11/06/2012

TAG : 5 kosmetycznych rzeczy, których wcale nie chcę mieć...

Wiem, że to raczej archaiczny TAG ale nie miałam okazji w nim uczestniczyć a czytając blogi wiele z Was zapraszało do zabawy wszystkich czytelników więc czuję się zaproszona:)

TAG : 5 kosmetycznych rzeczy, których wcale nie chcę mieć...

Zasady są proste
1.Napisz, kto Cie otagował i zamieść zasady TAGu.
2.Zamieść baner TAGu i wymień 5 rzeczy z działu kosmetyki (akcesoria, pielęgnacja, przechowywanie, kosmetyki kolorowe, higiena, perfumy), które Twoim zdaniem są Ci całkowicie zbędne, bo: maja tańsze odpowiedniki, są przereklamowane, amatorkom są niepotrzebne, bo to sposób na niepotrzebne wydatki... ...i krótko wyjaśnij swój wybór.
3.Zaproś do zabawy 5 lub więcej innych blogerek.





1. Thierry Mugler - Womanity


Miałam wiele podejść do tego zapachu ponieważ kocham Angela całym sercem i wiem, że niektóre perfumy potrzebują czasu żeby eksplodować swoim pięknem. Niestety Womanity nie jest dla mnie i mówię to z czystym sumieniem bo próbowałam go wiele sposóbów (ciągle nie dowierzając, że TM może mi się nie podobać). Niestety..w kontakcie z moją skórą unosi się zapach ryby..:D Finalne, zdecydowane NIE perfumy otrzymały, kiedy po szybkiej i naprawdę nieintensywnej aplikacji w krakowskim Dauglasie podróż do Lublina była prawdziwą udręką i zażywaniem non stop aviomarinu..


2. Samoopalacze



Skóra MUŚNIĘTA słońce wygląda ładniej,zdrowiej ale moje doświadczenie z samoopalaczami jest fatalne. Testowałam klika produktów tej kategorii i efekt wciąż był taki sam..zacieki niczym po zardzewiałaych rurach..nie wchodząc bardziej w szczegóły żeby komuś nie obrzydzić jedzenia :) dziękuję nie skorzystam..

3. Podróbki znanych firm



Wychodzę z założenia, że coś co udaje coś czym nie jest - jest złe z samej definicji. Jeśli mnie nie stać na drogi kosmetyk to szukam tańszego odpowiednika a nie produktu udającego ten wymarzony. Podróbkom wszelakim mówię zdecydowane NIE..

4. Tipsy


Sztuczne paznokcie szczególnie bogate we wzorki, piórka, brokaty i inne duperele są dla mnie synonimem tandety i złego gustu. Kiedyś uległam pokusie..i chociaż to był delikatny french ale i tak to nie jest dla mnie.. Nie Nie i jeszcze raz NIE..

5. Bardzo kolorowe cienie




Podobają mi się ale na kimś..albo ja nie umiem z nimi eksperymentować albo po prostu mi nie pasują. Więc ich nie potrzebuję..

Jeśli ktoś z Was jeszcze nie miał okazji do zabawy to czujcie się zaproszone:))

11 komentarzy:

  1. Zgadzam się co do podróbek. Lepiej ubrać coś ładnego nieznanej firmy niż szpecić tandetnymi podróbkami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę..absolutnie tańsze nie znaczy gorsze :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. :) brrr zastanawiam się czy te które mają takie długie długie i zbajerzone robią cokolwiek w domu:)

      Usuń
  3. Już się wyleczyłam z tipsów, ale moje pazurki cierpią katusze i to już ponad rok...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. strasznie się kondycja paznokci pogarsza okropnie - ja miałam jak bibułki..

      Usuń
  4. Tipsy też nie dla mnie! Miałam raz robione hybrydowe i nigdy więcej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy musi spróbować ja miałam żelowe i tak samo mówię: nigdy więcej:)

      Usuń
  5. Raz miałam żelowe. Raz, bo myślałam, że nie ma innego wyjścia. Łamały mi się paznokcie w połowie płytki i to strasznie bolało. To był duży błąd :D Nie miałam oczywiście takich szpiczastych jak na tym zdjęciu, i wcale nie były długie, ale były grube. No, nie podobają mi się i już! :) Nigdy więcej! Potem musiałam 'leczyć' moje pazurki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nikt nie mówił że będzie bolało a bolało:) i to przez długi czas brrr;)

      Usuń
  6. Też leczę moje paznokcie - postawiłam na olejek rycynowy:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger