4/23/2013

Wstyd

Kiedy patrzę na Wasze mixy zdjęcia - tak sobie myślę że żyjemy w innej rzeczywistości - u Was jest zawsze pięknie :) kwiatki, roślinki, słoneczka, full romantic
Otóż u mnie tak nie jest - wiosna jakkolwiek piękna  i tak długo wyczekiwana odsłoniła cały syf, którzy MY ludzie robimy - od tych ton śmieci, które leżą robi mi się niedobrze i źle, naprawdę źle myślę o naszym gatunku...
Dowody:

Bardzo proszę spacer  z Bellą - wczoraj...


Po co sprzątać - samo się...


ścieżka zdrowia...







Wstyd mi że jestem człowiekiem...

Wszechogarniające śmieci sprawiają że chce mi się płakać bo mam świadomość co to oznacza..a to tylko wczorajszy spacer po mieście...strach pomyśleć co się dzieje w lasach...
Przykre jest jak wyfiokowane dziewuchy w najmodniejszych ciuchach i pełnym rynsztunku wyrzucają pod siebie te butelki, czpisy - za kudły i sprzątać tak samo z innymi.. I jak ma być ładnie no jak?

Miał być inny mix ...ale jestem przerażona tym co widziałam wczoraj...

No ale....żeby nie było tylko do płaczu:

Zabawa z Bellą....auć...



Bella czytała książki kucharskie...


Jako Myszka Miki - czy u Was w pracy też nie wolno słuchać radia !!!




Co-poniedziałkowe odwieczne pytanie...

Miłego, słonecznego dnia dziewczynki...mały apel: wyrzucajmy śmieci i reagujmy ....
Buziaki..

34 komentarze:

  1. Apel przyjęty i stosowany :)
    Tu u mnie jest łatwiej. Jest tu większa świadomość ludzi w pewnych oczywistych tematach..
    Przy każdej smyczy torebeczka na psie kupsztale, żadnego wstydu w sprzątaniu (nawet niektórzy dumnie kroczą z pełnym woreczkiem omijając kolejne kosze ;)
    Mam ogromną nadzieję, że w Polsce też już nedługo tak będzie (że ludzie wreszcie ogarną się śmieciowo i nie będzie to temat tabu)

    Prosze proszę, piesa karaibską kuchnię preferuje ;)
    Buziaki dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak..drugią ulubioną stała się węgierska :)
      Nadzieja...wiesz na moim osiedlu założyli dwa kosze na kupale psie i torebeczki do zbierania tychże - były jeden dzień - ludzie rozkradli a potem nawet w prasie pisali że mohery nosiły kanapki w tych torebkach - bo ekologiczne - papierowe! fakt..:(

      Usuń
  2. Jezuniu, to przerażające! U mnie w okolicy na szczęście takich widoków brak, ale też trocha tego syfu jest, zwłaszcza " droga młodzieży do szkoły " jest usiana śmieciami, zero odpowiedzialności i kultury, szacunku dla środowiska brak, a tak stawiają na ekologię w szkołach - to niestety wychowanie, a także mentalność wielu ludzi, po co wrzucać do kosza i segregować śmieci, lepiej po drodze do lasu, czy obok rzeczki wyrzucić...., ech, karać to trzeba, karać!
    Miłego dzionka Kochana ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ..wychowanie.. jakie drzewo taki owoc - ja też jestem za bardzo restrykcyjnymi karami w tym aspekcie bo tylko to może odstraszać - wykłady o ekologii niestety nie dotrą do czpisożernej młodzieży a ban na telefon i owszem..ale tutaj jest potrzebna świadomość rodzica i koło sie zamyka:)

      Usuń
  3. co do tych śmieci.. Chodząc obecnie po dworze z córkami na spacer unikamy wszelkich parków i traw, tylko ulice nam zostały, co mlodsza córka (2 l) wejdzie na trawe starsza (7 l) krzyczy za nią - "uważaj tam kupa leży". Wszędzie syf....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to okropnie przykre..:(
      jeszcze jeden problem - u mnie wycieli kilkanaście drzew - pięknych, zabytków przyrody, wycieli tak o jedno po drugim padały - mieszkańcy płakali nawet nie było się jak zorganizować bo zrobili to rano w niedzielę jak złodzieje po kryjomu...miał być sklep..już rok mija a nie ma nic...nasze dzieci maja wychowywać się w betonowych dżunglach i ewentualnie posadzić sobie storczyka bo ładnie wygląda...placy zabaw tez nie ma ..dno

      Usuń
  4. Śmieci - u nas wymyślili nowe regulaminy, które mają wejść w życie od lipca. Zostaną zlikwidowane pojemniki do segregowania, bowiem jest przymus segregacji. Problem - 1 worek na miesiąc! Ja mam 1 worek na 2-3 dni. I to jest droga ku lepszemu?
    Przyznam, że aż mi wstyd, że skończyłam kierunek inżynierii środowiska, jesteśmy chyba najbardziej drapieżnym i inwazyjnym gatunkiem na ziemi i niszczymy wszystko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - niszczymy wszystko łącznie z sobą - tak mało inteligentnych istot nie ma chyba na świecie..:( no jeden worek na miesiąc- paranoja..to już oczywistość w tym kraju:(

      Usuń
  5. Dramat... Tak się składa, że wczoraj byłam w rezerwacie przyrody, gdzie można było podziwiać głównie puszki po piwie.
    U mnie w pracy nawet trzeba słuchać radia- tylko nie można wybrać stacji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Horror jakiś :( myslałam że chociaż na terenach chronionych jest jakoś względnie..

      O masz...to już nie wiem co gorsze :)- ja się strasznie męczę bez muzyki...wariuję

      Usuń
  6. Kochana mieszkam blisko puszczy.
    Pięknej, cudownej!
    Niestety, zaśmieconej.
    Czasami mam wrażenie, że ludzie powinni mieć kubły i kosze na łańcuszkach zawieszone.
    Albo nosić jak torebki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płakać mi się chce..oglądałam kiedys dokument o tym jak ptactwo wodne - u nas a nie gdzieś tam - co roku ginie w dużych ilościach z uwagi na zatrucie wody syfem jakimś to raz a dwa - najadają się plastikowych korków i innych śmieci i giną w męczarniach..
      Może to już jedyne wyjście bo rozumu nie znajdziesz:)

      Usuń
  7. Paskudnie dużo śmieci! Ja nigdy nie wyrzucam śmieci na ulicę! Wyrzucam tylko to, co może się rozłożyć w sensie np. ogryzek po jabłku, albo czym zwierzęta mogłyby się pożywić i to też nie na ulicę, tylko na jakąś tam większą trawkę czy coś, oczywiście jeśli nie ma kosza... Czasami zresztą i tak przynoszę to do domu i np niezjedzoną kanapkę, chętnie dojada mój pies ;)

    Wszystkie butelki, reklamówki, papierki zabieram ze sobą! Nie wyobrażam sobie, żeby rzucić to od tak na ulicę!

    U mnie w pracy też nie słucha się radia, ale u mnie w pomieszczeniu większość osób non stop gada z klientami przez telefon, więc to by mogło trochę rozpraszać, dlatego ja czasami słucham sobie muzyki z telefonu, wkładam sobie jedną słuchaweczkę i po cichutku, niech sobie brzęczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o jedzeniowe sprawy...u mnie na osiedlu nie da się chodzić z psem bo wszędzie są jakieś gnaty, kości z kurczaka itp - teraz w zasadzie nie ma bezdomnych zwierząt - wszystkie odławiają niestety:( więc to leży i śmierdzi..
      Śmietniki...dlaczego to wszędzie tak deficytowy problem :(


      Oo Ty mnie chyba rozumiesz...musi coś brzęczeć, dokładnie...cisza nie wpływa na mnie konstruktywnie i w chałasie potrzebuję przyjaznych dźwięków..:)

      Usuń
  8. Ludzie to zdecydowanie świnie, nie ubliżając świniom... A czy Ty zbierasz po swoim pupilu "psiebiśniegi"? ;) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbieram - jestem nie lada sensacją na osiedlu:)
      A trzeba było widzieć te gęby w oknach jak brałam mocz Bellusi do badania.. bezcenne :) LOL

      Usuń
  9. na moim osiedlu jest to odwieczny problem, a ja chętnie strzelałabym do tych wszystkich paniuś i lalusiów :/ śmieci wywalają tam, gdzie stoją, a psy załatwiają się na trawnikach, które wypielęgnowaliśmy za wspólne duże pieniądze :/ i jeszcze taka lala zbulwersowana, że ktoś jej uwagę zwraca, ze ten krzaczek nie jest do obsikiwania:/ no i co się stało, że peta rzuciła? nic przecież
    rany, jak oni mnie wnerwiają :///

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to najgorsze że nawet nie wezmą sobie tego do serca, nie zastanowią się tylko od razu kontratakują

      Usuń
  10. To jest też przyczyną braku śmietników. Ja nie raz nosze po kieszeniach papierki przez pół miasta, bo brak jakiegokolwiek kosza na śmieci. Niestety takich wytrwałych ludzi jest mało i wszystko ląduje na ziemi :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą w 100% -śmietniki to niemal produkt luksusowy ..nie wiem dlaczego = przecież nie musza być od razu jakieś posągowe, designerskie - też tak mam że już wyrobiłam sobie nawyk trzymania zawsze dodatkowej torebki ..ale straszniee mnie to denerwuje

      Usuń
  11. Straszne, te śmieci wyglądają tak okropnie..Ja zawsze papierki zbieram w kieszeniach albo w torebce, nigdy nie wyrzucam ich na ziemię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo słusznie:) okropnie bo to nie tylko papierki, zdezelowane sprzęty, jakieś plastiki, odzież -papier jeszcze się rozłoży ale ten syf - nie ma szans:(

      Usuń
  12. Ty czekasz do piątku, a ja się modlę, żeby mi się tydzień wydłużył ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana, te śmieci są wszędzie, ale niektórzy sprytnie je omijają w swych zdjęciach chcąc je ukryć, nie pokazywać... U mnie w gminie na szczęście od razu gdy śnieg stopniał została zatrudniona specjalna ekipa (bezrobotni zamieszkali na terenie gminy), która solidnie wszystko posprzątała...

    OdpowiedzUsuń
  14. o, nie tylko syf, psie kupy są na każdym kroku :/ ale największą masakre widać nad jeziorem u mnie, jak sobie wszyscy na lód butelki, papierki rzucali, a teraz to wszystko tam pływa, a później głąby kąpią się w tej wodzie, zero ogłady :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo właśnie - z jednej strony robią chlew i w nim się taplają - w okolicznym zalewie też tak jest - i nie mogę tego zrozumieć - jak mogą się kąpać w śmieciach ..a mogą..pół biedy z kretynami ale kretyni też mają dzieci...nie ma nadzieji ..
      żal patrzeć na przyrodę..:(

      Usuń
  15. niestety znam ten ból... ja nie wyobrażam sobie, jak można NIE zebrać kupy po swoim psie... to taka sama odpowiedzialność jak samo posiadanie zwierzaka... na osiedlu w Krakowie, na którym wcześniej mieszkałam, na trawnikach między blokami było wszystko: stary kotlet, słuchawka prysznicowa, obierki z ziemniaków, rozbity telewizor, wory ze śmieciami, pisaki, szkło itd....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie to "podziwiałyśmy" na spacerze..w sumie to podziwiamy każdego dnia..a mnie wczoraj ktoś opieprzył że bawiłam się z psem na trawie i rzucałam mu patyk...zbrodnia.

      Usuń
  16. Śmieci są wszędzie. Ale, niestety, robimy to my ludzie.
    Mam tę samą książkę Kuchnia Karaibska. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kto inny ..my..


      A robiłaś już coś z przepisów?

      Usuń
  17. Przykre.... Jeszcze całkiem niedawno w pobliżu mojego rodzinnego domu niektórzy urządzali sobie wysypiska śmieci, na szczęście skończyło się po interwencji sąsiadów. Zostały nałożone mandaty.

    Niby można segregować śmieci, ale wiele ludzi tego nie robi. Najczęściej z lenistwa...A sprzątanie po pupilu to podstawa, ale jak widać mało który właściciel się do tego poczuwa.

    Myszka Miki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO potwierdzasz moje regułę - mandaty..pieniądze ..to jedyne co może nauczyć
      Anglicy...mają dużo zwierząt domowych, prawda? a w Londynie - oooogromnym molochu każdy może sobie usiąść na trawce jak się zmęczy bez obawy że usiądzie w kupsko..dyscyplina ..bardzo mi to imponowało

      Usuń
  18. Masakra! U mnie na obrzeżach miasteczka identyczna historia...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger