8/13/2013

Bułgarski lotion do ciała DeBa Bio Vital

Moje pierwsze skojarzenie na temat Bułgarii - wiecie takie automatyczne - to wczasy z Mamą i gorący piasek, zaraz potem pojawiają się fantastyczne arbuzy, lody miętowe i super wysokie (wtedy;) fale morza. Cudowny czas..
W tamtym okresie czasu byłam za mała na zastanawianie się nad urodą i ewentualną jej pielęgnacją przez miejscowe piękności. A bez dwóch zdań Bułgarki to piękne kobiety.

Z wielką ciekawością poznaje zatem bułgarską linia kosmetyków  Deba Bio Vital, dzięki firmie Bioperla, która est  oparta na naturalnych składnikach, charakteryzuję się brakiem parabenów, silikonów i sztucznych barwników

Składniki aktywne wchodzące w skład kosmetyków Deba Bio Vital: olej z pestek moreli, oliwa z oliwek, witamina E, A, F, masło shea, ekstrakt z fig, olej z wiesiołka, masło babassu, olej makadamia, olej z pestek winogron, ekstrakt ze skórki cytryny, proteiny jedwabiu, ekstrakt z granatów, olej arganowy, masło kakaowe, olej ze słodkich migdałów, ekstrakt z alg, ekstrakt z mięty i wiele innych.

DeBa Vital - odżywczy balsam do ciała 


(jak przystało na bułgarski kosmetyk - skąpany w słoneczku :) 


Aktywne składniki w tym balsamie

masło kakaowe – doskonale nawilża i głęboko odżywia skórę, zapobiega nadmiernej utracie wody, zmiękcza, nadaje skórze elastyczność i gładkość, zawiera naturalne antyutleniacze, posiada ono również właściwości regenerujące, przez co skóra szybciej nabiera zdrowego wyglądu;

masło babassu – działa na skórę odżywczo, kojąco nawilża ją i zmiękcza, jest silnym antyoksydantem, który zapobiega powstawaniu oznak starzenia. pobudza skórę do odnowy i produkcji komórek, ponieważ dostarcza jej fitosteroli.

masło shea –
bogate w witaminy A, E, F oraz nienasycone kwasy tłuszczowe, naturalne źródło antyutleniaczy, obecność kwasu cynamonowego powoduje, że masło shea zaliczane jest do naturalnych filtrów chroniących skórę przed działaniem promieni UV i opóźniających procesy jej starzenia, wykazuje działanie przeciwobrzękowe, przeciwzapalne, antybakteryjne, łagodzące, wygładzające, rewitalizujące oraz stymulujące krążenie krwi, posiada właściwości regenerujące, zmiękczające i wygładzające zmarszczki

oliwę z oliwek –
posiada doskonałe działanie nawilżające, kojące, uspokajające, odżywcze i odświeżające skórę. Zapobiega również uszkodzeniom skóry spowodowanym przez promieniowanie UV, jest bardzo odżywcza i ma silne działanie ochronne, odżywia i zapobiega utracie wilgoci oraz czyni skórę jedwabiście miękką

Balsam do ciała przeznaczony jest dla każdego rodzaju skóry. 




Body lotion występuje w dość miękkiej tubce, co przekłada się na jego wygodne użytkowanie, ponieważ elastycznie możemy mieć wpływ na to, jaką dokładnie porcję kosmetyku chcemy otrzymać. Lotion ma treściwą treść, która po pierwszym kontakcie ze skórą szybko się wchłania, co szczególnie sobie cenię (i na pewno nie tylko ja podczas tych letnich dni). Nie pozostawia tłustego filmu.



 Przyznam, że mam trudności z opisaniem zapachu. Nie wiem jak go określić - na pewno nie jest orzechowy :) To przyjemny odświeżający, delikatnie perfumowany aromat, który jednak nie utrzymuje się długo na skórze. W tym momencie bardzo to sobie chwalę, gdyż w upalne dni i noce (!) nie mam ochoty pachnieć jak kandyzowany cukierek, bo boję się, że to przyciąga robale :)
.Bella approved :D 


Skład dla lubiących wiedzieć więcej ...


Uważam, że  DeBa Vital - odżywczy balsam do ciała  to dobra propozycja na teraz - nieskomplikowana formuła, łatwo i prędziutko się wchłania, nie pozostawia na naszej skórze niechcianego filmu, zapach jest jedynie tłem. Walory pielęgnacyjne to przede wszystkim przyzwoite nawilżenie i na tym skończymy, bo obecnie nie potrzebuję niczego bardziej treściwego. Ten body lotion wpisał się w moje oczekiwania, chociaż przyznam, że na początku miałam nadzieję, że pachnie masłem kakaowym, którego uwielbiam.


Więcej o kosmetykach DeBa BIO Vital
Klik

oraz na Facebooku - Klik



Znacie bułgarskie kosmetyki DeBa Bio Vital? A może jakieś inne?
Jaki jest Wasz ulubiony lotion do ciała na teraz?

54 komentarze:

  1. Bułgaria kojarzy mi się z różami i olejkiem różanym :)
    Nigdy tam nie byłam, ale może kiedyś.. ;)

    Buziaki i uściski :*
    jaki słodki nosek <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Mamy takich wiernych pomocników operatorzy sprzętu, bohaterowie drugiego (?) planu;)

      Usuń
    2. gdyby nie nasze pomocnice, nie wiadomo czy ogarnęłybyśmy blogi ;)

      Usuń
  2. też na lato wole lżejsze balsamy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle cennych wartości odżywczych w jednym produkcie . Musi być super ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie powiem, patrzę na skład i aż mi ślinka cieknie.
    Nie chodzi już o to, że ten kosmetyk jest sam w sobie dobry, ale przynajmniej nie kładzie się na siebie tyle chemii a tu jednak jest duuuużo dobroci :)
    Opakowanie mi się podoba, konsystencja również - ale ona tak jak mówisz - teraz jest zbyt treściwa i bogata. Na pewno na zimę Ci się przyyyda :)
    Ja niezmiennie kocham się w nektarze do ciała z APISU i chyba nie zamienię na nic innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc to na składach się nie znam..przymierzałam się kiedyś do poznania ale mi się odechciało :)
      Niekoniecznie - pisałam że właśnie ta konsystencja i szybkie wchłanianie plus delikatny zapach jest w sam raz na letnie dni :)
      Na zimę wybrałabym coś "grubszego" :)
      Słyszałam/czytałam o APisie wiele dobrego :)

      Usuń
  5. wybieram się do Bułgarii, ale dopiero we wrześniu, a orientujesz się może czy jeszcze będzie wtedy pogoda taka jak w wakacje? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia jak jest w Bułgarii we wrześniu - pamiętam tylko że w czerwcu kwitło morze i nie można się było kąpać (w Pomorie) :) wydaje mi się że może być ciut chłodniej ale na pewno nie zimno :) Ja byłam kilka razy - w miesiącach czerwiec - sierpień :)

      Usuń
  6. Jak byłam w Turcji to tam jest specyficzny peeling stóp za darmoszkę. Są takie rybki, które skubią martwy, zrogowaciały naskórek. Jak pojechaliśmy na wycieczkę do Pamukale to tam były te same rybki w zbiorniczku jako atrakcja i małe Spa. Tyle, że już trzeba było ciężkie pieniążki za ten innowacyjny zabieg zapłacić ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe widziałam te rybki :) mówisz że w Turcji na wolności pływają i robią dobrze piętom:)) chce tam jechać :D

      Usuń
  7. W Bułgarii niestety jeszcze mnie nie było, ale pierwsze skojarzeni to róże, za którymi swoją drogą nie przepadam (no dobra sam kwiat jest ładny, ale zapachu nie lubię) ;) Podoba mi się opakowanie, ostatnio bardzo doceniłam miękkie tuby w balsamach do ciała, szamponach i odżywkach. Konsystencja też wygląda fajnie. Chętnie bym po używała takiego bułgarskiego cudu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj zdecydowanie nie ma ani grama zapachu róży :) na szczęście ;)

      Usuń
  8. Jak spojrzałam na opakowanie to się przestraszyłam; KOKOS! A ja go tak nienawidzę, nie mniej jednak skoro nie pachnie się potem jak cukierki kandyzowane to coś dla mnie :D Choć mi ostatnio to wcale,a wcale nie chce się używać balsamów... leń mnie ogarnął :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt - to zmyła :) a na opakowaniu tekturowym (którego Bella zjadła) były piękne orzechy..a zapach jest "nicnieprzypominający" ale przyjemnie rześki :)
      Doskonale Cię rozumiem..ja też sobie folguję ile wzlezie:) nawet tuszu na rzęsy nie chce mi się nakładać heheh

      Usuń
  9. niestety nic nie znam z DeBa Bio Vital, ten z opisu dla mnie bardzo fajny. Nawet Bułgaria niestety mi obca .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bułgaria niedaleko w sumie..przypomniało mi się że widziałam jeszcze delfiny na wolności ale do był naprawdę szmat czasu temu..na pewno nie było takich kurortów jak teraz - z czego się bardzo cieszę :)

      Usuń
  10. Nie spotkałam się nigdy z tą firmą. Wydaje mi się, że w ogóle nie znam bułgarskich kosmetyków...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To również moje pierwsze doświadczanie bułgarskich specyfików i ...chcę więcej :)

