7/19/2013

Myjąca, roślinna chmurka

Żeby umyć twarz potrzebuję wody.
Nie lubię żadnych mleczek ani innych wynalazków, które obiecują czystość bez użycia wody - po prostu nie mieści się to w moim światopoglądzie. Chciałabym Wam opowiedzieć o moim odkryciu, które polecam z ręką na sercu, ponieważ zawiera w sobie to, czego oczekuję po kosmetyku do mycia twarzy - orzeźwienie, ciekawy zapach oraz nieprzecenione właściwości pielęgnacyjne. 
Mowa o :
Lavera Delikatna pianka myjąca z wyciągiem z białej herbaty i olejem karanja.




Od producenta:
Lavera 

Łagodna pianka do mycia twarzy z wyciągiem z białej herbaty i olejem karanja delikatnie oczyszcza wymagającą dojrzałą skórę twarzy, chroni ją i pielęgnuje jednocześnie. Starannie dobrane składniki tworzą unikalną recepturę, która już podczas oczyszczania twarzy intensywnie ją pielęgnuje dzięki zawartości olejów ze słodkich migdałów i jojoba z upraw ekologicznych.

Skład:
Water (Aqua), Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Alcohol*, Glyceryl Stearate Citrate, Pongamia Glabra Seed Oil, Hydrogenated Lecithin, Glycerin, Squalene, Cetyl Alcohol, Cetearyl alcohol, Dipalmitoyl Hydroxyproline, Hydrogenated Palm Glycerides, Sodium Lactate, CaMellia Sinensis Leaf Extract***, AscopHyllum Nodosum Extract, Bambusa Arundinacea Stem Extract*, Simmondsia chinensis (Jojoba) Seed Oil*, ArctostapHylos Uva Ursi Leaf Extract, Silica, Maltodextrin, Butyrospermum parkii (Shea Butter)*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Ceramide 3, Lecithin, Lysolecithin, Brassica Campestris (Rapeseed) Sterols, Xanthan Gum, TocopHerol, Ascorbyl Palmitate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Parfum (Fragrance)**, Limonene**, Linalool**, Benzyl Salicylate**, Citronellol**, Geraniol**, Citral**
- Pudełeczko niestety zjadła Bella :D

100% składników naturalnych:

Biała herbata – przeciwdziała wolnym rodnikom
Olej karanja – zapobiega powstawaniu plam, chroni przed promieniowaniem UV
Koenzym Q10 – ujędrnia skórę poprzez stymulację aktywności komórkowej
Cova Btrox - wzmacnia i zapewnia optymalne nawilżenie skórze dojrzałej
Aloes – wzmacnia, ujędrnia i głęboko nawilża skórę.

Zawiera naturalne składniki roślinne pochodzące z upraw ekologicznych, kontrolowanych dzikich zbiorów i z własnej produkcji, produkt wegański.

Moja opinia:

Kosmetyk ma postać żółtego płynu, który należy wstrząsnąć przed użyciem. Z wygodnego atomizerka jakimś cudem (nigdy tego nie rozumiełam, nie rozumiem i nie chcę zrozumieć - wierzę, że to magia:) ) wydobywa się lekka acz treściwa pianka.

Jeżeli chodzi o właściwości pielęgnacyjne, to jestem bardzo zadowolona. Kosmetyk w 100% spełnia moje oczekiwania, doskonale oczyszcza i nawilża skórę. O tym jak jest dobry niech świadczy fakt, że nie odczuwam wogóle potrzeby sięgania po krem, czyli  pianka nie ściąga - szczerze mówiąc zapomniałam już jakie to uczucie. To duże zaskoczenie na plus. W zakresie oczyszczania, pianka również się świetnie sprawuję. Po dokonaniu wielorakich testów - śmiem twierdzić, że zmywa wszystko i podkład, i puder i brud rzecz jasna:)

Chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na zapach. Jest bardzo charakterystyczny. Delikatny, nie narzucający się i powiedziałabym - ROŚLINNY. Moim subiektywnym zdaniem pachnie jak zielone rośliny po deszczu:). Dzięki czemu mycie twarzy jest przyjemnym i orzeźwiającym relaksem.



Cena: 50 ml/ 38,60 zł

Jakie Wy wybieracie kosmetyki do codziennej pielęgnacji w apekcie mycia/oczyszczania twarzy?
Znacie kosmetyki Lavery? Co moglibyście mi polecić?
A może miałyście doczynienia z tą pianką? Jakie są Wasze odczucia?

52 komentarze:

  1. tak jak Ty nie wyobrażam sobie umycia buzi bez wody :)
    wolę jednak żele niż pianki chyba.. chociaż jak byłam w PL to używałam pianki Lirene i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie sie lubie z lirene..tez najczesciej wybieram zele.Ta pianka jest mila odskocznia

      Usuń
  2. mycie to podstawa, a jak mycie to i woda - dla mnie to logiczne :D taka Mama Tysi mnie nauczyła :)
    aleee że wole żele niżeli pianki to fakt, chociaz przeglądając ostatnio milion sklepów z kosmetykami własnie zwróciłam na nie uwagę ;) jednak pianka kojarzy mi się z czymś ulotnym - takie moje patrzenie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi koledzy z podstawowki twierdzili ze czeste mycie skraca zycie hehe

      Usuń
  3. Woda być musi i u mnie :)
    Najczęściej stosuję żele i emulsje (Yves Rocher, Alverde, BeBeauty).
    Piankę miałam tylko raz, słynną już, bo z Decubal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak Decubal swego czasu rzadzil netem ja nie mialam przyjemnosci...:-)

      Usuń
  4. Właśnie poszukuję jakiejś ciekawej nowej pianki do mycia.
    Na chwilę obecną używam mojej roboty mydło-pasty-peelingu ale nie powiem... Chodzi mi po głowie taka forma kosmetyku do mycia twarzy i miotam się pomiędzy kilkoma markami :)
    Ty opisujesz to, ja wypatrzyłam Alverde... :D Co tu począć ?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm co robic co nosic czym sie myc lol..alverde taka niebiesko- zielona ? Tez mam na nia oko...lato dlugie..

      Usuń
  5. już dawno nie używałam dawnej pianki :) chętnie sobie przypomnę to orzeźwiające uczucie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też właśnie dawno nie miałam pianki i powiem szczerze, że szukałam przez długi czas czegoś ciekawego:)

      Usuń
  6. niestety nigdy nie miałam nic z tej firmy, jak na razie ;)
    nigdy nie miałam też kosmetyku do mycia twarzy w formie pianki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy okazji - spróbuj - forma pianki nie każdemu pasuje ale to na pewno ciekawa odmiana:)

      Usuń
  7. ja mam zawsze wrażenie, że jeśli nie użyje wody to moja buzia jest brudna. A tak z ciekawości gdzie można dostać te kosmetyki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sieci na pewno - w drogeriach eko - zabij ale nie pamiętam gdzie to kupiłam :)
      Wiem też, że w zielarskich małych sklepikach coraz częściej można spotkać się z tą marką. Ja niedawno odkryłam taki sklep Serce Natury w Lublinie, gdzie właśnie mają kosmetyki Lavery.

      Usuń
  8. Nie spotkałam się wcześniej z tą firmą
    Ale trzeba przyznać, ta pianka wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. też o tej firmie nie słyszałam, dla mnie trochę za drogo. ja mam piankę z avonu solutions, ale takich zalet to niestety nie ma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię się z kosmetykami avonu. Parę razy mnie porządnie podrażniły albo nie robiły po prostu nic..:)

      Usuń
  10. nie miałam okazji poznać tej firmy, ale magiczny atomizer i zielony zapach mnie zachęcają ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielony zapach - jak Ty coś powiesz to naprawdę :* dokładnie o to mi chodziło :)

      Usuń
  11. Lavera zawsze mnie pozytywnie zaskakuje. Pianki jeszcze nie miałam, ale już mam na nią chrapkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że by Ci podpasowała - bo wiem, że też masz delikatną i wrażliwą cerę :)

      Usuń
  12. Uwielbiam Lavere, a wszystkie pianki do mycia bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę:)
      Zimą preferuję coś cięższego ale teraz jest doskonały czas na taką właśnie formę dla mnie:)

      Usuń
  13. Podoba mi się ta pianka, chociaż ze względu na swój typ cery, mieszana, wybieram chętniej żele lub naturalne mydła do mycia twarzy, mam takie samo zdanie co do oczyszczania - woda musi być! a mleczka, toniki, micele stosuję już po myciu, w celach dokładniejszego oczyszczenia, ściągnięcia ewentualnych pozostałości po makijażu, jeśli żel/mydełko sobie z nimi nie do końca poradziło.
    Miłego dzionka Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda musi być!:) mleczek nie lubię ale micele jak najbardziej - też po :))
      Buziale:)

      Usuń
  14. ostatnio odkryłam, że w Holland&Barret jest trochę kosmetyków lavery. może i tę piankę znajdę? zachęciłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj :) widziałam że mają produkty dla kobiet w ciąży i dzieciaczków, także na pewno coś znajdziesz dla Was:))

      Usuń
  15. nie znam tych kosmetyków ale też teraz używam pianki z Białego Jelenia, jest tania i bardzo przyjemna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że BIały Jelen ma piankę w ofercie..ostatnio zauważyłam, że ich asortyment znacznie się poszerzył. Mnie ta firma kojarzy się z białym mydłem :)

      Usuń
  16. ja jakos nie przepadam za naturalnymi kosmetykami ;) x x x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :)
      Najważniejsze, co lubi Twoja cera..Ja także nie jestem ortodoksyjna w tej kwestii :)

      Usuń
  17. uwielbiam kosmetyki lavery - swieztne Maja - polecam Ci ich podklad - niczym krem odzywczy :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć..chciałabym spróbować - widziałam właśnie, że mają całkiem bogatą ofertę, również kosmetyków kolorowych:)

      Usuń
  18. a ja się nie umiem przekonać do mycia wodą twarzy.. myję więc jedynie gdy się kąpię i myję włosy jednocześnie.. normalnie starcza i dwufaza + micel :)

    OdpowiedzUsuń
  19. przyznam się że nie miałam jeszcze żadnej pianki do mycia buzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto spróbować i taką wersję oczyszczania buźki:)

      Usuń
  20. Podoba mi się, bo ma w miarę ładny skład.
    Skoro polecasz, to jak ją dorwę też wypróbuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam - w moim przypadku sprawdza się doskonale:)

      Usuń
  21. Ja też zawsze wodą spłukuję twarz, podobnie jak Ty uważam, że bez wody nie ma porządnego umycia :)
    Ta pianka wydaje się być bardzo ciekawa, napisz mi, proszę, jak jest z wydajnością? Bo ma dość małą pojemność jak za taką cenę i zawsze mnie w takich przypadkach interesuje wydajność ;)
    Ja używam teraz pianki z Caudalie, również 50 ml i jestem nią pozytywnie zaskoczona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że Esy zjadła 1 z przodu lub ja mam słabą pamięć jak ostatnio patrzyłam na stronę Naturniki ;)

      Usuń
    2. Niestety to na pewno = 50 ml
      Hmmm, używam jej od ponad miesiąca - do umycia całej buzi wystarczy nawet jedna chmurka (czyli psik).
      M powiedziałabym, że wydajność jest przeciętna.. Wygodna aplikacja minimalizuje wydatkowanie, to z pewnością. Niemniej nie powiedziałabym, że jest jakaś mega wydajna. Średnio na tym polu:)

      Usuń
    3. Wiesz, ja gdzieś czytałam, że pianki z Pharmaceris, które mają 150 ml, starczają na ok 3 tygodnie, więc w sumie wydajność Twojej pianki jest okej :) Moja pianka z Caudalie na razie straciła tylko 1/3 płynu, a używam jej już 2 tygodnie, więc pewnie będzie podobna wydajościowo do Twojej :)

      Usuń
    4. Wydaje mi się, że jakoś tak by wyszło :)

      Usuń
  22. Poważnie zachęciłaś mnie do niego, jeszcze dodając ten zapach już mam ochotę na to uczucie świeżości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjmna świeżość na buzi bez efektów spiętej mimozy :)

      Usuń
  23. Lubię mleczka/micele/mydełka i inne cuda, ale fakt woda jest niezbędna. Demakijaż i oczyszczanie to dwie różne sprawy.
    Twoje zachwyty nad pianką Lavery brzmią niebezpiecznie bo... lubię pianki i to bardzo. U mnie teraz gości Caudalie i pewnie wrócę jeszcze do niej nie raz. Muszę się za to rozejrzeć, czy Laverę gdzieś kupię u siebie. Kiedyś miałam trochę różnych próbek z tej firmy i próbowanie/testowanie było owocne. Jednak za dużo jest tego wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację - demakijaż i oczyszczanie to dwa inne światy:)
      Ciekawi mnie to Caudalie ojj ciekawi...tak jak mówisz..niebezpiecznei ciągnie w tą strone hehe:)..Poznaję się dopiero z firmą..jak każda - ma swoje hity i buble - pianka jest okej ale na przykład krem do rąk - zupełnie mi nie podszedł - pachniał jak chińskie gumki myszki:D

      Usuń
    2. A wiesz, że ja uwielbiałam chińskie gumki myszki :D

      Usuń
  24. Wiele dobrych opinii słyszałam o tych kosmetykach

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger