8/03/2013

Prawdziwy Bandi- t

Jak już kilka razy wspomniałam a w zasadzie użalałam się nad swoim losem sierotki, która źle dobrała kosmetyki, które miast promiennej, naturalnej i młodzieńczej (hehee poniosło mnie, wiem;)) pewnego dnia obudziła się z jesienią średniowiecza (i to późną) na twarzy - potrzebowałam ratunku, natychmiast, zaraz, już.
Szczerze powiedziawszy byłam lekko zdezorientowana tą nagłą i radykalną zmianą cery (przypomnijmy - w zimie borykałam się z suchością a teraz mam delikatnie mówiąc mieszaną z tendencją do tłustej).
Nowe nie znaczy dobre - bo dawno zapomniałam już o zaskórnikach, pryszczach i innych tego typu wynazkach.
Wszystkie maski, które mam (saszetkowce) nie nadawały się do użytku - bo..są przeznaczone dla cery suchej i wrażliwej.
Na horyzoncie pojawiła się:
Maska eksfoliująca z keratoliną - Bandi..
Firma dobrze Wam znana - mnie niekoniecznie - to mój pierwszy raz :)


Maska wchodzi w skład linii Professional 





Od producenta:



"Maska o kremowej konsystencji, idealna do każdego typu cery, także delikatnej i naczyniowej oraz łojotkowej. Skutecznie odblokowuje zamknięte pory oraz normalizuje proces wydzielania łoju, co powoduje zmniejszenie liczby zaskórników. Wpływa regulująco na metabolizm naskórka, przez co ujędrnia go i wygładza. Po zastosowaniu maski skóra staje się jedwabiście gładka, rozjaśniona i miła w dotyku. Niezwykle silnie i skutecznie złuszcza zrogowaciały naskórek, a także zmniejsza spoistość komórek warstwy rogowej naskórka, czego efektem jest przyspieszenie odnowy komórkowej, a także zintensyfikowanie wchłaniania substancji aktywnych, które naniesiemy na skórę po zmyciu maski".

Składniki aktywne:
keratolina, alantoina, ekstrakt z magnolii, masło Shea

Stosowanie:
Nanieś grubą warstwę maseczki na twarz i szyję 2-3 razy w tygodniu. Pozostaw na ok. 15 minut. Zmyj letnią wodą. Nałóż odpowiednie dla skóry serum lub krem (haaa odpowiednie - dla mnie tajemnica jaka ;))

Skład:

Aqua/Water, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Ethylhexyl Stearate, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Dimethicone, Arachidyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Allantoin, Magnolia Biondii Flower Extract, Magnolia Biondii Bark Extract, Bacillus Ferment, Behenyl Alcohol, Polyacrylamide, Propylene Glycol, C13-14 Isoparaffin, Arachidyl Glucoside, Butylene Glycol, Laureth-7, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Parfum/Fragrance, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Cinnamyl Alcohol, Eugenol, Hydroxycitronellal, Geraniol, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Benzyl Benzoate, Hexyl Cinnamal, Limonene




Moja opinia:
Maseczka zamknięta jest w 75 ml wygodnej, twardo-plastikowej butelce z pompką (plus - bardzo lubię tego typu rozwiązania). Konsystencja kosmetyku jest biała i dość gęsta


Na skórze bardzo szybko się wchłania jak krem, nie pozostawia tłustej powłoczki. 


Przyznam się, że początkowo miałam zwyczajnego pietra, bo wyobrażałam sobie, że mi zedrze/spali skórę itp :) nic z tych rzeczy. Maska u mnie zadziałała bardzo łagodnie, acz skutecznie. Najpierw faktycznie nakładałam ją na 5 - 10 - 15 minut, aż do czasu, kiedy zapomniałam zmyć i usnęłam z nią na twarzy. Rano obudziłam się z widocznie orzeźwioną, ładnie napiętą cerą. Po ok. 1,5 miesiącacu stosowania mogę też powiedzieć, że pory są znacznie mniej zanieczyszczone. Maseczka nie podrażniła mnie zupełnie.
Acha - jeśli chodzi o zmywanie, to nie ma tutaj żadnego problemu...zmywa się spokojnie nawet mocno letnią wodą.



Producent sugeruje, że maska przygotowuje skórę do lepszego wchłaniania innych kosmetyków pielęgnacyjnych. Możliwe, że to się potwierdza, albowiem stosuję teraz Clinique Redness Solutions i tutaj muszę się pochwalić, że faktycznie nieco mniej buraczkowa jestem :) 
Po tej udanej przygodzie, podszytej lekkim pietraskiem mam ochotę na dalszą eksplorację w zakresie tej linii


Mam taką refleksję, że często saszetkowce nie działają tak jak powinny, bo ciągle je zmienam.. Może właśnie skuteczną alternatywą są maski w większych opakowaniach, które wystarczają na dłuższą terapię.


A na koniec dość śmieszna historia...Jakiś czas temu opowiadałam ją na facebooku:) 
W te upalne, parne dni, po obowiązkowym spacerze z Bellą jestem tak zmęczona, że ostatkiem przyzwoitości biorę kąpiel i człapię do wyrka. Któregoś dnia byłam tak okrutnie padnięta, że nie pokremowałam buzi a że czułam lekkie ściągnięcie, po ciemku (komarzyce brr) sięgnęłam po pierwszą lepszą próbkę kremu i udałam się w objęcia Morfeusza..
Zaznaczam, że podczas aplikacji otoczył mnie przyjemny aromat a na buzi poczułam miły, aksamitnie powłóczysty pocałunek ( o ho - znowu mnie ponosi:)) 
Jakie było moje zdziwienie, kiedy rano zobaczyłam, że to był krem koloryzujący..
Tanika, napisała mi na facebooku, że musiałam pięknie wyglądać tej nocy ..hee...możliwe, że śniło mi się coś przyjemnego ;) 
To był ten krem:
Dodam jeszcze tylko, że finalnie nie wiem co ostatecznie mnie "wyleczyło" czy maska, czy ten krem - ale po tej przygodzie gule tajemniczo zniknęły a pryszcze zostałe wysuszone a na drugi dzień, słuch o nich zaginął :))

Znacie kosmetyki Bandi? 
Macie swoje ulubione hity? A może trafił się wśród nich bubelek - ciekawa jestem Waszych doświadczeń z tą marką, gdyż u mnie ma plusa i rozważam dalsze zakupy ... tym bardziej, że na hasło 77fantasmagorie77 w sklepie Bandi jest 10% rabat do 10 sierpnia :)





54 komentarze:

  1. Mam tą maskę i jest boska!

    OdpowiedzUsuń
  2. tą firmę znam tylko z blogów, ale nawet ładnie wygląda...
    masz rację z tymi maseczkami w saszetkach... jak by kupić ich tak dużo i zrobić serie zabiegów to może efekty byłyby dużo lepsze!

    krem koloryzujący i ładnie pachnie? :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bardzo ładny, przyjemny zapach:)
      Design Bandi ma bardzo ładny, są różne serie - ta akurat jest dość minimalistyczna :)

      Usuń
  3. Miałam jedną przygodę z kosmetykami Bandi.
    Kupiłam kiedyś krem do rąk i krem do stóp.
    Niestety, obydwa kosmetyki były bardzo przeciętne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam design produktów Bandi... zwłaszcza ten motyw koronkowy. Ale to chyba widać, jak się wejdzie na mojego bloga :P
    Nie, nie miałam tej maski. Dużo w niej alkoholi, mogło Ci podsuszyć Esiową buźkę. Zresztą, ja unikam rzeczy z Masłem Shea :( Ale ten EcoSkin...uhm. Idę wygooglać :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o czym mówisz z czarnymi koroneczkami - tak jak u Ciebie :) baaaardzo kobiecy:)
      Aha - możliwe, że to pomogło na te syfole:D

      Usuń
    2. Nie no, czarne koronki są obłędne. Słuchaj Esy, kit z tym, co i jak pomogło. Ważne, że działa, a Ty jesteś zadowolona :)

      Usuń
    3. A tak na marginesie odnośnie użycia kremu kolorującego... ja kiedyś użyłam lakieru do włosów zamiast dezodorantu. Byłam tak zaspana, że nieznacznie się zdziwiłam, kiedy mi się ubranie przykleiło do pachy. Zero kontaczenia ;)

      Usuń
    4. Hehehe - tak w temacie to kiedyś umyłam psim szamponem włosy..troszki śmierdziwszy ale za to były mięciutkie w dotyku jak po żadnej maseczce LOL:)

      Usuń
  5. Jeśli Cię to pocieszy, moja skóra też ostatnio wariuje... Pocę się jak szalona i przez to mam milion niespodzianek na twarzy, która i tak już jest niewiarygodnie tłusta :/ ale liczę, że to minie wraz z upałami

    Zainteresowała mnie ta maska, gółównie tym, że pory zmniejsza, oj przydałoby im się to, przydało ;)

    a krem koloryzujący to niezła historia, ale wiesz, pięknym trzeba być 24 h na dobę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha, ja z Bandi lubię bardzo krem złuszczający na noc - fajnie u mnie działa i rozjaśnia skórę widocznie. Mam już drugie opakowanie rozpoczęte, z zimy jeszcze i czeka na jesień, bo tak kwasy są :)

      Usuń
    2. No właśnie - minie z upałami tylko ciekawe co po sobie pozostawi - pierwszy raz zauważyłam AŻ tak radykalną "przemianę".
      M - pamiętasz jak mówiłaś, że wystawiłaś zwierzątkom wodę a żul zabrał miskę - u mnie ktoś podbiera już drugą (platikową :(
      Mam teraz bezdomnego kotka pod balkonem - dokarmiam go :)

      O widzisz, a ten krem to z tej serii, czy innej?

      Usuń
    3. To się będziemy martwić później ;)

      Plastikową? A na co to komu? :/ Żal jak nie powiem co...
      Pozdrowienia dla kotka - Ty to jesteś naprawdę dobrą duszą :*

      A krem jest z serii Young Care, ale moim zdaniem każdy może używać ;)

      Usuń
    4. :) aha
      Dobrze..pomyślimy o tym jutro ;)

      Usuń
  6. Muszę koniecznie wypróbować tą maseczkę.Może pomoże też mojej cerze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować u mnie zadziałała na cerze wieloproblemowej można powiedzieć. ŁAdny avatar Madziu:)

      Usuń
  7. miałam serum Bandi, nie robiło nic, oddałam koleżance blogerce i ta jest zadowolona z używania :O

    OdpowiedzUsuń
  8. Słonko Ty to masz coś do zasypiania i przez sen się miziania kremami/podładami etc. :d
    Szalona kobieto :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tiaaaa - w snach jestem nimfą, czasem wampirzycą - to zobowiązuje :) a najczęściej jestem poduszką dla Belki:)

      Usuń
    2. funkcja poduszkowa jest bardzo punktowana :D

      Usuń
    3. Oo tak :) dzisiaj zarobiłam ból pleców na przykład w skali od 1 - 10 - 3 - średnio mocno;)

      Usuń
  9. Dużo słyszałam o tej firmie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. brzmi sympatycznie. będę mieć tę maskę w pamięci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) myślisz, że skład nie jest za bardzo toxic?

      Usuń
    2. będę mieć w pamięci na po ciąży i karmieniu :)

      Usuń
    3. aha, no i lubię naturalne kosmetyki, ale ortodyksyjna nie jestem, a Bandi i ich produkty z kwasami mnie ciekawią :)

      Usuń
    4. wróć, tu chyba nie ma kwasów? i tak mnie ten kosmetyk ciekawi. mam tłustą cerę i tego typu złuszczacze mnie interesują :)

      Usuń
    5. najważniejsze, żeby dobrze dobrać :) ortodoksja jest szkodliwa w każdym aspekcie :)

      Usuń
  11. a ja mam ostatnio bardzo dużą chęć na zakup jakiegoś kosmetyku Bandi ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. kosmetyki z tej firmy są delikatne; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie wiem, bo nie mam porównania - miałam tylko ten jeden kosmetyk:)

      Usuń
  13. Interesuje mnie ten kosmetyk! Bandi dobrze mi się kojarzy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam nigdy nic tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja pierwsza przygoda ale mam ochotę na więcej zachęcona efektem:)

      Usuń
  15. Zapraszam do udziału w kosmetycznym rozdaniu! :) Nagrody: nowości od Lirene oraz profesjonalna porada wizażystki. Link do konkursu: http://make-up-charm.blogspot.com/2013/08/rozdanie-kosmetyczne-wygraj-nowosci-od.html

    OdpowiedzUsuń
  16. ja u Ciebie po raz pierwszy mam styczność z tą firmą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Ja przetoczyłam się przez ogrom recenzji Bandi-towych - z różnymi efektami :)

      Usuń
  17. Oj znam to:) Ja miałam cerę tłustą z trądzikiem i nie wiadomo kiedy stała się sucha - niestety nadal z trądzikiem :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Z Bandi mam tylko krem 'z odzysku', ale za krótko go stosuję by móc o nim powiedzieć coś więcej. Generalnie jednak, na chwilę obecną, mnie nie zachwycił.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak będę miała możliwość to chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Nie jestem znawcą ale chyba lepiej coś z serii Young Care - ale nie wiem :)

      Usuń
  20. O, no widzisz Kochana, już znam Twój patent na piękną skórą o poranku - hehe :)
    Bardzo zainteresowałaś mnie tą maseczką, ciągle mnie kusiła, ale miałam takie samo zdanie jak i Ty początkowo - spali skórę, co wtedy??? A teraz już wiem, ze warto - dzięki ;)
    Ja Ci ze swojej strony bardzo polecam swojego, swoich ulubieńców - linię Hydro Care - cudowności! Krem zużyłam już 3, balsam też świetny, lekko rozświetla, ale ma wąziutką rurkę, co mnie trocha wkurza, i tonik świetny - zapach i działanie boskie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heehee - trochę w myśl zasady..myjcie się dziewczyny, bo nie znacie dnia i godziny co;) hehehahiah
      Będę mieć na oku Hydro Care:)

      Usuń
  21. ja o niej nie słyszałam, ale zapamiętuję.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger