6/04/2013

Osawjanie wodą różaną

W poszukiwaniu straconego czasu coraz częściej sięgam po kosmetyki, z którymi dotychczas nie miałam okazji obcować. 
W miarę upływu czasu doceniam przede wszystkim niekoniecznie formę a jakość przede wszystkim. 
Często na swojej skórze boleśnie dowiadywałam się, że to co podoba mi się najbardziej (wizualnie, organoleptycznie) nie do końca ma przełożenie na efekty pielęgnacyjne.
Powiem szczerze, że naprawdę od dość niedawna (przypadkowo) zainteresowałam się tematem róży w kosmetologii..
Dotychczas unikałam tego zapachu, gdyż kojarzył mi się z dusznymi, ciężkimi klimatami ruskich perfum w dobie wielkiego kryzysu..
Na szczęście czas się zmienił a czytając wiele pozytywnych opinii na temat walorów róży w pielęgnacji cery suchej i wrażliwej postanowiłam przełamać swój wewnętrzny opór..

Dzięki uprzejmości sklepu



 miałam możliwość bliskiego zapoznania się z wodą różaną o naprawdę "czystym" składzie...





Wodę różaną można stosować tak jak każdy hydrolat - w formie dodatków do maseczek czy kremów  lub jako pełnoprawny kosmetyk.

Ja używam ją tak jak tonik - odświeżając cerę.. I stwierdzam, że w tej roli sprawdza się doskonale.
Muszę przyznać, że dawno nie miałam już tak odprężonej, odstresowanej twarzy:) - Nie wiem co dokładnie tak działa ale właśnie zauważyłam, że skóra na twarzy stała się bardziej promienna, nawilżona i wygładzona.
Kosmetyk, który używałam rozcieńczałam z wodą w proporcji 1:1

 

Prawdziwa woda różana powstaje w procesie uzyskiwania olejku różanego podczas destylacji płatków kwiatów. Zawiera niewielkie ilości olejku eterycznego oraz wywar z roślin. Podczas destylacji płatki róży oddają do środowiska wodnego również tłuszcze, związki cukrowe, garbniki, flawonoidy, witaminy (w tym witaminę C) i sole mineralne.




Opisywany kosmetyk można kupić w sklepie Fitomed za całe 15 zł :) 
Opakowanie może pozostawia dużo do życzenia - plastikowa buteleczka jest jednak dobrze zabezpieczona korkiem z małym otworkiem, co daje możliwość precyzyjnej i dokładnej aplikacji. Zwykła papierowa plakietka nie wygląda zachęcająco i zaraz przy pierwszych ruchach ją ochlapałam:) Nie przejmuję się tym zupełnie, gdyż przelałam swoją porcję hydrolatu do innej buteleczki.
Można powiedzieć - Ty decydujesz Ty wybierasz:)





Polecam wrażliwcom, którzy szukają ukojenia dla swojej mocno doświadczanej chemią skóry :)
Czuję się zachęcona do dalszego oswajania róży..
A czy Wy lubicie kosmetyki z różą w składzie?
Jakie są Wasze ulubione hydrolaty?

58 komentarzy:

  1. cóż mogę powiedzieć, uwielbiam wodę różaną :) stosuję zamiast toniku oraz daje ją do maseczki z glinek :) czasami spryskuje nią twarz w ciągu dnia. Dla mnie jest niezastąpiona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może też będę spryskiwać właśnie ..muszę tylko do innej butelczyny przelać :)
      To moje całkiem niedawne i przypadkowe odkrycie (róża) :)

      Usuń
    2. :) ja pierwsza buteleczkę zakupiłam z atomizerem a teraz kupuje zwykłe bo taniej i przelewam :)

      Usuń
  2. nigdy nie miałam takiego cuda, ale chętnie się zapoznam, bo lubię różane specyfiki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz :) Bella jest zauroczona małą łapką <3 dziękuję Kochana :*

      Usuń
  3. Bardzo lubię wodę różaną :) kiedyś miałam z firmy Ikarov i po prostu przepadłam - jest najlepsza, a stosowałam już chyba z 4 różnych firm ;) Mam nadzieję, że za niedługo uda mi się ją znów zamówić :)
    Obecnie nie używam żadnego hydrolatu, ale to włąśnie różany i z zielonej herbaty są moimi ulubionymi :)

    Bardzo ładne zdjęcia zrobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Bardzo, bardzo mi miło :* dziękuję ślicznie
      Można powiedzieć, że to mój pierwszy raz ;)
      Mam w swoich zbiorach hydrolat oczarowy - na początku sprawował się świetnie ale teraz troszę mnie ściąga :)

      Usuń
  4. Do wody różanej można dodać wody z tartych ogórków. Bardzo dobry tonik na gorące dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam zapach świeżego ogórka :) super pomysł! Na pewno wykorzystam w gorące dni :)

      Usuń
  5. Kosmetyki ze składem z różą kojarzą mi się bardzo dobrze.Zerknę na ich stronę, być może zamówię ją po przypływie gotówki. Należy się mojej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fitomed ma wiele ciekawych kosmetyków w swojej ofercie i na pewno znajdziesz coś dla siebie :)

      Usuń
  6. Ja lubię hydrolat oczarowy, niestety wody różanej jeszcze nie miałam, choć niedługo mam zamiar wypróbować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też cenię hydrolat oczarowy - mam obecnie z BU :)

      Usuń
  7. Dla mnie idealna, tylko strasznie nie lubię zapachu róży i to mnie gubi... Jestem dziwadłem, ale co poradzić :( (jak mnie mdli...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim na pewno nie warto cierpieć jeśli ma się po prostu awersję..Ze swojej strony muszę powiedzieć, że to nie jest duszący zapach :)

      Usuń
  8. Moja mieszana cera bardzo dobrze reaguje na kosmetyki, które bazują na róży. Teoretycznie tego typu preparaty są polecane właścicielkom suchej skóry, jednak czasem może spotkać nas miła niespodzianka:) Obecnie stosuję 4 produkty na bazie róży: ekoampułkę Pat&Rub do cery suchej i wrażliwej, tonik Pat&Rub, hydrolat z róży damasceńskiej i krem do twarzy Alverde. Wszystkie wymienione kosmetyki spisują się bez zarzutu. Nie odnotowałam wysypu niedoskonałości, jednocześnie moja skóra jest mniej zaczerwieniona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że w pewnym stopniu stałaś się inspiracją - bo przeczytałam właśnie u Ciebie o zaletach kosmetyków na bazie różanym :) i ich nierzadko zbawiennym działaniu..postanowiłam zaryzykować....i ...nie żałuję :)

      Usuń
  9. moja cera uwielbia rożane napoje :) a mam swoją ulubiona różanke z Dabur'u :) która pachnie niczym Różana Królowa ale i ładuje ją wszystkich maseczek z lubościa taplajac sie niej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy Różana Królowa dogaduje się z Królową Maską :* różyczko ;)

      Usuń
  10. całkiem fajna sprawa, jakoś nie brałam pod uwagę, ale teraz na pewno kupię;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) przyjemna kąpiel dla cery niosąca ukojenie :)

      Usuń
  11. urocze zdjęcia <3
    za rok sobie kupie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. awwww dzięki :*
      Zacznij prowadzić notes zakupów na następny rok huehehuehee :))

      Usuń
  12. Strasznie nie lubię zapachu róży, więc nie wiem czy by mi podpasowała :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno powiedzieć..jest bardzo delikatny i subtelny..ale...jest...kwestia mocno indywidualna :)

      Usuń
  13. Ja właśnie poznaję moją skórą z hydrolatem oczarowym z Fitomedu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Róża niestety nie należy do moich ulubieńców zapachowych, dusi mnie. Lubię Fitomed za płyny tonizujące, świetnie nawilżają i koją skórę, choć oczarowy pachnie mi tatarakiem, to dla samego działania-przeżyję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem zapach potrafi całkowicie zniechęcić do danego kosmetyku mimo iż działanie niejako rekompensuje ten dyskomfort:)

      Usuń
  15. od dawna zbieram się by ją kupić, z różą w kosmetykach miałam podobnie jak Ty - unikałam tego zapachu, kojarzy mi się z zapachami na Śmigus Dyngus :/ ale pomału (za sprawą hydrolatu różanego) sie do niego przekonuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj tak - też pamiętam te śmierdziuchy w Dyngusa - ból głowy murowany:D

      Usuń
  16. Uwielbiam zapach róży więc przez długi czas gościły u mnie hydrolaty na bazie róży, jednak one nie zastąpią toniku. O czym dogłębnie przekonałam się po spotkaniu Toniku Oczyszczającego z Corine de Farme oraz P&R. Staram się śledzić składy i tropić różę damasceńską bo to ona jest odpowiedzialna za ukojenie skóry. Produkty z jej dodatkiem zalecane są dla cer wrażliwych/naczynkowych. Jednak wiele osób jest także na nią uczulonych :(

    Co do wody różanej to mam w planach zakup z firmy Ikarov oraz Melvity :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że jest uczulająca :) na szczęście u mnie jest wszystko okej :)

      Usuń
  17. Nie raz się zastanawiałam nad własciwosciami takiej wody...
    http://mamalaurkitestuje.kajzarowie.net/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) warto spróbować żeby przekonać się samemu..

      Usuń
  18. Właśnie wczoraj zrobiłam małe zakupy w sklepie Fitomed. Kupiłam płyn z pomarańczą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę :) mają naprawdę przyjazny asortyment także dla portfela :D

      Usuń
  19. Nie używałam wody różanej i chyba to był wielki błąd, bo może faktycznie pomogłoby to mojej wrażliwej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moim przykładzie -powiem spróbuj bo warto:)

      Usuń
  20. Miałam i bardzo polecam. Musze kupić, bo mi się skończyła. Obecnie używam pomarańczowej, ale już tak fajnie nie działa. Chociaż szkód nie robi. :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przydatny post, w końcu się dowiedziałam do czego służy taka woda;) Sama nie lubię sztucznego zapachu róży w kosmetykach:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to zasadnicza różnica - między tymi naturalnymi zapachami (które są naprawdę bardzo subtelne) a tymi okrutnie duszącymi :)

      Usuń
  22. Wodę różaną, zarówno jak i kosmetyki, perfumy z nią w składzie bardzo lubię, masz rację czasy zmieniają się, zapach róży w naturalnej, czystej postaci jest bardzo subtelny, lekki, świeży, nieduszący, więc jeśli kosmetyk pachnie naturalnie różą, to jest bardzo przyjemny w stosowaniu a zapach ma właściwości relaksujące, odprężające i kojące, natomiast chemiczne odpowiedniki " różanego " zapachu działają odwrotnie - zniechęcają, nie cierpię tego duszącego, sztucznego zapachu, dawno temu tak mnie zraziły " rózane " perfumy, że byłam święcie przekonana, iż nie lubię róży, ale kilka lat temu odkryłam jej naturalne oblicze - zupełnie inna bajka ;)
    Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze powiedziane - zupełnie inna bajka :* Uściski, całuski, ciasteczka;)

      Usuń
  23. gdybym wcześniej przeczytała, że lubisz różyczki wysłałabym Ci też troszkę różanej maski :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) I tak zrobiłaś mi wspaniałą niespodziankę eM :* ślicznie dziękuję :)

      Usuń
  24. szczerze mówiąc to ja tez nie przepadam za zapachem rózy w kosmetykach i jak na złość to własnie one bardzo dobrze mi służą. tak samo mam z lawendą. śmierdzi toto, ale jak działa;) tak więc nos cierpi a cera ma radochę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta zasada często obowiązuje także w życiu :) że to co nam się mocno podoba - niekoniecznie nam dobrze służy a to co jest nam obojętne lub wręcz nie przepadamy za tym - okazuje się być dla nas świetne :)
      Akurat lawendę baardzo lubię :) - ale właśnie mam cerę suchą i muszę jej raczej szukać wśród składników balsamów, płynów do kąpieli itp:)

      Usuń
  25. To chyba coś dla mnie...:)
    Delikatność i zapach...:)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja używam wody różanej zamiast toniku codziennie. Polecam do każdej cery. Najlepiej kupić w sklepie arabskim- najtaniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie sądziłam, że woda różana ma tak dużo zwolenników:)

      Usuń
  27. Ja do tej pory też unikałam, nie przepadam za zapachem róży, ale może warto się przekonać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całą pewnością warto - bo uwierz ..ten zapach nie jest duszący tak jak większość kosmetyków opartych na róży

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger