4/13/2013

Poranna pielęgnacja

Poranna pielęgnacja twarzy jest tak oczywista jak oczywiste jest spanie, jedzenie, oddychanie... Po nocy moja cera potrzebuje nie tylko nawilżenia (w tym celu ładuję bombę witaminową na noc o czym później) oraz także dawki wigoru i orzeźwienia.
Obecnie znów wróciły u mnie to łask kosmetyki z Biochemii Urody.. Przyznam się że po nieudanym romansie z olejkami do twarzy o nich zapomniałam i usunęły się nieco w kąt.
Przypomniała mi o nich Shoegal 

Moja wesoła kompania:
1. Hydrolat oczarowy  - u mnie sprawdza się znakomicie - odpręża moją suchą, naczynkową skórę, ładnie tonizuje poprawia jej wygląd i super odświeża.



2. Olej słonecznikowy z wit. E - doskonale myle, usuwa makijaż, nawilża i natłuszcza skórę, nie zapycha. Sprawdzałam i nie ma go na razie w ofercie sklepu..hmm ciekawe dlaczego?



3. Żel hialuronowy - polecam wszystkim suchotnikom:) doskonale nawilża tylko trzeba uważać bo w większej ilości nieco ściąga oraz pamiętać że aplikujemy go zawsze na wilgotną skórę..



4. Nawilżający krem z Alterry - o którym pisałam tutaj 




A jakie są Wasze aktualnie (wiem, że to się zmienia:)) poranne kosmetyki?

18 komentarzy:

  1. Widzę, że sporo rzeczy z BU, ja też planuje pierwsze zamówienie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) każdy znajdzie tam coś dla siebie - tak jak mówię dawno nie używałam a teraz zaglądam na ich stonę i mają moc nowości:) moc, moc:))

      Usuń
  2. w sumie mam jeden z DLA i póki co jestem mu wierna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. No bo dzieli nas jakieś dwadzieścia lat Słoneczko kochane:))

      Usuń
  4. Olejek myjący z BU mam i lubię, sięgam także po wersję pomarańczową i z olejkiem herbacianym.

    U mnie rano to zawsze tonik, serum, krem. Jednak produkty określa stan oraz kondycja cery, bo w ostatnim okresie mam pod ręką kilka rzeczy. Szykuję takie zestawienie do opublikowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa - szczególnie tych kombinacji :)

      Usuń
  5. Kuszą mnie te hydrolaty z BU, ale póki co, mam spory zapas toników i płynów micelarnych.
    Chcę je najpierw wykorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni CIe rozumiem :) ja mam bana na mazidła do ciała :D

      Usuń
  6. u mnie jest mydło savon noir, lub glinka logona do mycia twarzy, a później olej awokado, jakieś serum, lub filtr JMO ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co to jest filtr JMO?:) zakupiłam parę rzeczy lagona ciekawe jak się u mnie sprawdzą:)

      Usuń
  7. żel hialuronowy i u mnie zamieszkał na stałe. bardzo fajny jest ten kwiatowy z mazideł lub e- naturalne. hydrolat oczarowy doceniałam jak się skończył;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zatem przewertować e - naturalnie, naturalnie:)

      Usuń
  8. Ja się nie przyznaję co robię rano ;)
    Jako suchotnik biorę sobie do serca propozycję używania żelu numer trzy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Podobnie jak ty mam cerę naczynkową i również uzywałam hydrolatu oczarowego. Jednak jak zamówiłam hydrolat z kocanki to przepadłam. Jest tak cudowny, że nie zamienie go na inny :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz...jak skończę ten to spróbuję z kocanki:) Dzięki za info:)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger