4/16/2013

Blogowa analiza - moje nie i moje tak:)

Zbiór przemyśleń co w blogowej trawie piszczy:) Swoista prywatna blogowa analiza SWOT


Lubię:
1. Dystans do siebie i poczucie humoru nawet te najbardziej specyficzne - Blog to rozrywka przede wszystkiem (według mnie)
2. Dialog i dyskusje - Wiem że jest nas dużo, wiem że nie mamy czasu ale wymiana zdań to życie bloga...Sama nie jestem wytrawnym moderatorem ani typem przywódcy ale chętnie włączam się w dyskusje o czymkoliwek (jeśli mam coś powiedzenia w tym temacie)
4. Poczucie że jesteśmy znajomymi - wyczekuje Waszych postów a kiedy je czytam mam wrażenie że zbieramy się na kawce:)
5. Szczere recenzje - grząski temat - wiem że miło jest otrzymywać kosmetyki do testowania a potem głupio źle pisać o czymś co się nie sprawdziło ale warto się cenić.
6. Uwielbiam dostawać maile :)
7. Bardzo lubię posty nie tylko kosmetyczne
8. Jest kilka osób z którymi nawiązałam specyficzną nić porozumienia i wierzę że dane będzie się nam poznać bliżej ale muszę Wam powiedzieć że Wasza obecność, odwiedziny u mnie, komentarze pozwoliły przetrwać mi jedne z najcięższych chwil w życiu..
9. Dzięki Wam nauczyłam się wiele zupełnie nowych rzeczy, odmiennych sposobów patrzenia, nigdy nie sądziłam że świat kosmetyków jest taki ciekawy:)
10. Kiedy nie czuję różnicy że dzieli nas zwykle parenaście lat hehe - dziwne ale nie czuję się staro nawet w obecności nastolatek :)
11. Lubię widzieć swojego nicka na pierwszym miejscu w maszynie losującej ehehe :)
12. Uwielbiam konstruktywną krytykę:)
13. Lubię zbierać blogowe perełki pewnych stwierdzeń

Nie będę wskazywać palcem kogo kocham, kogo polecam bo takie zestawienia nie są moim zdaniem wiarygodne w moim przypadku- nie oddadzą tego faktu, że tam gdzie zostawiam swój ślad w formie komentarza jest dla mnie równoznaczny z przyjemnością i miłym spędzaniem czasu- wiadomo, że każdy ma swoich ulubieńców ale tym nie ulubieńcom może być troszkę przykro - niedawno nauczyłam się robić blogrolla dla swoich ulubienic :D wierzę że z czasem będzie się rozrastał...

1. Nie lubię kiedy ktoś w komentarzu głupawo pyta się "obserwujemy" - Rozumiem potrzebę obserwowania -  ostatecznie wszyscy mamy takie same doświadczenie..Ale to jedno słowo działa na mnie i podejrzewam na większość jak płata na byka.
2. Denerwują mnie "blogowe gwiazdy" którym się w tyłkach poprzewracało i nie zwracają uwagi na swoich czytelników nie kalają się odpowiedzią na zadane pytanie...
3. Denerwują mnie nachalne reklamy na blogach.
4. Błędy ortograficzne - w dobie autokorekcji myślałam że to niemożliwe a Jednak! Warto zapamiętać że na pewno naprawdę piszę się właśnie tak a nie inaczej - bo bolą oczy:)
5. Afery blogowe - omijam szerokim łukiem..te babskie uszczypliwości...nie wiem czy to babska czy polska natura takiego dogryzania i kąsania...niby nic a jednak..Nie znoszę kiedy ktoś ma pewne zdanie na dany temat a kto inny za wszelką cenę chce go przekonać do swojego..po czym na końcu stwierdza "każdy ma prawo mieć swoje zdanie" - no właśnie KAŻDY nie tylko Ty:)
6. Śmieszą mnie panny tak wrażliwe na swoim (blogowym?) punkcie że stwierdzenie "nie w moim typie" uraża ich godność osobistą...
7. Denerwują mnie osoby które wchodzą na bloga w celach konkursowych po czym zawijają ogon - typ pojawiam się i znikam zaobserwowałam całkiem niedawno..
8. Nie lubię czytać recenzji próbek saszetkowych :)
9. Nie lubię blogowego żargonu typu TŻ, swatche, haul  ( ale denko - uwielbiam:))



A jakie są Wasze ulubione rzeczy w blogsferze a czego nie lubicie? co Was drażni?

95 komentarzy:

  1. Też czasem wchodząc na blogi, mam wrażenie, jakbym wychodziła na spotkanie posłuchać, co u kogo. ;-)

    I też omijam te "aferki", blogi to dla mnie odskocznia i ma być miło. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale to ujęłaś:) Ja potem często opowiadam koleżankom w pracy (żeby całkiem nie zwariować) = ostatnio opowiadałam o Twoich kretach hehehe

      Usuń
  2. A mnie lubisz choć trochę?
    Co do paczuszki zostałam poinstruowana, żeby jeszcze poczekać więc będę czekać:)


    Aha, zapomniałabym. Obserwujemy? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe Obserwujemy:))
      Lubelski kot na Ciebie czeka;)
      Chyba troszkę tak..ale nie mów tego głośno :)

      Usuń
    2. Jaki kot? :>

      Spoko, sekret to sekret. A tak swoją drogą, mogłabym się podpisać pod Twoimi przemyśleniami.

      Usuń
  3. '2. Denerwują mnie "blogowe gwiazdy" którym się w tyłkach poprzewracało i nie zwracają uwagi na swoich czytelników nie kalają się odpowiedzią na zadane pytanie...' mam podsumowanie takie - AMEN :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie zachowanie trąci Dodami hehehe Hell Yeah:D

      Usuń
    2. cóż.. w każdej społeczności muszą być gwiazdy i gwiazdeczki ;)

      Usuń
  4. Mogę Ci przyklasnąć tym razem :) Chyba napisałaś wszystko to, co sama sądzę na ten temat. Ja szczerze mówiąc uwielbiam jak na moim bloga ożywa jakaś dyskusja, wręcz nie mogę odessać się od kompa. W sumie nie będę każdego punktu analizować, bo w zasadzie z każdym się zgadzam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - mi często dyskusję przerywa dopiero całkowicie wyczerpana bateria :D

      Usuń
    2. Ja i tak cały czas jestem " na kabelku " bo moja bateria trzyma może 3 minuty :D

      Usuń
    3. OOo to Jesteś nielimitowana - masz trudniej LOL:)

      Usuń
  5. Takiego podsumowania jeszcze nie było:)
    Lubię "blogową atmosferę" i relaks podczas przeglądania nowych postów, to już uzależnienie.
    Przede wszystkim życzliwość, sympatia i dyskusje, które naprawdę coś wnoszą. Bez zawiści, niepotrzebnych złośliwości czy zadzierania nosa - mylić się jest ludzką rzeczą i bardzo cenię sobie blogerki, które poprawią błąd lub pomogą w miłej atmosferze:)
    Blogowy żargon wywołuje u mnie odruch wymiotny, a "obserwowanie za obserwowanie" żądzę mordu:D
    O wszelkich blogowych gwiazdach, konkursowych łowcach i przewrażliwionych blogerkach nie wspomnę.
    Na szczęście w naszej blogosferze jest tyle przesympatycznych dziewczyn!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W codziennym życiu jest tak wiele stresów i napięć że chcę być wolna od tego chociaż tutaj:) Masz rację - ostatecznie lgniemy do tych osób które są nam w jakiś sposób bliskie :)
      Tak sobie myślę - kreacja kreacją ale wybieramy osoby które nie udają siebie - Stri - linga fajnie napisała (to jedna z tych perełek) - wchodzę na blogi - znajduję osoby :)

      Usuń
  6. naprawdę nie lubisz tż? mi jakoś głupio na blogu pisać mój chłopak, a po imieniu się nie godzi ;)

    lubię do Ciebie wpadać :)
    a co do tego poczucia że jesteśmy znajomymi to też tak mam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako osoba będąca na nieustającej diecie (zawsze nieskutecznej hehe) TŻ - z automatu kojarzy mi się z Tyle Żarcia hahaa - poważnie od kiedy tylko zobaczyłam ten skrót myślowy - a czemu po imieniu się nie godzi?
      Ja również do Ciebie zaglądam z przyjemnościa ziomalku:)

      Usuń
    2. bo przez przypadek odkryłam że jedna z blogerek to jedna z jego koleżanek z roku ;) nie potrafię o nim co trochę nie wspomnieć, a tak jest bardziej incognito xD
      zwłaszcza że ten mój należy do tych co fb nie mają, nk nie mieli itd...


      swoją drogą ciekawie ten skrót rozwinęłaś :D

      Usuń
    3. tyle żarcia :D hue hue hue umarłam..
      już jestem zarażona.. teraz już zawsze bedę widziała Tyle Żarcia..
      spędziłam kilka ładnych miesięcy na Wizażu, więc TŻ nie jest mi obce ;)

      Usuń
    4. Żaneta - rozumiem teraz :)
      Cat - heheheee "tyle żarcia w całym mieście - nie widziałam tego jeszcze...popatrz ooo poooopatrz" VLMAO:D

      Usuń
  7. Zgadzam się, zgadzam! :)

    Bardzo podoba mi się ten post.
    Przyklaskuję mu mocno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam napisać że lubię cechy charakterystyczne bloga/blogerki - jak na przykład Twoje pisanie wierszem :) od razu wiem że to Ty :D

      Usuń
  8. Mogłabym to samo napisać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie siadłam i spisałam kłębowisko myśli:)

      Usuń
  9. podpisuję się pod twoimi stwierdzeniami , zwłaszcza pod 2 i 5 na nie. Trafiłaś z tym w sedno. Ja z mojej strony dodam że zauważyłam bardzo mało krytycznych komentarzy, nie wiem czy są usuwane czy w ogóle nie pisane, w sumie ja sama wolę nic nie pisać niż napisać coś złego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz nie chodzi mi o to żeby pisać źle o kimś czy o czymś...lubię raczej cenne uwagi jakieś wskazówkie - że można zrobić coś inaczej - np Artist Domi ostatnio mi powiedziała że mój test miceli na ręce jest rozmazany i można to zrobić w inny sposób.. I super - następnym razem wezmę to na pewno pod uwagę :)

      Usuń
  10. Dużo miałabym wspólnego z tą Twoją analizą. I w ogóle muszę przyznać, że nigdy nie sądziłam, że blogowanie jest tak wciągające i że tak naprawdę spory kawał czasu temu poświęcamy :) Niby ot co, napisanie notki, ale tak naprawdę czasu przy tym mnóstwo. Mimo wszystko uważam, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nigdy nie sądziłam że tak się zaangażuję :) i tak wiele tutaj otrzymam .Rozmyślałam kiedyś nad tym zjawiskiem - blogsfera - w normalnych okolicznościach nie miałybyśmy nigdy szansy się spotkać a teraz tworzymy pewną spłeczność - twarze, blogi jak na promenadzie - spotykamy się, rozmawiamy, podglądamy swoje życie, przeżywamy troski, cieszymy z radości tych dużych i małych..to piękne jest:)

      Usuń
  11. Nawet nie wiesz, jak mi miło, że znalazłam się w Twoim blogrollu:-)
    Ostatnio mam coraz mniej czasu na bloga, czytam wieczorami, bo przez 8 godzin pracy nie mam dostępu. I potem nie wiem od czego zacząć :D Jednak nie potrafię się rozstać z blogowaniem.... . Zostawiam na spokojne i przyjemne chwile, oderwanie się od codzienności.
    Tyle świetnych osób poznałam, piszemy sobie maile, "rozmawiamy" - to jest naprawdę miłe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Doskonale rozumiem - u mnie też jest czasowa sinusoida - byłam praktycznie nieobecna przez 4 tygodnie ale cały czas myślałam że chcę wrócić:) tak zupełnie świadomie:) - Zgadzam się z Tobą - też nie lubię pośpiechu i bylejakości:)

      Usuń
  12. Lubie tak samo podpunkt 11 :)

    A co do obserwatorów... uff. dobrze, ze nie mam takiej funkcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ja wiem że chce się mieć czytelników naprawdę wiem to doskonale pamiętam dumę kiedy ich liczba wyniosła 10 :) ale taki nakaz jest na zasadzie "jak ty mi to ja tobie "

      Usuń
  13. Na prawdę? Napewno tak jest? :D Kurde, nie ogarniam jak można robić takie byki. Mi sprawiło trudność napisanie tych dwóch, bo odruchowo napisałam prawidłowo... ;) Natknęłam się już na kilkanaście takich kwiatków i za każdym razem mnie to zadziwia...

    Punkt 11 plusów - :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Wiesz że ja już zgłupiałam i zaczełam się zastanawiać - to takie nienaturalne błędy że myślenie o nich w inny sposób aż boli:))

      Usuń
  14. Temat rzeka.
    Sama nie piszę o bublach i kosmetykach, które mnie zawiodły. Dlaczego? Szkoda mojego czasu i godzin na robienie im zdjęć. Takie mam podejście.
    Czego nienawidzę? Zdjęcia pudełka z przesyłką i nakazu zastanawiania się, co w nim jest... Drażnią mnie takie notatki, ale przecież każdy ma prawo do prowadzenia bloga jak mu się podoba.
    Co lubię? Zainteresowanie notatką, które daje wrażenie jej przeczytania. :)
    A to dopiero początek, tego co mogłabym naopowiadać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię poczytać o tzw. bublach, czy kosmetykach mało udanych. Zdjęcia nie muszą być super, ważne by istotne info znalazło się w tekście. Na bazie takich recenzji jestem w stanie znaleźć nie tylko pewne punkty odniesienia, ale poznać bliżej wymagania np. autorki posta :)
      Sama wiem, że dobrze jest opisać słabsze produkty, bo dla mnie to bubel a dla kogoś innego okaże się całkiem niezły.

      Myślę, że etap przesyłek i pokazywania kartonów jest wciąż na fali ;) Ale tak jak napisałaś, każdy ma prawo do prowadzenia bloga w taki sposób, w jaki uznaje za stosowne. Jednak czasami palce aż same pchają się na klawiaturę ;)))

      Usuń
    2. Rozumiem, u mnie jednak byłoby strasznie, bowiem jest kilka marek powszechnie lubianych, a dla mnie są fatalne, a wręcz alergiczne. I nie chciałabym zniechęcać oraz czytać, że tylko ja mam taką opinię...

      Usuń
    3. A powiem Ci, że ja chciałabym poczytać :)
      Sympatia do marki nie ma znaczenia, bo to schodzi dla mnie na dalszy plan i coraz wnikliwiej przyglądam się niektórym produktom. Bywa, że duża część krzywdy nie robi ale dobrze jest poznać inną opinię, nawet jeżeli ma być zniechęcająca. Pozwala to zwrócić uwagę na aspekty, które czasem się pomija.

      Usuń
  15. OOOj tak - zgadnij kotku co jest w środku - mnie też zdecydowanie nie bawi - od razu wychodzę :) Zapomniałam dodać że uwielbiam zdjęcia w Twojej scenerii (widziałam kilka a la Marta Figluje ale to nie to samo;P))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie, staram się być oryginalna, a to naprawdę wymaga pracy, chociaż może tego nie widać. :)

      Usuń
  16. Lubię w blogowaniu to, że nie czuje się różnicy w wieku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wspaniałe uczucie - często uczę się od dziewczyn które jakby się uparł mogłybyć moimi dziećmi - ale co ciekawe wcale nie traktuje ich jako dzieciaki tylko koleżanki hmm i też lubię to!:)

      Usuń
    2. ja też wcale nie czuję tutaj żadnej różnicy wieku.. mało tego w większości przypadków nie mam pojęcia ile kto ma lat ;)
      i to jest fantastyczne :D

      Usuń
    3. O tak - nawet się nad tym nie zastanawiam :)

      Usuń
  17. Bardzo ciekawy post :)
    Z kilkoma punktami zgadzam się w 100%, np. z błędami ortograficznymi ;) Ale mnie na równi razi też złe używanie znaków interpunkcyjnych i brak spacji po nich ;)
    A punkt 11 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) znaki interpunkcyjne to zdecydowanie moja pięta achillesowa :) przyznaję bez bicia - jestem niedbała w tym temacie..fajnie że to powiedziałaś :) = do schowka "do przemyślenia" :)

      Usuń
  18. Lepiej tego nie mogłaś ująć! Jak dla mnie majstersztyk :D
    No i nie zapominaj, że nastolatką przestałam być dawno temu :DDD

    Ale! u mnie żargon występuje :P i chowam kitę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale TŻ nie używasz :) poważnie jak to widzę to sobie w duchu śpiewam "Tyle żarcia w całym mieście " na znaną melodię hehe :)
      Tiaaa u mnie osiemnastka skończona ...dwudziestka też i trzydziestka też - i ...nie czuję wiekszych zmian oprócz zmiany typu skóry, siwych włosów, zadyszki jak wchodzę po schodach, bólu kręgosłupa i nie tylko kurzych a nawet strusich łapek hehehe ;) dalej kocham The Clash i Bednarka -:D

      Usuń
    2. Czasami TŻ się zaplącze :))) To nawyk z Wizażu, spędziłam tam kilka lat....

      No nie mów! bo dla mnie The Clash i Bednarek są w tym samym worku z Depeche Mode i innymi :)))
      Martensy też mam :D Co prawda czas glanów za mną, ale krótkie nadal noszę :)))

      Wychodzę z założenia, że .... mam nieustająco 18 lat :)))

      Usuń
    3. W głowie zielono i fiołki w niej kwitną :)
      Wiesz nie zauważyłam nawet Twojego TŻ tylko Męża po prostu:)
      Ciekawa jestem ogrmnie tych innych (wiem że Tiamat - bo podpatrzyłam)

      Usuń
  19. podpisuje się pod tym co napisałaś kochana rękami i nogami :D Zgadzam się w 100 % a szczególnie z 4 na tak często tak mam jakbyśmy się znały od dawna i 2 na nie strasznie nie lubię właśnie takich 'wielkich blogerek' co nawet nie zaglądają do swoich czytelników tylko dla nich się liczy żeby mieć dużo obserwatorów - nie lubię, oj nie lubię ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zapomniałabym kochana nie pogniewasz się jak zapożyczę sobie kiedyś od Cb. pomysł na taki wpis? :)

      Usuń
    2. Pewnie że nie ! Chętnie poczytam Twoje przemyślenia:)

      Usuń
  20. wczoraj nawet z moim "TŻ" rozmawiałam o blogowaniu, o jego blaskach i cieniach. słuchałaś nas czy co? to jest rzeczywiście świat w świecie, bardzo przyjemny zresztą, ale jak wszędzie znajdą się i minusy. ja się z nich śmieję, bo co innego pozostaje, przecież na głupotę nie ma medykamentów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stałam zaraz za van Dogiem hehe:) - pewnie że tak - najważniejsze żeby odnaleźć swoje miejsce, swoich ludzi, swoje Idaho:)

      Usuń
  21. Zjadłaś punkt 3 :D Pewnie tam są Twoje ulubione blogi :D
    Chodził za mną taki post i mnie wyręczyłaś ;)
    co ja mogę dodać?

    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jeszcze jeden kwiatek mi się przypomniał:

      skomentujesz mój post?

      Usuń
    2. Powinno jeszcze być-

      Proszę, odpowiedz u mnie.

      :)))

      Usuń
    3. Faktycznie zjadłam trójkę - w smaku lekko orzechowa (może dlatego że czytam o Twoich olejkach hehe)
      Proszę odpowiedz u mnie :D
      I jeszcze kiedy organizujesz konkurs - zapraszam do Mojego konkursu jakby co :))

      Usuń
    4. O LOL.. konkursy i rozdania to osobny podpunkt :D

      na szczęście trójki są lekkostrawne :)

      Usuń
  22. mnie generalnie mało rzeczy denerwuje w blogosferze bo każdy ma prawo do swojego bloga i swojego sposobu prowadzenie :) wkurzają mnie plagiatorzy, ludzie biegajacy po cudzych w poszukiwaniu plagiatorów a sami u siebie co druga rzecz kradziona :/ oo, już wiem czego nie lubie jeszcze: wszystkowiedzących :D a tak poza tym jest ok, lubię poczytać mądrzejszych ode mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak faktycznie - bardzo słusznie zauważyłaś - taki detektywizm mnie rozbraja - zastanawiam się czy to hobby kolekcjonowania czy jakies zaburzenie psychiczne czy nasza mentalność - w każdym razie obłudy nie znoszę:)
      Oczywiście że każdy ma prawo do pisania swojego bloga - tego nie kwestionuję.. Ale jeśli są czytelnicy /ludzie - to oni mają prawo do wyrażania swojego zdania. CO prawda ja nie natrafiłam nigdy na hejterów - i nie wiem jak to jest kiedy ktoś bezzasadnie Cię oczernia..Niemniej zauważyłam że to słowo jest nadużywane a ludzie są bardzo przeczuleni na swoim punkcie.

      Usuń
  23. mogę się podpisać obiema łapkami pod tym co napisałaś! lubię właściwie to samo co Ty i nie lubię też podobnie :)

    pees. nie cierpię hauli :D ale swatche są w porządku :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Z tego zbioru swatche faktycznie są najmniej drażniące :)

      Usuń
  24. Ja nawet nie wiem co to znaczy TŻ a o Mężu piszę Mąż. Słowa haul używam natomiast bo stwierdziłam, że troszkę trzeba w tej blogosferze się zaaklimatyzować :-p

    *Też nie lubię jak ktoś mi pisze tego typu komentarz: " fajny,wpis, super, foty. OBSERWUJEMY?" No ja nikomu nie bronię obserwować... staram się by było systematycznie i ciekawie więc jak ktoś się u mnie odnajduje to zapraszam do obserwowania. A tak to wygląda w ten sposób- że obserwowanie za obserwowanie a nie dlatego, że u kogoś fajnie jest...

    *I też nie lubię gwiazd blogowych.. Boże... raz usłyszałam, że to zazdrość. Nie, nie zazdrość, ale jak już laska ma milion wejść i 100 współprac bądź realnie na blogu zarabia, to już czytelnika nie szanuje. A mi się wydaje, że tu o czytelnika chodzi- żeby "przyjaźnić się" i szanować a nie traktować z góry. No...ale co ja tam wiem ;-)

    * i też znikający po konkursach obserwatorzy mnie irytują... no, ale powiedzmy, że im się nie spodobało- choć założę, że nawet nie weszli na chwilę na bloga głębiej poza notką konkursową..

    A co lubię? To, że tak się w to wszystko wkręciłam i mam pasję :-) Zawsze chciałam pisać i 100 razy zaczynałam pisać bloga- nigdy mi nie wychodziło, a teraz proszę :-)

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To obserwujemy jest ciekawe z socjologicznego punktu widzenia - rzadko kiedy zwykłe słowo wywołuje takie emocje :) ta zasada coś za coś sprawia chyba że czujemy się podwójnie ostrożni:)
      Moim zdaniem zawsze chodzi o czytelnika..odbiorcę...kiedyś Hexx ana powiedziała mi że tak naprawdę nie piszemy tylko dla siebie bo jeśli by tak było to nie byłoby to udostępniane..Co do gwiazd - owszem nie powiem zaglądam tam czasem jak zaciekawi mnie szczególnie jakiś tytuł bo z grzeczności nie będę się wypisywać ale nie przywiązuję do tego większej uwagi - nie komentuję, nie udzielam się - stoję za kurtyną i myślę swoje..
      Ja też cieszę się niezmiernie że tak mnie to zaangażowało z moim słomianym zapałem...ale myślę że to dzięki ludziom - faktycznie blog jest formą terapii :)

      Usuń
  25. też nie lubię wielkich blogowych osobistości, które są tak sławne że im dupa ciąży na odpisanie maila;p
    i wkurza mnie jak ktoś nie czyta mojego posta tylko gapi się na zdjęcia i juz wlai komćia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie....może należy zacząć pisać: Tu się czyta a nie tylko ogląda hehe:)

      Usuń
  26. Trafne spostrzeżenia poczyniłaś koleżanko:) Z wieloma się zgadzam. Nie znoszę kradzieży zdjęć i treści, spamowania, błędów ortograficznych i gramatycznych oraz osób które dodają cię do obserwowanych tylko na czas rozdania. Aferki blogowe staram się omijać szerokim łukiem. A co lubię? Szczere recenzje i komentarze, konstruktywną krytykę, dyskusje, wymianę poglądów :) Tutaj nie odczuwa się różnicy wieku i można spotkać naprawdę fajnych ludzi. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę że zgadzamy się ze sobą idealnie - zapomniałam własnie napisać o kradzieży ale mnie to jeszcze nie spotkało (chyba:) ale tak to poważny problem..

      Usuń
  27. Zgadzam się z Tobą we wszystkim prócz ostatniego punktu - ja ten żargon bardzo lubię :) Podejrzewam, że miałabym problem z zastąpieniem słowa swatch (próbka? - to nie to, rozsmarowanie? haha :D). Tak samo z TŻ (w sumie facet brzmi lepiej, ale są wśród nas młodsze dziewczyny, więc to słowo nie będzie pasowało), nie ma co się rozdrabniać czy jesteśmy zaręczeni, po ślubie czy tylko razem :) Za to słowa haul również nie znoszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A teraz kochani chciałabym Wam pokazać rozmarowane cienie Maca na moich powiekach heheeee - uśmiałam się, dobreeee :))

      Usuń
  28. TŻ jest dobre, bo nie określa płci, ani wieku, ani stopnia zażyłości (chłopak, narzeczony, mąż), więc wielu osobom może odpowiadać (np mnie, choć ja chyba akurat rzadko tego skrótu używam).

    Ja najbardziej nie lubię gdy ktoś się podpisuje pod cudzą pracą, kradnie zdjęcia itd.

    OdpowiedzUsuń
  29. hej, zdecydowanie z większością się zgadzam :) obserwujemy jest najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słowo - opowieść o relacjach blogowych można rzec hehee:)

      Usuń
  30. Oj prawdę piszesz, jak czytam kolejny post pt "zakupowy haul" to aż mnie mierzi ;P Tak, komentarze w stylu obserwujemy, czy spam potrafią wyprowadzić z równowagi najspokojniejszego, dlatego wprowadziłam moderację komentarzy i mam spokój. Proszę, nie spamujcie, a i tak niektórzy mają to w poważaniu... kiedyś dostałam komentarz w którym słowo "pozdrawiam" było podlinkowane do własnego bloga- swoja drogą co za pomysłowość ;P Mimo wszystko uważam, że komentarze w stylu "ale mnie zachęciłaś do zakupu", albo " muszę go kupić" pod postem, gdzie piszę, że coś jest do bani, albo przeciętne totalnie mnie rozwalają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Największym tupetem jest moim zdaniem podlinkowywanie do swojego konkursu na moim właśnie trwającym :) Wiesz...często się zastanawiam że analfabetyzm ma dziś inne oblicze - nie czyta się już tylko ogląda obrazki - jak piktogramy czy hieroglify :)

      Usuń
  31. Poczucie humoru i dystans do siebie. Myślę,że bez tego postradałabym rozum pośród współczesnych cyborgów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale powiedziane :) W gruncie rzeczy myślę że to trudna sztuka:)

      Usuń
  32. bardzo ciekawy post :) dla mnie blog to przede wszystkim świetna zabawa i to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak - to powinien być obowiązkowy punkt w każdym blogu - różnie z tym bywa ale na szczęście mamy wolny wybór :))

      Usuń
  33. Świetne przemyślenia;) Podpisuję się!:D
    Obserwujemy?:)

    OdpowiedzUsuń
  34. powiem tylko: rozumiem Cię doskonale :) :*

    OdpowiedzUsuń
  35. Po tygodniu nieobecności w blogosferze nadrabiam zaległości i natrafiłam na Twój post.
    Jezu jak dobrze przeczytać kogoś normalnego!

    Mnie też wkurzają komentarze "obserwujemy?" czasami mam ochotę odpisać - "no to obserwujcie"
    Ja zaglądam na wiele blogów, czasem zostawię po sobie ślad czasem nie..Mam mnóstwo blogów w obserwowanych i takie tygodnie jak ten ostatni ( nie miałam możliwości ani czasu na blogi ) drażnią mnie strasznie bo nie wiem co u kogo słychać a fizycznie nie mam możliwości nadrobienia..I żałuję!

    OO..i jeszcze komentarze pod zakupami albo recenzją - "nie znam", "nie miałam" - ograniczające się tylko do tych dwóch słów..No sorry ale ani na taki komentarz odpowiedzieć, ani nie wiadomo o co chodzi..

    Wkurza mnie okrutnie jak ktoś korzysta sobie z mojego adresu @ podanego w zakładce KONTAKT i później dostaję 1500-100-900 zaproszeń do jakiś dziwnych cudacznych portali. Cholercia! Mój adres nie jest po to by mnie spamować tylko służy do kontaktu ze mną.

    Denerwuje mnie jak ktoś nie odpisuje na zadane pytanie, nawet słowem..Kurcze no po to ktoś pyta bo oczekuje odpowiedzi. Przecież można się "wysilić" i te kilka słów naskrobać.

    Aferki blogowe .mnie śmieszą..ale za to zauważyłam, że jak trzeba się zjednoczyć to blogerki potrafią być oddane sprawie bez reszty..Chociażby sprawa Choisee, że nie wspomnę o moim problemie włosowym ( za co jestem wszystkim niesamowicie wdzięczna! )

    Uwielbiam posty zakupowe - czytam, oglądam i notuję czym warto się zainteresować. Tak samo kocham denka - z tego samego powodu co zakupy :) aaa..i lubię jeszcze prywatę :) Fajnie jest się dowiedzieć kto siedzi po drugiej stronie :)

    I jeszcze chciałabym zaznaczyć, że nie wszystkie MEGA ZNANE bloggerki są zadufane w sobie i mało przyjazne dla czytelników. Wiem chyba jaki typ blogerki masz na myśli..
    Ale np. Anwen, Jamapi i kilka innych - zawsze mega sympatyczne, miłe i odpisujące innym. A to się ceni.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani domu dziękuję bardzo że zechciałaś się ze mną podzielić swoimi obserwacjami..Wiesz ciągle się o CIebie martwię z powodu tej "przygody" z włosami...Mam nadzieję że jest lepiej..
      Oj cenimy, cenimy...strasznie śmieszy mnie takie "zadęcie"

      Usuń
  36. Wielki szacunek za taki mądry wpis !

    OdpowiedzUsuń
  37. Podpisuję się łapkami i nóżkami pod tym :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger