11/13/2012

Kąpielowe smakołyki

Jestem fanką długich kąpieli z tzw. dodatkami. Najczęściej są to płyny do kąpieli, które lubię głównie z uwagi na pianę czy prozdrowotne sole, nierzadko mające lecznicze właściwości.
Jednak w ostatnim czasie moje kąpielowe serce całkowicie owładnęły kule kąpielowe a dokładnie rzecz ujmując kule firmy Organique. Na początku zaznaczę, iż jest są to moja czysto subiektywno - obiektywna opinia, nie otrzymałam żadnego produktu od wspomnianej firmy do testowania. Jest to efekt moich poszukiwań.


Na stronie producenta http://www.organiquecosmetics.pl/pl/bath_therapy/bath_bombs
o kulach kąpielowych czytamy, że:

Unikalna receptura łagodnego pudru do kąpieli gwarantuje odżywienie, nawilżenie, a także ochronę i pielęgnację skóry. Pudry do kąpieli polecane są do każdego rodzaju skóry, zwłaszcza do skóry przesuszonej, delikatnej oraz potrzebującej odżywienia i uelastycznienia.

Kąpiel łagodzi efekt przemęczenia, rozluźnia i sprawia, że skóra nabiera połysku, staje się gładka i otulona pachnącą warstwą ochronną. Pudry mogą być stosowane również jako kąpiel przygotowująca dłonie i stopy do profesjonalnych zabiegów manicure i pedicure.

Składniki aktywne:
oczar wirginijski — duży krzew, rosnący we wschodnich stanach USA i Kanadzie. Surowcem leczniczym i kosmetycznym są kora i liście. Wyciąg zawiera dużą ilość garbników, a także flawonoidy, kwasy galusowy i elagowy, leukoantocyjanidyny oraz saponiny. Wykazuje silne działanie przeciwzapalne, ściągające, przeciwkrwotoczne i przeciwbakteryjne. Doskonale oczyszcza skórę, wzmacnia naczynia krwionośne.
skrobia z pszenicy —

Działanie kul kąpielowych:
aromaterapia
pachnące odprężenie
ukojenie
wygładzenie
łagodzi podrażnienia

Ja miałam już bliższą styczność z następującymi kulami:
- Wanilią
- Lawendą
- Pomarańczą z chili






Moja opinia

Jeśli lubisz długo siedzieć w wannie a Twoja skóra różnie to znosi i potrzebuje ochrony przed przesuszeniem a dodatkowo lubisz aromaterapeutyczne niechemiczne i subtelne zapachy bardziej kojące niż drażniące zmysł węchu to z czystym sumieniem polecam te kule.
Po kąpieli skóra jest tak świetnie odżywiona i nawilżona, że nie potrzebuje dodatkowych balsamów czy maseł do ciała. W kąpieli czuć, że w kuli obecne są także olejki. Cena za kulę jest dość wysoka - ok. 17 zł ale są one fabrycznie podzielone na równiutkie dwie części, tak więc służy minimum na dwa razy...
Jestem bardzo bardzo na tak i na pewno będę sięgać po następne.,

A jaki jest Wasz ulubiony kosmetyk do kąpieli?

25 komentarzy:

  1. Takich kuli nie miałam, takie jakieś mniejsze dzieci czasem wybierają sobie w sklepie:)
    Ja wolę sole, czasem płyny. Rzadko sięgam po olejki, ponieważ potem wanna się ślizga. Ale chyba to zmienię, aby nawilżyć teraz skórę, bo ogrzewanie niezbyt dobrze wpływa na moją skórę.
    17 zł za dwie części, troszkę dużo.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, że po kąpieli wanna nadaje się do umycia:(

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Polecam :) super relaksacyjne i na dodatek nawilżające

      Usuń
  3. Nie ma to jak pachnąca kąpiel, lubię pieniące się płyny, wiem, że nie są, w większości, zbyt zdrowe dla skóry. Jednak ja ze skórą ciała nigdy większych problemów nie miałam wiec traktuję ją trochę mniej łaskawie niż inne części :). Dla mnie 17 zł na 2 razy to trochę za drogo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są napewno tańsze odpowiedniki :) jasne olejki olejkami a i tak najfajniejsza jest piana:)

      Usuń
  4. nigdy nie miałam kul do kąpieli... hm, to pewnie przez to że nie mam wanny? ;) :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię kule do kąpieli, ostatnio miałam z Biedronki, które zdobyłam po wielkich poszukiwaniach. Były ta\nie i dobre, więc rozeszły się jak ciepłe bułeczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te z Biedronki były super! strasznie żałuję, że wziełam tylko po jednej z każdego rodzaju:( ciekawe czy powtórzą jeszcze ten rzut:)

      Usuń
  6. ja jakos nie mialam okazji ich testowac nigdy, moze pora to zmienic? :)

    zapraszam do siebie w wolnej chwili;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uważaj to uzależnia:) oczywiście że odwiedzę :)

      Usuń
  7. Również uwielbiam takie dodatki kąpielowe tylko zawsze wkurzają mnie resztki kul musujących :D Teraz jestem wierna olejkowi do kąpieli z Farmony, o którym pisałam :D Tylko jak już się tak rozmarzę to wszyscy na mnie krzyczą - łazienka zajęta przez minimum 1,5 godziny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) mój rekord to godzina i piętnaście minut ..olejek z Farmony też jest świetny

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Sklepy z takimi bajerami wyglądają jak cukiernie - zapach piękny a i wyglądają tak, że by się chciało wszystko zjeść:)

      Usuń
  9. o to fajnie, że podzielone na 2 części. w Stenders tego nie ma i całą kulę na raz się zużywa. ja to nie lubię się kąpać - ciepły prysznic to jest to ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawdziwa wygoda bo cała to za dużo a jak sama chcesz pokroić to się zaraz w pyłek zmienia i nie ma musującej frajdy:) u mnie wanna vs prysznic zawsze wygra wanna jesienią i zimą a prysznic latem:)

      Usuń
  10. Uwielbiam takie akcesoria, a kule zwłaszcza. Zawsze mi jednak syn podbiera i chcąc nie chcąc muszę się dzielić :) I ten zapach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego kula jest podzielona na dwie części - jedna dla dziecka/tudzież partnera a druga dla nas:) fakt..zapach potrafi zdziałać cuda na nawet najbardziej spięte nerwy:)

      Usuń
  11. Ja uwielbiam i nie wyobrażam sobie kąpieli bez olejku Tutti Frutti Farmony, skóra jest idealnie nawilżona i natłuszczona tak, że nie potrzeba żadnych balsamów do ciała. Używam tych olejków do kąpieli w wannie, jak również pod prysznicem...:)
    Polecam do przeglądnięcia post...:)
    http://otulona-zapachem.blogspot.com/2012/11/zapach-ktory-mnie-zauroczy-bez-reszty.html

    OdpowiedzUsuń
  12. ja bałam się pierwszego wejścia do sklepu, bo ceny są wysokie a zapachy tak cudowne. wiedziałam, że nie wyjdę z pustymi rękoma, a to byłoby bolesne dla mojego portfela :) ale się powstrzymałam i kupiłam małe, próbkowe opakowanie peelingu do ciała i... przepadłam. już piszę list do czerwonego świętego o maxi edycję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co do kąpieli - ja nie lubię siedzieć w wannie, ale chyba spróbuję kupić sobie jedną kulę o ładnym zapachu na spróbowanie :) może się przekonam, a po dniu na mrozie taka kąpiel będzie już niedługo idealna.

      Usuń
    2. Znam ten ból...sklep wygląda jak mega luksusowa cukiernia - wygląd i zapach przecudowny..czujesz się jak w niebie a potem twarde lądowanie bo sprawdzeniu stanu konta lub portfela:)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz..Twoja opinia czy luźne spostrzeżenia są dla mnie cenne i mobilizujące.
Staram się odpowiadać na każdy komentarz i jednocześnie zaglądać do osób piszących..

Copyright © 2014 77fantasmagorie77 , Blogger