      Usuń
  11. Chodz jedźmy tam za rok w wakacje, wytaplamy się w różanych kosmetykach :D
    też nie lubię latem być kandyzowanym słodkim cukierasem ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteśmy oficjalnie umówione na wakacje w przyszłym roku :*

      Usuń
  12. Już je widziałam u Marty, ale nie miałam jeszcze przyjemności, no cóż fajniutki ten Twój balsam i najważniejsze, że nie natłuszcza!
    Buziaki Orzeszszszku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz widzę kosmetyki tej firmy, ale bardzo mnie zaciekawił ten lotion:)
    Zapach kokosa uwielbiam, więc z jednej strony szkoda, że go tam nie czuć. A z drugiej faktycznie w upalne dni nie ma się ochoty pachnieć jak "kandyzowany cukierek":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - w te gorące, parne dni zapach się świetnie "rozkłada" na ciele i praktycznie go nie czuć a nawilżenie pozostaje:)

      Usuń
  14. Uwielbiam takie zapachy :)

    http://monika-agness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja Mama z DeBa miała krem do twarzy.
    Pachniał jak ciasteczko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ommmo ommm ommm -to musiała być sama przyjemność stosowania :)

      Usuń
  16. A mnie jego wygląd już sam przekonuje do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla mnie Bułgaria to ukochany aromat różany ♥ Nabyłabym z chęcią na nowo te olejki/perfumy? Fantastyczny zapach, ale to pisze wielbicielka róż i już :D

    Firmy nie znam, ale nie sposób znać wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam te oleo - perufmy w takich małych atomizerkach Mama nawiozła teraz mi się przypomniało :)
      Jest duży asortyment kosmetyczny - dominantem zdają się być masło shea, masło kakaowe i różne owocowo - roślinne czary - mary:)

      Usuń
    2. Te cuda zapachowe miały jeszcze takie drewniane opakowania ♥
      Widzę, że idziesz w stronę Matki Natury :)))

      Usuń
  18. Skład i to co napisałaś: "brakiem parabenów, silikonów i sztucznych barwników" bardzo mnie zaciekawiło!:) Przerzucam się na naturalne kosmetyki i przyznam, że chętnie wypróbowałabym ten balsam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno warto wypróbować go na własnej skórze:)

      Usuń
  19. Bardzo lubię Deba Bio Vital, podobają mi się skład i zapachy, a także fakt, że moja skóra (kapryśna) bardzo dobrze na nie reaguje, co przekłada się na moje pełne zadowolenie. Balsamu jeszcze nie znam, ale na pewno nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam, czytałam - przyznam że to dzięki Tobie zainteresowałam się tymi kosmetykami:)
      Mam ochotę poznawania więcej:)

      Usuń
  20. Znowu kosmetyk, którego nie znam :( W Bułgarii jeszcze nie byłam, ale przepadam za ich jedzonkiem.

    OdpowiedzUsuń
  21. Gdzieś mi się ta firma obiła o uszy, ale nic z niej nie miałam. Ten balsam brzmi ciekawie i ma fajny skład, chętnie bym go sama sprawdziła :) Aktualnie u mnie w użyciu jest aloesowy balsam do ciała z Equilibrii, ma zaskakująco lekką i szybko wchłaniającą się formułę, na razie jestem na tak.
    W Bułgarii nigdy nie byłam, ale dziś kupiłam sobie wodę różaną, liczy się? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no pewnie że się liczy;) wszak Bułgaria i róża to synonimy :D

      Usuń
  22. Szczerze nie mam pojęcia co to za firma, ale podoba mi się opakowanie, ładnie i zachęcająco wygląda no i lubię jak balsamy szybko się wchłaniają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie:) Mnie również podoba się estetyka opakowań - w oryginale było jeszcze pudełeczko kartonowe równie urocze..ale nie zdążyłam cyknąć foty - Bella -pomaginier/przeszkadzacz porwała :D

      Usuń
  23. takie lubię :)) teraz używam musu balea, leciutki i szybko się wchłania. A zużywam jeszcze suchy olejek z YR, ale raczej dlatego że mnie wkurza i chcę się go jak najszybciej pozbyć :P

    OdpowiedzUsuń
  24. nic mnie nie łączy z Bułgarią niestety... ale może kiedyś to nadrobię :) kto wie? chyba zacząć od kosmetyków będzie mi najłatwiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pierwszy raz słyszę i o masełku i o samej firmie. Jedyny kontakt z bułgarskimi produktami, to bułgarski olej różany, który siostra przywiozła z obozu międzynarodowego. Nosek Belli przy tubce rozwala system :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Takie wakacyjne zakupy mają wartość sentymentalną jakkolwiek by się nie sprawdziły. Kiedy są fantastyczne i służą dzielnie już podczas pobytu na urlopie, potem tęsknimy. Bułgaria mi się kojarzy z różami. Słusznie?
    Bella <3

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger