5/15/2013

Spowiedź - nie wszystkie grzechy moje :)

Jakiś czas temu krążył w blogsferze Tag - 7 grzechów głównych..

Postanowiłam go trochę przeinaczyć i spisać swoje duże grzechy i mniejsze grzeszki żeby po pierwsze im się sama bliżej przyjrzeć i rozpocząć długofalowe oddziaływanie:)

(ps. pamiętacie - uczę się pisać listy i planować)...


Uprzedzam, że niektóre będą nieco wstydliwe - ale jak mogę być nieszczera z samą sobą :)

1. Obgryzanie paznokci


Walczę z tym nałogiem od oho hoooo jakiego czasu..To typowa sinusoida - raz jest lepiej raz jest gorzej. Stosowałam wszystkiego rodzaju odstraszacze typu lakiery, żele, i inne gorzekie paluszki. Oczywiście problem tkwi gdzieś w głowie - kiedy pojawia się stres zapominam o całym trudzie włożonym w ich hodowlę i się zaczyna jazda - obgryzanie paznokci, szarpanie skórek :( Nie wygląda to estetycznie. Trzy lata temu miałam przygodę z tipsami, które dołożyły swoje trzy grosze to moich i tak osłabionych paznokci, które do dziś są na dodatek słabe i kruche.

Plan działania: Kupić dobrą odżywkę i powstrzymywać się, powstrzymywać !!! zauważyłam, że jak mam dłuższe i sobie maluję - nie są one oczywiście w połowie takie piękne jak Wasze, które oglądam podczas uroczych mani, to nie obgryzam - problem występuje zawsze kiedy mam krótkie..A że teraz trwa w remont to nie tylko w łazience mam ruinę...:(

2. Nałóg usuwania zaskórniaków


Teraz mam z tym mniejszy problem bo jakoś coraz mniej mam tego świństwa na twarzy - ale jak tylko zobaczę czarną kroplę to nie ma siły muszę ją usunąć:( Nie mogę czekać na wizytę u kosmetyczki - świadomość że TO jest na mojej twarzy powoduje wręcz obsesyjne myśli. Na szczęście nie dorobiłam się żadnych pozostałości w postaci blizn po tych czynnościach ale rozszerzone pory to w dużej mierze sprawka takiego postępowania.

Plan działania: regularny peeling, kosmetyczka

3. Samodzielne wyskubywanie brwi.

Powiedzmy sobie szczerze - nie mam brwi...to znaczy mam jak sobie narysuję :) Są bardzo ale to bardzo delikatne, jasne ale rosną jak im się rzewnie podoba - niekontrolowany wyskub jaki im od czasu do czasu funduję wcale nie pomaga mi się z nimi uporać..bo jak sobie wydepiluje tak jak mnie się wydaje - to najczęściej okazuje się, że jednak jest niedobrze a wtedy nawet wykwintny malunek nie jest w stanie odratować sytuacji:)

Plan działania: kosmetyczka

4. Pielęgnacja stóp

Pięta Achillesa to zbyt mało powiedziane.. Dbanie o stopy to dla mnie potworna udręka..Jestem strasznie leniwa i jak już się wymyję i namaszczę balsamami, odżywkami, olejkami i innymi pachnidłami to nie mam już zazwyczaj siły zadbać jeszcze o stopy, które de facto najbardziej uwagi wymagają :( Nie pamiętam również o regularnym ścieraniu naskórka ..Stopy traktuję po macoszemu :( buu. W ostatnim czasie to uległo zmianie na lepsze bo polubiłam się z kremem do stóp Pat&Rub).  

No i praktycznie całą zimę spałam w skarpetkach z grubaśnymi okładami specyfików zmiękczających. Teraz niestety problemy nawracają..A muszę przyznać, że mam tendencję do pękania pięty co jest szczególnie niebezpieczne...

Plan działania: Regularne, codzienne usuwanie martwego naskórka żeby nie wiem co...kremowanie, natłuszczanie witaminą D i maścią witaminową - minimum raz w tygodniu.

5. Łamanie włosów

Wiem ..to poważny grzech.. Mam takie tendencje do łamania osłabionych włosów - końcówek a nawet niekoniecznie. Nie wiem dlaczego tak robię. Po prostu ciągnę się za pasmo włosów- jeśli wyczuję jakieś osłabienie to wtedy pyk łamię włosek..Skutkiem czego oczywiście włosy są nieregularnej długości. Zauważyłam, że ciągnę się tak też w stresujących chwilach. Wyjątkowo paskudny nałóg.

Plan działania: Regularne zabezpieczenie końcówek włosów serum (Tahe) unikanie stresu (ale jak??)

6. Długie, gorące kąpiele

To akurat mój ukochany grzech, z którym tak łatwo się nie rozstanę :)

Uwielbiam długie - w sensie ponad godzinne seanse w łazience w pachnących oparach gorącej wody. Wiem jednak, że takie kąpiele nie są dla zdrowia za bardzo bezpieczne..osłabiają serce,

Często po takim "wymoczeniu" mam pofalowaną skórę :D

Plan działania. W lecie tego problemu nie ma - więc pomyślę o tym jutro:)

Nie, nie, nie wróć ... postaram się ograniczyć kąpiel do maksymalnie pół godziny i nie dolewać wrzątku:D

7. Lenistwo - szeroko pojęte ..W tych rozważaniach mam na myśli fakt, że zamiast sięgnąć po naturalne sposoby, które wymagają co prawda nieco pracy ale są tanie, dobroczynne, skuteczne dla mojej skóry często zawsze idę na łatwiznę i na skróty wybierając gotowe odpowiedniki...takie jak na przykład peelingi (najlepszym peelingiem jest kawowy wiadomo ale raz przygotowanie - dwa sprzątanie łazienki po tym zabiegu jest taaaaakie męczące) czy maseczki. Gotowce są szybsze i łatwiejsze w aplikacji oraz oszczędzają mnóstwo czasu - pytanie dokąd mi się spieszy ;) dzieci mi nie płaczą :) Im więcej czasu poświęcę sobie tym mniej będę mieć na obżeranie się :D Prosta arytmetyka :)

Plan działania: Naturalny peeling i maseczka - raz w tygodniu (myślę, że to uczciwy deal)..

Przyznam, że takie spisanie grzechów uwalnia i oczyszcza w jakiś sposób..

Zachęcam Was do tego samego.

Jeśli macie jakieś propozycje na przykład dobrej odżywki do paznokci czy też sprawdzonych sposobów jak radzić sobie z tymi opisanymi problemami to zapraszam do podzielenia się:)

Każde słowo jest ważne kiedy wchodzimy na ścieżkę walki (hehee ale mi się wojowniczo powiedziało:))



A Wy jesteście gotowi wyznać swoje grzechy?:)

58 komentarzy:

  1. oooo mnie też się dbać o stópki nie chce ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również :( I nie mam cierpliwości do nakładania maseczek :(

      Usuń
  2. Ja też obgryzałam :D teraz się zdarzy, że obgryzę skórki wokół paznokcia,a potem mi głupio, że mam takie brzydkie :(
    Moja brwi są takie jasne i rzadkie.. Chciałabym mieć piękne i grube :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Na szczęście to wszystko można jakoś zamaskować :)

      Usuń
  3. Ja też obgryzam, ale ostatnio udało mi się to na krótką chwilę to zwalczyć :) Ahh gorące kąpiele tez nie mogę się z nimi rozstać i leniwa jestem straaaaaaaasznie :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) to mamy wspólny mianownik Droga Grzesznico :*

      Usuń
  4. Dobry pomysl na tag:) mozesz nas zmobilizowac do podzielenia sie naszym grzeszkami:) Bo jest ich niemalo:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam nad tym ale raz nie umiem robić żadnego banera dwa = nie jestem w stanie wyznaczać osób do odpowiedzi - po prostu to mnie przerasta:)
      Jeśli masz ochotę to zapraszam do podzielenia się :))

      Usuń
  5. z paznokciami nigdy nie miałam problemów, ale łamanie włosów....:(((to mój grzech głowny i do tego jeszcze wyrywanie siwych włosów - taki mój mały masochizm, lubie ból wyrywanych włosów, tak jak kiedys lubiłam depilację O_o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - w pewnym momencie stwierdziłam, że się zaraz oskalpuję jak tak dalej pójdzie (wyrywaniem tych siwuchów:)) oOO = OO też dobre;) ja miałam kiedyś podobnie ze zrywaniem małego paznokcia u nogi :D uwielbiałam ten ból - ale mi jakoś przeszło na szczęście :D

      Usuń
    2. Ała :o aż zabolało na myśl o tym paznokciu...pozostanę jednak przy moich siwkach:)

      Usuń
  6. Wybaczam ;)
    I wierzę w Twą poprawę, oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękuję, dziękuję czyję się lekka i czysta (duchowo bo fizycznie to wciąż łazienki brak:))
      Obiecuję poprawę :*

      Usuń
  7. ja chyba jeśli chodzi o takie grzeszki to dotykanie twarzy, ale na szczęście go zwalczyłam chociaż tego, że cały czas coś muszę robić z dłońmi i trzymać w ręku telefon lub nawet głupi długopis już nie.
    Czy ja wiem czy rozszerzone pory to akurat sprawka tego :P Nie, raczej ich wielkość jest niezależna od nas. Ich wielkości nie zmienimy chyba, że optycznie bazami pod makijaż ale można je skutecznie oczyszczać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak dotykanie buzi też ale jakoś mniej ostatnio u mnie:) - to dobry patent żeby zająć czymś ręce :)
      Zawsze myślałam że te ogromniaste porzyska to kara za dłubanie :D

      Usuń
    2. ale powiem ci, że jako posiadaczka tłustej cery powinnam mieć właśnie rozszerzone pory i zaskórniki a koleżanka tak siedzi i się patrzy i nagle po swoim całym wywodzie o oczyszczaniu mechanicznym u kosmetyczki mówi: ale ty masz czysty nos i brak rozszerzonych porów na policzkach XD Retinoidy mogą w tej kwestii dużo zdziałać lub kwasy ;) Jeszcze z tego co zauważyłam to zielona glinka dobrze robi jeśli chodzi o trzymanie kinolka w ryzach :P

      Usuń
    3. :)) Taa kinolek to jakby oddzielne stworzenie u mnie :) to się błyszczy to piskorzy na przemian to czarny to czerwony hehe:) Muszę wypróbować zielonej glinki chyba nawet jakąś mam tylko nie bardzo się umiem do niej dobrać LOL:)

      Usuń
  8. Ja też wyrywam włosy! O matko, jak mam rozdwojone, czy nawet czasami roztrojone końcówki to zawsze się nimi bawię, rozwarstwiam, a w końcu łamię.

    Zresztą, tak jak Aneta wyżej napisała, wybaczone. :) Trzymam kciuki za poprawę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - tak to leciało ..czyli włos:) Szczrze myślałam, że tylko ja jestem taka durna:D :*

      Usuń
  9. Oj, z zaskórnikami mam niestety tak samo :/ Jak wiem, że jest, a ja go nie wycisnęłam, to dostaję białej gorączki ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również mam nałóg usuwania zaskórniaków... z portfela :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheheehee dobre:) faktycznie źle napisałam ale zawsze mówię na nie właśnie tak LOOL:)

      Usuń
  11. Ojj to lenistwo to też mój grzech =( i słomiany zapał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak -- powinnam dopisać słomiany zapał jeszcze zdecydowanie :))

      Usuń
  12. Moje stopy to pięta achillesowa :/ ale nie ma zmiłuj i dbam o nie, bo w przeciwnym razie pękające pięty trudno się goją :(
    Szykuję posta na temat mojej pielęgnacji, może coś Cię zainteresuje. Niebawem co prawda będę musiała poszukać zamienników, nie sposób wszystkiego ściągać z Polski...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chętnie poczytam o Twojej pielęgnacji bo nigdy za wiele w tym temacie dla mnie:)
      WIem coś o pękających piętach ałaaaa:))

      Usuń
  13. 1, to do niedawna również ja! ale poradziłam sobie dzięki Evce 8w1, bo urosły, pomalowałam i były ładne, więc żal zeżreć - spróbuj...;) 2 to całkowicie ja! kocham to robić i chyba nigdy nie przestanę!!! leniem też jestem, ale nawet nie chce mi się o tym pisać... ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. COś TYY masz takie ładne paznokcie :* Brawo zuch dziewczynka:)) Nigdy bym nie pomyślała nawet:) Leniwa to moje drugie imię :)
      na pierwsze powinnam mieć Niezdecydowana :))

      Usuń
  14. Również mam nałóg długich, gorących kąpieli, jednak nie wiedziałam, że to tak szkodliwe dla zdrowia! O nie... .:(
    O stopach również zwykle zapominam, ale tak jak Ty, mam zamiar to zmienić :) Ostatnio świetnie mi na nie działa masło shea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorące kąpiele (takie prawie we wrzątku mmmm:)) TRzeba powalczyć bo sezon w pełni a tu upss:))

      Usuń
  15. Ja chyba nawet nie będę się zastanawiać nad moimi grzechami, bo nie wiem, czy zmieściłabym się w tej liczbie. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczba pozostaje otwarta - nie ma granic Hehee:) Już wiem, że zapomiałam dopisać o słomianym zapale :)) myślę też że lista będzie się powiększać hehe

      Usuń
  16. Kąpiele i lenistwo szeroko pojęte są również moimi grzechami, nic więcej nie przychodzi mi na myśl, a stopy pielęgnuję nałogowo, mogę ciała nie nabalsamować, ale stopy wymoczę, wypeelinguje i regularnie posmaruje, czasami dwa razy dziennie ;)
    Świetna notka Kochana, spokojnej nocki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* Oj to gratuluję samodyscypliny Kochana :) szczerze zazdroszczę - masz pewnie piętki jak pupcia niemowlaczka :)))

      Usuń
    2. Bosshe mam Cię za bohaterkę - dwa razy dziennie :*:))

      Usuń
    3. No tak Kochana, ale już z ciałem gorzej, nie mogę się przekonać do systematyczności w stosowaniu preparatów do biustu i antycelulitów ( a muszę! ) ;) Nie chce mi się jak cholera ;) Ale o stopy dbam i o twarz ;)
      P.S. Zawsze gdy czytam Twoje komentarze, mam uśmiech od ucha do ucha, dziękuję Ci pięknie że jesteś ;)
      Wpadaj na kawusię, jeszcze jedną czekoladę mam w zapasie - moja ulubiona z całymi, laskowymi... A truskawki kupimy ;) I Benefitami pomalujemy się ;)
      Miłego ;*

      Usuń
    4. Kochana:) Chętnie bym wpadła ale obawiam się, że póki nie skonczę tej łazienki i wucecika to jestem przywiązana do kaloryfera:)
      Pięknie masz u Siebie:) jak tylko się ogarnę to spróbuję zrobić te fikuśne lizaki z truskaweczką:)

      Usuń
  17. z zaskórnikami tez tak mam. i zaczynam siebie podejrzewac o jakies problemy psychiczne;)staram sie trzymać łapy jak najdalej od mojej twarzy, ale czasem jak mnie cos najdzie.... makabra. polecam mikrodermabrazję- wykonywana regularnie przynosi swietne rezultaty. na stopy zapraszam do siebie, bo uwielbiam robic pedicure- im bardziej zaniedbane tym mam lepszą zabawę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matkooooo kochanaaaaa - z tymi stópkami - w ciężkim szoku jestem :))) :OOO - Już lecę będziesz mieć zabawy jak dziecko na gwizdkę hahahaha :*

      Usuń
  18. paznokcie i odnóża znam z autopsji :D
    lenistwo też czasem wpada rano na kwakę a zostaje do kolacji ;)
    masz moje pełne rozgrzeszenie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale widziałam, widziałam postępy Kochana :* Śliczne pazurki masz teraz:))
      Ach to lenistwo tak się łajdaczyć lubi z prawie każdym i w różnych wariantach :*
      Dziękuję za udzielenie SiostroooOO:*

      Usuń
  19. Od paru tygodni walczę ze swoimi zaniedbanymi stopami. Zimą zupełnie o nich nie pamiętałam, a teraz wstyd wyjść z domu w odkrytych butach...Codziennie korzystam z peelingów i specjalnych kremów, ale efekty są dość mizerne,

    W podstawówce strasznie obgryzałam paznokcie. W gimnazjum poznałam dziewczynę, która miała bardzo długie paznokcie, na których zawsze gościł kolorowy lakier. Postanowiłam wyhodować identyczne szpony i jakoś zwalczyłam ten paskudny zwyczaj. Codzienne podziwianie zadbanych paznokci zrobiło swoje;) Notabene, moje długie szpony nie przypadły do gustu wychowawczyni, toteż jako zbuntowana nastolatka miałam jeszcze jeden powód, dla którego nie mogłam obgryzać mojej hodowli:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie właśnie zimą nie wiedzieć czemu są idealne - potem mi przechodzi ten pielęgnacyjny zryw i wiosna - lato to już ciężki kaliber.. Też się zatem dołączam do intensywnej pielęgnacji :)
      Aaa to doskonale rozumiem - długie paznokcie jak się nie podobaly wychowawczyni to sprawą wręcz honorową była ich obrona:* Ja tak miałam z wysokimi glanami w liceum hehea - nawet gwizdnęłam (wstyd się przyznać) ochraniacze takie jak były daaawno daaaawno temu na nogi w muzeach heheh
      Masz rację jak tak patrzę na zadbane dłonie i piękne paznokcie to faktycznie strasznie mi wstyd moich ogryzków :)

      Usuń
  20. Z dbałością o stopy też u mnie kiepsko:/ Ale teraz, kiedy wiosna w pełni, trzeba koniecznie o to zadbać. Podobnie jak Ty miałam problem z obgryzaniem paznokci. Obecnie przeszłam na skubanie i obgryzanie skórek, co wygląda równie źle jak nie gorzej. No ale nikt nie jest idealny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D myślę, że po prostu w tym przypadku to stres jest głównym winowajcą:)

      Usuń
  21. Esy mnie obgryzania oduczył preparat z GR:-) teraz zdziałał cuda u młodej i tez przestała podjadać paznokcie:-P A na brwi olej rycynowy:-) przyciemni trochę i będą fajnie rosły:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem że olej rycynowy działa - mam już kilkanaście takich terapii za sobą - ale jakoś strasznie ale to strasznie opornie i długo :D

      Usuń
  22. Mam bardzo dużo podobnych grzechów :) może oprócz obgryzania paznokci, bo udało mi się o nie zadbać z odżywką Eveline 8 w 1 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) muszę ją w końcu upolować :) i nie zapomnieć stosować :*

      Usuń
  23. Hihi, pozbywasz się zaskórniaków czy zaskórników? Bo ja jedno i drugie ale szczerze bardziej kręci mnie pozbywanie się zaskórniaków, shopping, skleping i te sprawy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe heee co za lapsus ale fakt tak mówię to co się będę wysilać LOL - likwidacja jednego i drugiego to czysta przyjemność hihih

      Usuń
  24. ostatnio pisałam u siebie o brwiach. polecam olejek rycynowy, bo dzięki niemu brwi staną się mocniejsze i trochę ciemniejsze :)
    u mnie lenistwo to grzej numer najpierwszy :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj, mam kilka grzechów z tej listy... m.in. z tymi pazurami walczę od lat, jest trochę lepiej ale nie idealnie :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie no, znalazłam swoje odbicie xero :D I te paznokcie (nieszczęsne) i to majstrowanie przy zaskórnikach, uboga pielęgnacja stóp/pięt, lenistwo i łamanie/ wyszarpywanie z połowy długości rozdwajających się włosów :D SIOSTRO, gdzie Ty byłaś tyle lat??!;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger