1/06/2013

Obdarta ze skóry


SZAFIROWY PEELING PRZECIWZMARSZCZKOWY YOSKINE
CERA NORMALNA I MIESZANA


Od producenta (http://www.yoskine.pl)
DZIAŁANIE
Luksusowy preparat ze sproszkowanym Szafirem, który posiada rewelacyjne właściwości polerowania skóry poprzez powierzchniowe ścieranie martwych komórek naskórka. Dzięki temu znakomicie oczyszcza i zmniejsza rozszerzone pory, a także widocznie wygładza strukturę naskórka. Zawiera Duo-Kwas hialuronowy HMW+LMW, który wygładza zmarszczki, ujędrnia skórę i intensywnie nawilża. Sebumatrix redukuje wydzielanie serum i zwęża pory, a lipidy zbożowe zabezpieczają skórę przed wysuszaniem, ściąganiem i szorstkością. Idealnie nadaje się do mikrodermabrazji skóry. Pobudza samą regenerację komórek, co sprawia, że skóra zyskuje zdrowy koloryt i świeży, młodzieńczy wygląd.

STOSOWANIE
Raz w tygodniu nałożyć peeling na zwilżoną skórę twarzy, szyi, ramion i dekoltu. Omijając okolice oczu, delikatnie masować okrężnymi ruchami przez 1-2 minuty, po czym zmyć preparat.

SKŁAD
AQUA, ALUMINA, PLYVINYL CHLORIDE, GLYCERIN, PARAFFINUM LIQUIDUM, CEPHALINS, DISODIUM COCOAMPHODIACETATE, HYALURONIC ACID, ISOPROPYL MYRISTATE, DIMETHICONE, GLYCERYL STEARATE, AMMONIUM ACRYLOLDIMETHYLTAURATE/ VP COPOLYMER, BUTYLENE GLYCOL, ENANTIA CHLORANTHA EXTRACT, OLENOLIC ACID, SAPPHIRE POWDER, SODIUM HYALURONATE, STEARYL ALCOHOL, CETEARETH-25, STEARTEH-20, DISODIUM EDTA, ETHYLPARABEN, METHYLPARABEN, DMDM HYDANTOIN, BHA, BENZYL SALICYLATE, LINALOOL, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, PARFUM, CI 42091.





Produkt jest zamknięty w małej,matowej plastikowej tubce, z której łatwo dozuje się kosmetyk.



Peeling ma jasnoniebieski kolor.Zapach jest delikatny, przyjemny i świeży. Konsystencja średnio gęsta.


Łatwo się rozprowadza na skórze, drobinki, które są przeznaczone do ścierania są ultramalutkie ale jest bardzo duża ilość - tzn. może bardziej można powiedzieć że jest to mocno ścierający pyłek.








Moja opinia:
Obdarta ze skóry - tak właśnie pomyślałam..
Peeling zdecydowanie nie dla mnie - cieszę się że to tylko próbka - był w którymś z zestawów Glossy Boxa zdaje się. Zdzierający pyłek mocno podrażnił moją skórę, sam efekt peelingu nie należał do przyjemnych. Na dodatek po zabiegu miałam efekt bardzo suchej oraz napiętej skóry. W moim przypadku nie można mówić o żadnym nawilżeniu a jeśli chodzi o obiecaną poprawę kolorytu skóry - to ja miałam efekt białej maski. Ponadto skład w tym parafina odstraszyła mnie skutecznie od tego produktu.


A jakie są Wasze ulubione peelingi do twarzy? Miałyście kiedyś przykre doświadczenia w tym zakresie?

40 komentarzy:

  1. uuu skoro podrażnił, to faktycznie temu Panemu już dziękujemy ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno dziękuję - resztę zamierzam wykorzystać do stóp:)

      Usuń
  2. widocznie dla Twojej skóry okazał się zbyt mocny... szkoda :*

    OdpowiedzUsuń
  3. bałabym się takiego mcnego ścierania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spodziewałam się że taki pyłek ma taką siłę szczerze mówiąc:)

      Usuń
  4. Może nie był dla Ciebie. Ja lubię takie mocne peelingi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie i na dodatek ja mam cerę suchą - więc tym bardziej ale chciałam spróbować wiesz jak jest;)
      Ja lubię bardzo mocne peelingi ale do ciała

      Usuń
  5. Ja również lubię mocno ścierające peelingi, więc pod tym względem może polubiłabym go, ale efekt napiętej i suchej skóry mnie przeraził, więc wolę nie ryzykować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może po prostu mi nie podszedł bo ja mam suchą skórę a ten jest dla cery normalnej i mieszanej..:)

      Usuń
  6. W takim razie daruję sobie ten kosmetyk, bo moja skóra zrobiła się ostatnio uwrażliwiona...

    OdpowiedzUsuń
  7. nie używałam go jeszcze - dlatego dobrze wiedzieć. Nie lubię aż tak mocnych zdzieraków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku dość mocno podrażnił ale ja mam suchą cerę:D

      Usuń
  8. Niektóre peelingi są na prawdę mocne ;)

    P.S. Pozdrawiam i obserwuję Malinową koleżankę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaczynam przekonywać się do peelingów enzymatycznych, może i są bardziej "sztuczne", ale nie działają tak mechanicznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wracam z podkulonym ogonem do swojego morelowego - a tymczasem muszę sobie darować przez jakis (dłuższy)czas.

      Usuń
  10. Ja stosuję podobny " pyłek " z Biodermy i jestem z niego bardzo zadowolona, wspaniale oczyszcza i nawilża skórę, nie podrażnia, nawet delikatnych partii twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bioderma - wiadomo:) jeszcze nie zawiodłam się na tej firmie ale dotychczas stosowałam jedynie micela

      Usuń
    2. Zachęcam więc do wypróbowania :) Wkrótce dodam recenzję, bo zasługuje na uwagę, świetny :)

      Usuń
  11. Również nie lubię mocnych, agresywnych peelingów (do twarzy, bo do ciała to jak najbardziej). Ostatnio przypadł mi do gustu zdzierak z Yves Rocher (morelowy).

    OdpowiedzUsuń
  12. lubię ostre zdzieraki, choć przy mojej suchej cerze, nie powinnam takich używać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na twarzy podziękuję - na reszcie body - lubię na ostro:D

      Usuń
  13. Lubię się czasem porządnie złuszczyć, ale nie częściej niż 2x w miesiącu. O wiele częściej sięgam po peelingi enzymatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam takie doświadczenie przy większości peelingów, których próbowałam używać. Niestety mam jakąś taką cienką i wrażliwą skórę. Obecnie używam do peelingu tylko glinki... I nareszcie nie jestem "obdzierana ze skóry".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam glinki szczerze mówiąc - muszę zatem koniecznie spróbować:)

      Usuń
  15. Nie stosuję, sporadycznie tylko enzymatyczny...

    OdpowiedzUsuń
  16. ja najbardziej lubię domowej roboty peeling kawowy :) ładnie złuszcza, nie podrażnia (przynajmniej mnie, a też często miałam z tym problem) i można go zrobić w trzy minuty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię kawowy ale na całe ciało - super efekt ale potem to sprzątanie...:))

      Usuń
    2. to może spróbuj zrobić mydełko pilingujące z przepisu kascysko? łatwa sprawa a potem sprzątania nie ma :)
      uwielbiam kawe jako piling :D

      a do twarzy teraz testuje korund z zsk

      Usuń
  17. zawsze możesz wykorzystać do ciała:)

    OdpowiedzUsuń
  18. No patrz, a ja byłam z niego zadowolona :)
    Lubię od czasu do czasu to i owo sobie zedrzeć z siebie ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger