2/23/2013

Moje dziwactwa i sekrety :)

Zostałam zaproszona do zabawy przez RAINY GIRL IS ME klik

 
 
 
 


Po pierwsze primo:) nie umiem używać bronzerów. To nieprawda, że nie można sobie nimi zrobić krzywdy...za każdym razem kiedy eksperymentuję z moim Hoola ZAWSZE wychodzą mi nieestetyczne plamy zamiast efektu, jaki widzę u dziewczyn...
Po drugie:) pewnie dla niektórych może to być dość szokujące - myję włosy tylko raz w tygodniu, stosuję za każdym razem innego szamponu - w chwili obecnej mam ich 12 -ponieważ tylko wtedy nie mam łupieżu - nie wiem o co chodzi ale to już sprawdzona metoda...
Po trzecie nie znoszę oliwki do ciała - tłuste kosmetyki wzbudzają we mnie obrzydzenie :D
Po czwarte - nie lubię malować paznokci...absolutnie brak mi cierpliwości w czekaniu na krycie dwie, trzy warstwy to dla mnie udręka...
Po piąte i na pewno nieostatnie nie znam się na składzie kosmetyków a bardzo bym chciała...Rozróżniam jedynie kilka alertowych czynników, które mocno szkodzą ale jeszcze długa droga przede mną:)

Wybieranie osób do otagowania kojarzy mi się z grą w zbijaka w dzieciństwie i koniecznością dokonywania wyborów:) Zawsze bałam się, że mnie nie wybiorą i będę stać sama na środku..
Tak więc, zapraszam Każdą z Was, która ma ochotę do zabawy:)

34 komentarze:

  1. hoola wcale nie jest taka łatwa w użytkowaniu... dlatego też zastanawiam się nad jej kupnem...
    co do paznokci to ja też nie lubię malować... komuś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hoola wymaga dobrego pędzla, to jest cały sekret :)

      Usuń
    2. Próbowałam takim szerokim (kabuki) i nie wychodzi a tym dołączonym do opakowania to już wogóle:D

      Usuń
  2. Tak Ci zazdroszczę! Też chciałabym myć włosy tylko raz w tygodniu... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpinam się :) ja myję włosy codziennie :D

      Usuń
    2. Raz, że nie muszę w sensie wizualnym to dwa o czym zapomniałam napisać -serdecznie nie znoszę myć włosów..wogóle nie lubię dotykania skóry głowy - to chyba trauma z dzieciństwa kiedy miałam warkocz za tyłek i codziennie kazali mi je szczotkować...teraz wyjście do fryzjera to prawdziwa udręka:D

      Usuń
  3. Chciałabym móc myć włosy tylko raz w tygodniu! :) Ja również nie lubię malować paznokci (choć i tak zwykle to robię ;)) oraz nie znam się na składach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też maluję bo dłonie genrealnie prezentują się lepiej a ja mam codzienny kontakt z ludźmi - tylko wybieram lakiery, których tylko jedna warstwa wystarczy na pokrycie :) coś trzeba się bardziej zaprzyjaźnić z tą biochemią:)

      Usuń
    2. polecam lakier Priti NYC, jedna warstwa, w dodatku baaardzo szybko schnąca:)

      Usuń
  4. Ja też nie znoszę oliwki. Do tego stopnia, że jak Janek był mały to zużyliśmy jedno pakowaie i przeszłam na mleczka i balsamy, bo całe ubrania i moje i jego były w tłustych plamach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ochyda:) ja męczyłam jedną w żelu przez dwa lata aż w końcu zaczęłam dodawać do kąpieli stóp :)brrrr skórka mi cierpnie na samą myśl ;)

      Usuń
  5. dobre porównanie do tego zbijaka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była moja ulubiona gra :D Tylko ranyyyyy, kiedy TO było?:D

      Usuń
  6. Ja również nie lubię oliwek. Nie dość, że ochlapuję wszystko dookoła, to ciężko odmyć to...Ble.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to wchłanianie...stoisz taka natłuszczona, marzniesz i nie wiesz co robić - czy się ubierać czy brać ponowny prysznic i okazuje się, że nie możesz tego zmyć ..tragedy:D

      Usuń
  7. Stwierdzam, że mamy podobne dziwactwa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że świetna z Ciebie kobieta z krwi i kości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tłuszczu jeszcze (kości to już nie widać;)) Bardzo mi miło Hexx:)

      Usuń
  9. Hmmm, ciekawe te Twoje sekrety :)
    Ja długi czas też byłam na bakier z bronzerem.
    Do czasu, oczywiście. Pani w salonie Inglota dobrała mi odpowiedni odcień, pędzel i nauczyła wszystkiego :) Od tego czasu, nie mam problemu z bronzerem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja też potrzebuję takiej "realnej" nauczycielki bo od patrzenia to wiesz...tylko kompleksy mi się pogłębiają :)

      Usuń
  10. U mnie nie ma możliwości myć tylko raz w tygodniu;/ nie tylko z powodów wizualnych, ale samopoczucie osiąga kryzysowy pułap;/
    Olejki.. Fuuu ;p Balsamy i kremy duże tak ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem... u mnie zupełnie odwrotnie:)
      tak, tak z tymi olejkami - nie mój cyrk nie moje małpki:)

      Usuń
  11. Ciekawa metoda szamponów, ale sama też używam kilku zamiennie, ponieważ tak lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) nie wiem czemu ja tak robię..kiedyś próbowałam rozszyfrowywać składy i nic to nie dało ...może to podświadomość ..nie wiem...ale działa:)

      Usuń
  12. to z H&M w uroczym opakowaniu- to świąteczny prezent od przyjaciółki, ma waniliowy smak, więc chyba nie muszę pisać,że jest przepyszneee!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. do pokazania biustu to jeszcze daleko;P

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też nie mam cierpliwości, aby czekać aż wszystkie warstwy lakieru wyschną. Dlatego wybieram takie, które kryją już przy jednej warstwie.

    OdpowiedzUsuń
  15. mycie włosów po tygodniu... jak ja Ci zazdroszczę... u mnie tłuszcz po jednym dniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie to samo, jakaż to oszczędność czasu jeśli możesz myć włosy tylko raz w tygodniu :)

      Usuń
  16. Niezłe ciekawostki;)
    Ja muszę niestety codziennie włosy myć;(

    OdpowiedzUsuń
  17. Po trzecie i po piąte RULEZ!
    Jesteśmy olejkowe siostry sisters, które mają blade pojęcie co sobie aplikują :)
    Yeah!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger