie nie do polecenia :))

      Usuń
    2. Miałam póki co doświadczenie z wodą różaną i tą - zdecydowanie wolę różaną :)

      Usuń
  14. to ja chyba już wolę popatrzeć na chabry ( tudzież u mnie mówi się na nie również modraki ) przed domem jak sobie rosną, a kolor mają niesamowity..ii zapach mają ok :) Choć teraz to już przekwitły..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Modraki - nie słyszałam takiej nazwy - bardzo ładna :)

      Usuń
  15. Dokładnie tak myślałam jak w Twoim pytaniu, że będzie pięknie pachnieć, kto by się spodziewał, że jednak nie.
    Ech :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chabry zdecydowanie lepiej wyglądają niż pachną :)

      Usuń
  16. Stara koza, no cóż, raczej nie mam ochoty powąchać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheee - grubo przesadziłam z tą koza ..ale wierz mi zapach nie należy do najprzyjemniejszych :)

      Usuń
  17. Szkoda, że tyle kosztuje coś co nie dość że śmierdzi to nie robi praktycznie nic, no ale dużo teraz takich kosmetyków na rynku, trzeba uważać, ojjj..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda..ale z drugiej strony ciągnie mnie do nieznanego :)) sparzę się jeszcze nie raz to pewne:)

      Usuń
  18. Nie miałam do czynienia z wodą chabrową, nawet nie przypuszczałam, że znalazła zastosowanie w kosmetologii:) Zdążyłam się przyzwyczaić do specyficznej woni wód kwiatowych, aczkolwiek uczucie ściągnięcia nie należy do przyjemnych doznań, na które można przymknąć oko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdecydowanie uczucie ściągania dyskwalifikuje kosmetyk w moich oczch:)

      Usuń
  19. piję właśnie herbatkę z bławatkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AAA w herbatce to jestem na wielkie, ogromne tak - też mam taką z kwiatami bławatka i nagietka - bajkowa głębia się zwie:))

      Usuń
  20. hahaha chaber śmierdzi jak stara koza, leje po nogach. Czyli do naszego klubu śmierdzieli dołączył chaber. Lol. Nie przypuszczałabym, że zapach tak mile zapowiadającego się produktu może być tak parszywy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOOO tak - zaraz po arganie - Kaś - tworzymy listę zacnych śmierdzieli hehee - padniesz jak zobaczysz pic tego po czym ludzie wchodzą na mój blog..no więc jednym z haseł było...cytat: "argan śmierdzi jak bobki" heheiahiahaha

      Usuń
  21. chyba muszę kupić tę wodę, bo nie mam pojęcia, jak śmierdzi stara koza, a taka jestem ciekawa świata! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie wiem jak śmierdzi stara koza ani młoda - takie mam wyobrażenie ehehuuuhe:D

      Usuń
    2. spoko, ja niedawno otworzyłam tonik rumiankowy Yves Rocher i odkryłam, że pachnie jak.... pies mojej chrzestnej, którego nie ma już na tym świecie parę ładnych lat, a ja jeszcze więcej lat go nie widziałam i nie wąchałam. to była bardzo zadbana suczka, ale nie wiem, co o tym sądzić :> używa mi się miło, bo wspomnienia też miłe, ale jak o tym napisać na blogu? "jeśli chcecie pachnieć jak ŚP pies mojej chrzestnej, zakupcie śmiało!" :)

      Usuń
    3. ahahahahahahha pachnieć jak Sp pies to jest coś - zapach oryginalny na wskroś buahaihai

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger