2/02/2013

Styczniowe denko

Widziałam, że u wielu z Was styczeń wypadł naprawdę bogato, obfitując w puste opakowania, które nas tak cieszą..U mnie też nie było najgorzej...

Mydła:

Radox, Clean & Protect, Mydło w płynie do rąk o aromatycznym połączeniu tymianku i olejków z drzewa herbacianego. Tymianek stosuje się w aromaterapii dla pobudzenia umysłu, a olejki z drzewa herbacianego mają właściwości lecznicze i doskonale chronią przed bakteriami...Dziwny zapach ..ja go stosowałam w kuchni :) nie wysuszał rąk ale nie kupię ponownie 
Balea, Creme Seife Himbeere (Malinowe mydło w płynie) -cudny zapach prawdziwych malin, mydło nie wyszało rąk, ekstremalnie wydajne (miałam go gdzieś od marca) używane codziennie do mycia rąk. Szkoda, że się skończyło:( i wielka szkoda że nie mam dostępu do tych kosmetyków ale jak tylko będę mieć jakąś możliwość to na pewno kupię ponownie



Do kąpieli:

Dwufazowy olejek do kąpieli Afryka i Azja - jedyną zaletą jest to że nie wysuszyły skóry - innych obietnic między innymi przypływu energii czy ujędrniania nie zauważyłam :) zapach też jakby chemiczny, skład też niestety:( nie kupię ponownie



Po kąpieli 



Peeling Pat&Rub - recenzja tutaj kupię ponownie 

Mleczko do ciała Scottish Fine Soap - recenzja tutaj  - nie wiem czy kupię ponownie 


Lirene Dermoprogram, Antycellulitowy peeling - masaż myjący Nie zauważyłam żadnej poprawy zgodnie z obietnicami ale akceptowałam ten zdzieraczek głównie z uwagi na dość duże drobinki ścierające i ładny zapach - ale są lepsze nie kupię ponownie  


Do stóp:


Laura Conti - maska do stópMaska do pielęgnacji suchej i szorstkiej skóry stóp. Intensywnie odżywia, zmiękcza, oczyszcza, działa profilaktycznie przeciwzapalnie i przeciwgrzybicznie, odświeża. D-panthenol łagodzi i koi podrażnienia. Regularne stosowanie maski zapobiega pękaniu skóry pięt.
 Zawarte w preparacie olejki lawendowy oraz z drzewa herbacianego przyjemnie odświeżają, relaksują i chłodzą zmęczone stopy. Maseczka regularnie stosowana ma walory antyseptyczne: zmniejsza potliwość stóp, zapobiega powstawaniu przykrego zapachu oraz infekcjom grzybiczym skóry. Widocznie wygładza, zmiękcza i uelastycznia skórę. Niweluje suchość i szorstkość naskórka. Z pewnością nie pachnie lawendą a na to liczyłam -była zakupiona w komplecie ze skarpetkami ale te są dalej w użyciu:). Powiem tak nic spektakularnego..brakowało mi tej lawendowej nuty - jakby nie obiecywali to bym nie narzekała a tak to nie kupię ponownie oo:) 


Scholl to totalna porażka..już dawno o tym pisałam, że z porządnej jakości kosmetyków tej firmy została sama nazwa produktów..zmęczyłam już ostatni - więcej absoultnie nie kupię ponownie 




Keratolan 3, krem, skóra szorstka i pogrubiona - krem do zadań specjalnych - Krem intensywnie wygładza i nawilża skórę oraz działa złuszczająco.Przeznaczony jest do pielęgnacji zniszczonych rąk i stóp, łokci, kolan oraz pękających pięt. Również do skóry o typie "rybiej łuski" i "gęsiej skórki" oraz skóry atopowej i łuszczycy. Skład jest taki:




Ja używam do stóp zawsze się sprawdza jako maska na noc kupię ponownie 




Do rąk: 


Bielenda, Kuracja Parafinowa, Krem na dzień do szorstkich dłoni, słabych paznokci i twardych skórek

Krzywdy mi nie zrobił ale jakoś nie jestem przekonana do parafiny..muszę o tym więcej poczytać ..niby dłonie były nawilżone ale jakby takie oblepione..to z pewnością nie było naturalne...nie kupię ponownie


Do twarzy:




Bielenda, Awokado, Mleczko + tonik do demakijażu
Od producenta:
Bezpieczne, niezwykle delikatne, a równocześnie wyjątkowo skuteczne mleczko z tonikiem do suchej i odwodnionej skóry łączy w sobie podwójne działanie:
- MLECZKO dokładnie usuwa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia,
- TONIK oczyszcza i odświeża skórę, intensywnie i głęboko nawilża, koi, łagodzi podrażnienia. Skóra błyskawicznie staje się czysta i aksamitnie gładka.
EFEKT: idealnie czysta, promienna, optymalnie nawilżona, zregenerowana skóra. Podrażnienia, szorstkość i łuszczenie się naskórka zredukowane. Uczucie napięcia i pieczenia skóry zlikwidowane.
Mimo, iż nie lubię mleczek do demakijażu to muszę stwierdzić, że ten specyfik pozytywnie mnie zaskoczył - po pierwsze gęsta konsystencja pozwoliła na spokojny demakijaż bez obawy że mi coś zaraz spłynie do oka tudzież innego otworu na twarzy..po drugie - faktycznie nawilża i łagodzi podrażnienia..Szczerze mówiąc stał przez parę ładnych miesięcy w kącie ale po moich ekscesach peelinogowych kiedy to podrażniłam sobie buzię ponownie do niego wróciłam - w myśl zasady "raz kozie śmierć" i naprawdę mi pomógł:) nie wiem czy kupię ponownie - bo jednak nie przekonałam się do mleczek nadal.



L`Oreal, Nutri - Gold, Nawilżająca terapia odżywcza na dzień- Na początku byłam zachwycona, myślałam, że nareszcie idealny krem na zimę - ale niestety to parafina dawała pozorne nawilżenie - skóra stała się jeszcze bardziej odwodniona..a tak ładnie pachnie i wygląda ..szkoda nie kupię ponownie

Maseczki - żadna rewelecja będę szukać dalej :)



Lancome, Renergie Yeux Multi - Lift - kolejny raz dziękuję za próbki/miniaturki - przez pierwszy tydzień było wszystko w porządku a później podrażniał mnie do łez :( nie zauważyłam też jakiś super efektów nie kupię 

Makijaż:





Polubiłam się z cieniami Revlon - mam jeszcze dwie inne paletki :) Brązowa kredka Rimmel bardzo wysłużona :)




I na koniec dla wytrwałych BUBEL STYCZNIOWY:) 

Yves Rocher, Culture Bio, Deodorant with Organic Aloe Vera
Nie zapewnia poczucia komfortu, mimo iż to tylko deo a nie antyperspirant to naprawdę można spodziewać się czegoś więcej. Nie pocę się jakoś wyjątkowo a "dzięki" niemu miałam wrażenie że śmierdzę jak stara koza:) NIGDY WIĘCEJ NIE KUPIĘ - w takiej formie nie chcę być wcale bio: )


Coś Wam wpadło w oko?
Macie swojego bubla styczniowego?

47 komentarzy:

  1. dużo tego ale żadnego nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak szukasz dobrej maseczki to szczerze polecam Ziaję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładam się również do Ziaji:)

      Usuń
    2. Muszę się rozejrzeć za czymś dla siebie u Ziaji:)

      Usuń
  3. Podoba mi się to stwierdzenie do starej kozy :) Ja dziś kupiłam dezodorant Fa w kulce i az się boję, kiedyś miałam z avonu i nie żywiłam uczuciem... hmmm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haa:) przekonałam się, że deo to baaaardzo ważna rzecz:)

      Usuń
  4. Całkiem sporo tego.
    Uwielbiam tą akcję :)
    Działa na mnie bardzo motywująco :)

    Mnie kosmetyki Bielendy nie odpowiadają w kwestii zapachowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie również działa motywująco - jak nic przedtem:)

      Usuń
  5. Też miałam styczność z mydłami Radox i zgadzam sie zapachy maja wyjątkowo nieudane i odpychające. W dodatku mydła te bardzo mi przesuszały dłonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda nie przesuszyły mi rąk ale zapach odrzucał:)

      Usuń
  6. Mydło malinowe musi pięknie pachnieć!

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej zainteresowała mnie Balea :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezłe denko, tylko brać przykład :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tam byłam zadowolona z tego peelingu Lirene, swego czasu tylko ten peeling kupowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale duuuze denko.. moje nie będzie zbyt imponujące jeśli chodzi o styczeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ty byłaś na wyjeździe - jesteś usprawiedliwiona;)

      Usuń
  11. no proszę, a byłam ciekawa tych dwufazowych olejków Bielendy - jednak sobie podaruję zakup ;)
    muszę się też kopnąć w 4 litery i zrobić denko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dwa mnie mnie zawiodły:( ale mam jeszcze zielony z avocada w trakcie testów:) czekamy, czekamy na Twoje denko:)

      Usuń
  12. a u mnie wciąż mało ,żeby coś opublikować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętaj, że liczy się każde zużyte opakowanie;)

      Usuń
  13. Świetny post. Miła atmosfera na twoim blogu. Podoba mi się tutaj.
    Zapraszam do odwiedzenia mojego bloga. Nowe zdjęcia.
    Jeśli spodobają Ci się moje zdjęcie polub mnie na fan page: https://www.facebook.com/pages/In-another-light/413836138693856
    Będę Ci ogromnie wdzięczna.

    Życzę miłego weekendu. Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam zapach malin, jak będę miała okazję muszę obkupić się w dm ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten wynalazek, który używałaś do stóp też ma parafinę ;) zauważyłaś efekt złuszczenia czy to tylko obietnice producenta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zauważyłam efektu złuszczania na stopach ale kiedyś spróbowałam na łokciach i faktycznie złuszczał

      Usuń
  16. Wow, jedno mydło mieć od marca? Ja zużywam jedno na miesiąc! Muszę zaopatrzyć się w Baleę, jeśli jest tak ekstremalnie wydajne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mydło do rąk:) zważywszy że pracuję 8 godzin plus dwie godziny na dojazd - jakoś trzeba przeliczyć hehe

      Usuń
  17. gratuluję zużycia palety cieni! podziwiam! mnie się to jeszcze nigdy nie udało;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już druga wykończona paletka Revlon - oczywiście najszybciej schodzi ulubiony kolor :)

      Usuń
  18. Jejku ja nigdy nie mogę przejść przez zużycie cieni;p

    OdpowiedzUsuń
  19. niezła ilość, nic a nic nie miałam:) zazdroszczę dostępu do Balea...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Nie mam dostępu do Balea niestety = kiedyś zamówiłam wielką pakę na allegro:(

      Usuń
  20. mi cieni wciąż przybywa, nie mogę żadnych wykończyć :O

    OdpowiedzUsuń
  21. miałam ten krem z bielendy i byłam z niego zadowolona, ale teraz ze względu na skład bym go nie kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeszcze nigdy nie wylizałam tak całej paletki z cieniemi! :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger