4/15/2013

Budyń, cud i zadowolony włos :)

 Mimo, iż nie należę do typowych włosomaniaków dzięki Marcie z bloga Marta Figluje odkryłam prawdziwe znaczenie pielęgnacji włosów:) Biorąc udział w JEJ konkursie zaczęłam zgłębiać ten temat, przekonując się do nowych sposobów dbania o włosy oraz odkrywając dla mnie zupełne nowości..
Jednym z takich odkryć jest serum:) Zwykle wszelkie maski czy odżywki obciążały mi włosy i mimo, że potrzebowałam regeneracji unikałam tego rodzaju produktów - posiłkując się jedynie preparatami do rozczesywania włosów po umyciu ...., jakoś nie wpadłam wcześniej na pomysł, że można odżywkę kłaść jedynie na końcówki :D.

Nagrodą w konkursie Marty był :

ZESTAW  BOTANIC ACABADO - Pack (Miracle Treatment 50ml + Benefit Shampoo 300ml + Nutri-Therm Mask 250ml)

MIRACLE TREATMENT  to intensywna kuracja restrukturyzująca. Zawiera aktywną keratynę i roślinne komórki macierzyste. System Termo-Nawilżenia zapewniający naturalna lekkość. Intensywna kuracja odżywiająca zniszczone włosy. W mieszkach włosowych następuje scalenie aktywnej keratyny i roślinnych komórek macierzystych tworząc aktywna warstwę naprawczą.
Pozostawia włosy pełne życia. Doskonale do dowolnego typu włosów.

W skład zestawu wchodzi:

BENEFIT SHAMPOO TNS, System Termo-Nawilżenia


Zawiera aktywną keratynę i roślinne komórki macierzyste. Do włosów koloryzowanych i/lub zniszczonych. Balsam o kremowej konsystencji do mycia chroniący włosy przed utratą koloru. Przy codziennym użyciu kolor pozostaje intensywny i rozświetlony. Pozostawia włosy czyste, miękkie i o niezwykłym blasku.

NUTRI-TERM MASK - Maska z aktywną keratyną i roślinnymi komórkami macierzystymi.
Intensywnie nawilżająca kuracja z termoaktywnymi składnikami i aktywną keratyną dla długotrwającej głębokiej opieki.

Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o tym magicznym serum:


MIRACLE TREATMENT

- jest zamknięta w luksusowo wyglądającej buteleczce z atomizerem, który można schować kiedy wkładamy serum do szufladki..Jest to bardzo wygodne rozwiązanie ponieważ mamy pewność odmierzenia wystarczającej ilości kosmetyku. Przyznam się że pierwszy raz mam taki designowski, bajerancki produkt do włosów:) 






Nadrzędnym celem jest tutaj naprawa zniszczonych włosów i przywracenie im dawnej wspaniałości ...



Konsystencja serum jest dość gęsta  o barwie mlecznobiałej. Z łatwością wchłania się we włosy, nie dając efektu obciążenia..Pachnie nieziemsko budyniem waniliowym:) 

Garść informacji od procudenta:  

SPOSÓB UŻYCIA - Po myciu osuszyć włosy ręcznikiem i wsmarować równomiernie odpowiednia ilość produktu do polowy włosów i na końce. Suszyć normalnie. NIE SPŁUKIWAĆ. Włosy poddać stylizacji termicznej...Uwielbiam odżywki, których nie trzeba spłukiwać :)

JAK CZĘSTO UŻYWAĆ?
Kiedy tylko następuje potrzeba restrukturyzacji dowolnego typu włosów.

EFEKTY:
Włosy pełne życia, blasku z przywróconym splendorem.

SKŁADNIKI AKTYWNE CZYNIĄCE FORMUŁĘ TEGO PRODUKTU TAK WYJĄTKOWĄ:


OLEJ Z NASION SOI: ma właściwości kondycjonujące, nawilżające i antystatyczne pozostawiając włosy nawodnione, zdrowe i lśniące

OLEJ Z ARNIKI GÓRSKIEJ: zmiękcza i nawilża włosy

OLEJ Z (PESTEK) MIGDAŁÓW: doskonale zmiękcza i odżywia włosy i skore głowy. Pozostawia włosy odżywione i lśniące.

OLEJ Z PESTEK MORELI

: wysoka zawartość glicerydów kwasów tłuszczowych. Zachowuje się jak zmiękczacz i odżywka do włosów.

OLEJ Z KIEŁKÓW ZBÓŻ:

białka otrzymywane z nasion zbóż maja właściwości kondycjonujące i zmiękczające

HYDROKSYPROPYLOWA GUMA GUAR
Guma Guar pozyskiwana jest z bielma nasion drzewa o charakterze strączkowym rosnącym w Indiach. Jest ceniona ze względu na pozytywny wpływ na włosy. Ma właściwości antystatyczne, aglutynujące i stabilizujące zapewniające giętkość włosa.

Moja opinia: 

Jestem zachwycona działaniem Miracle Treatment - po ponad dwumiesięcznym stosowaniu moje włosy NARESZCIE nabrały połysku, są GŁADKIE  (mam wysoką porowatość włosa). Po umyciu i aplikacji kosmetyku są doskonale nawilżone, nie obciążone, nie przetłuszczają się zbyt szybko.
Nie będę wypowiadać się na temat stylizacji ponieważ tego nie robię - po umyciu moje włosy nie wymagają jakiś specjalnych zabiegów. Końcówki włosów stały się mocniejsze, nie łamią mi się tak jak wcześniej.
Bonusem jest piękny zapach - według mnie waniliowy budyń - nie jest jednak za słodki ażeby być mdlący czy męczący.
Polecam z czystym sercem. Aha dodam jeszcze że jestem w trakcie kuracji antyłupieżowej..serum nie zaszkodziło mojej skórze głowy w żaden sposób chociaż starałam się faktycznie nakładać odżywkę na same tylko końcówki.
Wada to z pewnością cena za Miracle Treatment 50 ml zapłacimy ok. 89,70 zł - jednak to dobra inwestycja w produkt, który spełnia swoje obietnice. Wydaje mi się, że wydajność też jest całkiem dobra, niemniej nie mogę tego stwierdzić na pewno bo nie widać stopnia zużycia kosmetyku.

Dziękuję Ci Marta za moje nowe doświadczenia w pielęgnacji włosów:)
Zapraszam Was do wizyty u Marty, gdzie można się nasycyć rozmaitymi ciekawostkami i pooglądać przy okazji piękne zdjęcia.

A jakie jest Wasze odkrycie w sferze pielęgnacji włosów?
Jakie lubicie odżywki do włosów?
Chętnie się dowiem albowiem wydaje mi się, że hmm ekh,,hmm - złapałam bakcyla?

29 komentarzy:

  1. O losie! po tytule myślałam, że robisz sobie maseczkę na włosy z budyniu ;) jakoś bym się specjalne nie zdziwiła gdyby to była prawda, bo ostatnio dowiaduję się wielu ciekawych kosmetycznych rzeczy :D

    moim najlepszym włosowym sposobem na zdrowe końcówki jest wizyta u fryzjera :D true story. musze sobie tę kurację jak naszybciej zafundować.. już niedługo :D

    kupiłam sobie wreszcie olej z makadamii i zastanawiam się do czego go używać.. może do włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe ja tez tak na początku myślałam :D

      Usuń
    2. Hheeh Ty wiesz - fakt - też bym się nie zdziwiła specjalnie :D
      Fryzjer tak podzielam Twoje zdanie = ale ja rozpaczliwie zapuszczam włosy bo chciałam mieć długiego boba a mnie wysmyczyła na enerdowskiego piłkarza :(

      Usuń
    3. Też myślałam, że będziesz zachwalać maskę z budyniu ;) ja wczoraj siediałam z majonezem we włosach :)

      Usuń
    4. enerdowski piłkarz ^^ sama słodycz :D

      Usuń
  2. pierwszy raz widze, podoba mi sie luksusowe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to także nowość a opakowanie jest w rzeczywistości jeszcze piękniejsze:D

      Usuń
  3. Serum brzmi jak stworzone dla moich włosów :) chociaż u mnie w ostatnim czasie sporo różnych specyfików od masek, odżywek po oleje i inne cuda.

    Muszę poszukać go u siebie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz spotkałam się z tym że zasadniczo dość treściwa odżywka (no serum) nie obciąża włosów - olejki sprawiały że wyglądałam jak córka króla smalca - albo nie umiałam ich dozować :D

      Usuń
    2. U mnie to jest tak. Miałam krótkie włosy i wszelkiego rodzaju sera pomagały mi rozczesać czuprynę, przy czym nie było mowy o obciążonych włosach. Podrosły i zapuszczam, to wyglądam właśnie jak córka króla smalca :D Ależ spodobało mi się to określenie :)))
      Po Twojej recenzji wyciągnęłam serum z Phyto, które miało czekać grzecznie w kolejce, ale! nie wytrzymałam :))) No i okazuje się, że ono nie jest płynne, ani olejkowate tylko takie kremowe. Przypomina mi toi, które opisujesz powyżej i moje włosy lepiej wyglądają po nim, chyba ;) Bo użyłam raptem dwa razy :)))

      Usuń
  4. Ogromnie się cieszę, że nagroda spełniła oczekiwania :) Sama uwielbiam Tahe, za jakość, wygląd i efekty.
    Pozdrawiam i zapraszam na nowy konkursik...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że mam okazji powąchać luksusu a moje włosy są mega wdzięczne:) Ach Ty figlarko:))

      Usuń
  5. Jejku, ale fajny kosmetyk, a do tego zapach budyniu-ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, zapach jest obłędny..długo się utrzymuje i pachnie nim cała łazienka bosssski:)

      Usuń
  6. albo mi już to kiedyś mówiłaś albo jesteś już drugą osobą, która wdzi to samo podobieństwo...hmm...chyba powinnam być dumna:)
    buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mówiłam :) poważnie zawsze mi się tak kojarzysz - no myślę :) ściskam:)

      Usuń
  7. o to chyba coś dla mnie. ostatnio nie mogę sobie dobrac produktow do pielęgnacji moich kaprysnych włosów.to serum brzmi zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam jeśli szukasz treściwego nawilżenia, odżywienia bez obciążania włosów:)

      Usuń
  8. No, no, kuszące, czułam że będą to dobre kosmetyki, ja jeszcze mam maskę TAHE Gold i olejek, szampon już zużyłam, świetnie się spisują, mam dużo szamponów i odżywek, każda po swojemu dobra, jeszcze na złe, nie trafiłam na razie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super = ja w sumie dzięki Marcie zainteresowałam się tematem włosów hehe :) chociaż stylizować nie będę nigdy - mają wyschnąć (najlepiej same) dam im jeść (odżywki) i mają się ładnie prezentować :DD:D

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger