2/18/2013

Lawendowa kąpiel

Uwielbiam zapach lawendy...kojarzy mi się z błogostanem, działa na mnie niezwykle relaksująco. W zasadzie nie tylko zapach mi odpowiada ale także kolor, jak również smak i wygląd, który fantastycznie koresponduje z bielą...
                                                             (źródło)



W celu umilenia sobie stresującego poniedziałku oraz zapowiedzi koszmarnego wtorku sięgnęłam po kulę do kąpieli Organique:


Obietnica producenta jest prosta: Pachnące odprężenie...


Tym razem to zdecydowanie zbyt mało powiedziane...



Oprócz fenomenalnego zapachu (jeśli ktoś lubi lawendę:) ) kula wyróżnia się naprawdę cudownym działaniem - skóra dzięki kąpieli jest nawilżona i natłuszczona, tak że nie wymaga stosowania balsamów, ukojona, miękka i przyjemna w dotyku. Na skórze pozostaje delikatny zapach lawendy, którą przenosimy do łóżeczka:) 


Ale, ale.. podczas kąpieli z lawendową kulą Organique czeka nas niespodzianka....

Małe suszki lawendy umilają nam kąpiel i są wiarygodnym dowodem, że nazwa LAWENDA nie jest przypadkowa i bynajmniej nie jest związana z jakimś chemicznym substytutem :)
Oczywiście po kąpieli trzeba umyć wannę i wziąść szybki prysznic..ale zaprawdę powiadam Wam - warto:)

Lawendowych snów ( dla tych, którzy lubią lawendę) - dla pozostałych Kolorowych snów - dla obecnych na sali emo/gotów/wampirów - Czarnych :) W każdym razie DOBRANOC :)

37 komentarzy:

  1. Lubię, gdy jest lawendowo! :)
    Nawet bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  2. Suszki wyglądają ładnie, ale to kompletnie nie mój aromat :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale rozumiem:) lawendę albo się lubi bardzo albo wcale:)

      Usuń
  3. bardzo lubię lawendę i te suszki by mi chyba nie przeszkadzały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ciekawa odmiana...można sobie wizualizować że się siedzi na lawendowej łączce /albo mokradle hehee:)

      Usuń
  4. Ja lubię lawendę, ale to jeszcze zależy w jakich kosmetykach, w niektórych pachnie strasznie chemicznie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, często zapachy są mocno chemiczne i kojarzą się wyłącznie z proszkiem do prania:)

      Usuń
  5. Uwielbiam wszystko co lawendowe :) To jeden z moich ukochanych zapachów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Nie wiem dlaczego lawendę dodają w większości do męskich zapachów..

      Usuń
  6. Mogłabym zamieszkać na lawendowej farmie. Serio.. Codziennie rano oglądać ciągnące się po horyzont równiutko rosnące pasy kwiatów na lawendowych polach.. Ehhh..
    Uwielbiam lawendowy kolor :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja biorę domek obok;) tylko Bella z Nuszkinem mogłyby nie być happy - ale może lawenda by ich odurzała i zostałyby najlepszymi koleżankami psio-kocimi ever:D

      Usuń
    2. Dałyby radę :) Nuka po wylizaniu kremu do rąk TBS z marihułanką robi się bardzo przyjacielska i biegająca ;)

      Usuń
  7. Ooo, to ja wybieram lawendowe sny ;)
    Mmm, narobiłaś mi ochoty na kąpiel, to lecę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety nie przepadam zbytnio za zapachem lawendy i zazwyczaj swoje kosmetyki o takim zapachu oddaje :( zdecydowanie wolę słodsze zapachy!! wypróbowałaś już może taką kulę w innym zapachu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodkie zapachy też lubię - tak miałam kulę waniliową i czekoladę z chilli z organique też były świetne a w wanniliowej pływały drobinki maku:D

      Usuń
  9. Kocham lawendę, a te pływające maleństwa faktycznie robią dodatkowe efekty specjalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie - dodatkowe efekty specjalne - dobrze powiedziane:))

      Usuń
  10. uwielbiam kule z oragnique, skóra jest po nich super i te zapachy! <3
    szkoda tylko że takie drogie są :/
    jak do tej pory malinowa stamtąd jest moja ulubioną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MMMMMalinowaaa nie widziałam takiej - koniecznie chcę:)

      Usuń
  11. Kiedyś nie lubiłam lawendy, ten zapach mnie dusił, ale trafił mi się płyn do kąpieli dla córki, własnie lawendowy, no i od tego czasu już sie z nim nie rozstaję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO tak lawenda lawandzie zdecydowana nie równa :)

      Usuń
  12. Uwielbiam lawendę pod każdą postacią. Takich kul nie miałam okazji wypróbować.
    Miłego dnia, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj jeśli masz ochotę:) Również serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  13. zawsze ubolewalam nad tym, ze nie mam wanny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odwieczny dylemat - ale ostatecznie stwierdziłam że nie mogę żyć bez wanny:D

      Usuń
  14. uwielbiam lawendę:) Ja takie kule robię sama, o czym pisałam u siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Koniecznie zajrzę:) chociaż mam dwie lewe ręce;)

      Usuń
  15. Może aż tak nie przepadam za zapachem lawendy samym w sobie, bo dla mnie jest zbyt intensywny, ale lubię potrzeć sobie gałązki czy na nie po prostu popatrzeć;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię zapach lawendy, ale zależy w jakim jest wydaniu :)
    Miałam przyjemność spotkania z kulą Organique, ale byłam rozczarowana. Wpłynęła tylko na jakość wody i nic poza tym. Lubię jak dzieje się więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Jejkuuu... Uwielbiam lawendę... Marzenie!:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger