6/09/2013

Kiedy Naprawdę spotyka Na pewno

Historia jednej znajomości...

Nieśmiałe Na pewno toczyło swój cichy żywot, kłopocząc się o swój egzystencjonalny los. Nie dzieliło się z nikim swoimi przemyśleniami. Bo któż by chciał słuchać głosu Na pewno - tego, który skazany jest na bycie niby razem a jednak osobno. Kobieca strona Na pewno na przemian złościła się, płacząc i tupiąc z wściekłości że jest taka ...nieoczywista.. Z drugiej zaś strony pielęgnowała swoją odmienność w nadziei, że znajdzie się ktoś, kto odkryje jaka jest w rzeczywistości.
Na fali  głośnych zachwytów, wyrażających podziw i aprobatę Naprawdę prężyło swoje jestestwo w przekonaniu o swojej wspaniałości.
Jednym słowem, jednym tchem Naprawdę było świadome swego imienia i nosiło go z dumą. Nic nie mogło zachwiać jego męską silą wdzięku i seksowną pewnością siebie. Ale w skrytości ducha Naprawdę chciało odrobiny bliskości, ciepła, które było nieobecne wśród potoku nieustających achów i ochów nad jego powierzchownością :) Na pozór nieco arogancki, wszędobylski i nieustępliwy Naprawdę chciał móc poczuć się słabszy, chciał dać sobie wolne od powszechnie obowiązującego kanonu doskonałości.
Pewnego czerwcowego wieczoru, kiedy wszyscy cieszyli się, że gorące słońce ustąpiło miejsce chłodniejszym chmurom, kiedy zaczynało być ciemno ale jeszcze był wyraźne kontury dnia Na pewno i Naprawdę spotkali się przypadkiem.
Magiczna chwila, kiedy oboje wiedzieli że znaczą dla siebie coś więcej. To nie była miłość  - w sensie zauroczenia, randek i całego tego chłamu serduszkowego.
Na pewno i Naprawdę wiedzieli, że odnaleźli się po latach aby stanowić jedność a istnieć całkowicie niezależnie.

Dwa słowa jak dwa byty -  Bliskie sobie niczym przyjaciele a jednak Osobne...




42 komentarze:

  1. Zawsze mam z nimi problem!! Bo naprawdę wydaje mi się, że piszę dobrze ale czy na pewno to nie jestem pewna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje ulubione dwa słowa - podpuszczki :D hehee :) Wbiłam sobie do łepetyny za dzieciaka i tak zostało :D
      Na pewno naprawdę piszę się razem :D
      Ja mam odwieczny problem z ii lub i na końcu :)

      Usuń
  2. A ja zapamiętałam, bo polonistka x lat temu w podstawówce mówiła: "<> naprawdę razem, <> na pewno osobno" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hehe, odkąd pamiętam mam z tym problem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;)) moim słabym punktem jest to nieszczęsne i na końcu no i interpunkcja jak mam być szczera :D

      Usuń
  4. przyznam się bez bicia... pewnie sama nie raz gafe strzeliłam jak to pisałam. OD teraz bede pisac poprawnie zawsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zauważyłam ;)
      Mam nadzieję że hisotoryjka nieco pomocna :D

      Usuń
    2. ja historyjki nadwyraz sobie cenię :)

      Usuń
    3. Pol (rzczy) zna jest (h) olernie tr (ó) dna :)

      Usuń
  5. Nieźle. Chyba do tej pory byłam niezłą ignorantką w tej kwestii. Fajna historyjka tak swoją drogą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale to na prawdę pisze się napewno? :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę przyznać, że sama się czasem łapię na tym, i niekiedy muszę chwilę pomyśleć :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam z tym problemu, na szczęście ;)

    Ale pościk fajny.
    Z pomysłem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna opowiastka :)

    Ja na szczęście nigdy nie miałam problemów ortograficznych i interpunkcyjnych ;) Odkąd pamiętam uwielbiałam pisać dyktanda [ Tata mi dyktował ], wypracowania, a w gimnazjum nawet wygrałam wojewódzki konkurs polonistyczny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOOOOO proszę :) Laureatka :*
      U mnie było różnie szczerze mówiąc - uwielbiałam pisać wypracowania ale często gnałam na koniu wyobraźni w meandry tajemnicze, gdzie nie obowiązywały żadne zasady..otrografii tym bardziej Lol:))

      Usuń
  10. ja akurat z tym problemu nie mam ale jeśli chodzi np. o "wziąć" to nigdy nie wiem jak napisać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Mają piętą achillesową jest i lub ii :))

      Usuń
  11. ech, zeby takie dobre posty przynosily widoczny efekt... marzenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Dziękuję za komplement..również pokładam nieco małą wiarę ale wychodzę z założenia, że warto spróbować:)

      Usuń
  12. Ja tez mam wbite od podstawowki jak pisze sie te dwa wyrazy i przyznam, ze bije po oczach jak ktos strzeli byka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ile razy się na tym wyłożyłam jak długa to nie powiem ;)
    pomocna historyjka :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi do tej pory zdarza się pisać tak i tak, po czym sprawdzać "na wygląd" które lepiej pasuje;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobrze opisane-wpada w "oko"-moja mama rolnik z "dziada pradziada" mówiła pisz: chów-przez CH, bo krótkie a hodowla samo H bo długie. Tak więc hodujmy w sobie zamiłowanie do ortografii.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajne - łatwo zapamiętać takie skojarzenia :)

      Usuń
  16. ja na szczęście jestem wzrokowcem, który na dodatek duzo czyta :D nie mam więc większych problemów z ortografią :D czasem jednak jakąś gafę strzelę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się śmieję, że mam pamięć w ręku - jak napiszę do zapamiętam:)

      Usuń
  17. Zawsze mam z tymi słowami problem i co chcę go gdziekolwiek użyć wpisuję słownik w google ;D Nadal nie wiem czy zapamiętałam, ale popatrzę się jeszcze trochę na ten obrazek to może naprawdę na pewno zapamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będę pomocna:) trening czyni mistrza :)

      Usuń
  18. Ortografia zawsze była moją mocną stroną, ale te dwa słówka - jak na złość - wciąż mi się mylą, choć próbuję się skupić i je zapamiętać...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger